Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

PIŁKARSKA III LIGA * Przy pustych trybunach świdnicka Avia zremisowała ze Stalą Rzeszów

Przy pustych trybunach świdnicka Avia podejmowała wczoraj na swoim boisku Stal Rzeszów. Decyzję rozegrania meczu bez udziału publiczności podjął wojewoda lubelski. Była to konsekwencja strać kibiców zamojskich z policją podczas spotkania derbowego z Hetmanem. Mecz zakończył się remisem 2:2. W sektorze fan klubu Avii wisiały trzy białe transparenty z napisami: \"Pustym stadionom mówimy NIE!”, \"Panie wojewodo - Dziękujemy!”, \"Kto naprawdę jest winien?”. Dodatkowo za bramką od strony strzelnicy rozwieszony był napis: \"Walka i zwycięstwo!!!”. Na stadion wpuszczeni zostali tylko nieliczni działacze, były służby porządkowe i policja. Za stadionem, od strony zegara oraz głównej bramy wjazdowej, zgromadzili się wierni kibice Avii, którzy głośnym śpiewem i dopingowali swoich ulubieńców. Spiker zaś na bieżąco informował co w danej chwili dzieje się na płycie boiska. Samo spotkanie było bardzo twarde, sędzia aż osiem żółtych kartek i jedna czerwoną, którą minutę przed końcem ujrzał zawodnik Stali Dariusz Woźniak. Na niewiele się to jednak zdało, ponieważ świdniczanie tylko zremisowali. Pierwsza połowa to zdecydowana przewaga przyjezdnych, którzy przy odrobinie szczęścia mogli strzelić bramki. Najlepszą okazję zmarnował w 12 minucie Krystian Lebioda, którego strzał z rzutu wolnego trafił w poprzeczkę. O sporym szczęściu Avia mogła mówić w 28 minucie, kiedy główka Łukasza Kobosa o centymetry minęła bramkę Łukasza Gieresza. W tej części gry gospodarze wypracowali tylko jedną klarowną okazję, szkoda tylko, że Łukasz Gromba zachował się zbyt egoistycznie i zamiast dograć do Krystiana Zawadzkiego bądź Pawła Pranagala - niepotrzebnie strzelał, a jego uderzenie zostało zablokowane. Obraz gry, szczególnie Avii zmienił się po przerwie. Świdniczanie z wielkim animuszem ruszyli do ataku i na efekty nie trzeba było długo czekać. Tylko do 52 minuty. Paweł Pranagal perfekcyjnie podał na nogę Marka Glińskiego. Napastnik gospodarzy huknął z pierwszej piłki i Avia prowadziła 1:0. Niestety, Wojciech Fabianowski doprowadziłdo wyrównania w 68 min. Jeszcze raz świdniczanie cieszyli się z prowadzenia. Sześć minut przed końcem rzut karny, podyktowany za faul bramkarza Rafała Pomianka na Grombie, zamienił na gola Daniel Szewc. Prawdziwy dramat gospodarze przeżywali dwie minuty później, gdy po fatalnym błędzie obrony stracili gola na wagę trzech punktów. Przesunięty do ataku ostatni stoper, Grzegorz Łuczyk, położył na ziemię Sebastiana Orzędowskiego, potem Łukasza Gieresza i strzałem pod poprzeczkę pogrążył Avię. Avia Świdnik - Stal Rzeszów 2:2 (0:0) BRAMKI 1:0 - Galiński (52), 1:1 - Fabianowski (68), 2:1 - Szewc z karnego (84), 2:2 - Łuczyk (86). SKŁADY Avia: Gieresz - Machnikowski, Bednrauk, Czępiński - Zawadzki, Wiącek, Pranagal, Orzędowski, Szewc (87 Misztal) - Gromba, Galiński (90 Gutek). Stal: Pomianek - Woźniak, Popiela, Łuczyk, Lebioda - Banaszkiewicz, Zajdel, Sierżęga, Kobos (90 Dragan) - Fabianowski, Brożek (67 Szymański). Żółte kartki: Pomianek, Popiela, Woźniak, Zajdel - Zawadzki, Wiącek, Pranagal, Gromba (A). Czerwona kartka: Woźniak w 89, za drugą żółtą. Sędziował: Adam Szubielski z Łodzi. Jarosław Czępiński

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama