Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

KOSZYKÓWKA * Zawodniczki Meblotapu niemal w komplecie zjechały do Chełma

Trener Sławomir Depta przeprowadził pierwszy trening z \"nowym” Meblotapem. Jednak nie do końca nowym, bo przecież w drużynie znalazło się kilka znanych już w Chełmie zawodniczek. W porównaniu z poprzednimi latami budowy zespołu nie odkładano do ostatniej chwili. I to właśnie z tego powodu najbardziej cieszy się chełmski szkoleniowiec, wierząc, że pracując na własny rachunek (bez żadnych spółek) da sobie radę. Na pierwszych zajęciach, w nowej hali Szkoły Podstawowej nr 5, Depta miał do dyspozycji aż dziewięć zawodniczek (!). Trenowały: Krystyna Hołowczyc, Małgorzta Chomicka, Ludmiła Zdziesińska, Karolina Żurkowska, Dorota Piątkowska, Małgorzta Kalinowska, Joanna Szymczyk-Górzyńska, Renata Piestrzyńska i później jeszcze dołączyła Maryna Sazonienko. W najbliższych dniach w Chełmie zamelduje się również reprezentantka Białorusi - Natalia Marczanka. Niewykluczone, że zespół wzmocni dodatkowo centerka z Czech lub z Ukrainy. Ale i tak naszym zdaniem sytuacja wygląda bardzo obiecująco. Podobnej opinii jest szef klubu Robert Żołnierowicz. - Kadrowo, na dzisiaj, wygląda to całkiem nieźle. Z poszczególnymi zawodniczkami mamy uzgodnione warunki. Pozostaje je tylko zatwierdzić z naszej strony. Zrobimy to po najbliższym spotkaniu z kierownictwem Meblotapu. My również musimy spisać nowe postanowienia współpracy. Jestem jednak dobrej myśli i wierzę, że rozmowy jak zwykle będą owocne i konstruktywne. To po nich będziemy mogli już realizować przyjęte założenia, tak szkoleniowe jak i organizacyjne - powiedział. Obaw nie ma także trener Sławomir Depta. - W pierwszych treningach, w których zasadniczą uwagę zwracamy na siłę i wytrzymałość, nie ma miejsca na koszykówkę - podkreśla szkoleniowiec. - Ona zacznie się praktycznie dopiero na turnieju w Brzegu. Zagramy tam z Cukierkami, Korkonoszami z Jeleniej Góry i z Łódzkim Klubem Sportowym. Turniej pozwoli mi znaleźć najlepsze pozycje dla poszczególnych zawodniczek. Dopiero po tym będę mógł budować taktykę i dalsze ustawienie w zespole. Dobrze znam możliwości Marczanki, Sozanienko i Zdziesińskiej a także wartość Piestrzyńskiej i Żurkowskiej. Piątkowska grała w Meblotapie, ale teraz, po rocznej przerwie spowodowanej kontuzją, to już nie ta sama zawodniczka. Podobnie jak Górzyńska po urlopie macierzyńskim. Najmniej znam możliwości nowego nabytku z Białegostoku Kalinowskiej oraz Chomickiej. Mądry będę dopiero po drugim turnieju w Pabianicach. Jestem jednak dobrej myśli i zapewniam wspaniałych chełmskich kibiców, że wszystko będzie ok. Andrzej Frączkowski

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama