Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Rozmowa z Bartoszem Jurkowskim, obrońcą Górnika Łęczna

• Kontuzja Artura Bożyka pokrzyżowała plany ustawienia obrony i z konieczności na środku musieli grać Veljko Nikitović lub Jarosław Popiela. Przerwa na reprezentację przyszła chyba w samą porę. Którego z tych zawodników chciałby pan mieć w sobotę przy swoim boku? - Z wymienionej trójki powinien grać Artur Bożyk, który sam najlepiej czuje się na środku obrony i najwięcej grał na tej pozycji. Jarek Popiela jest najlepszy na lewej obronie, tam najbardziej potrafi zaprezentować gamę swych umiejętności, o czym przekonywał w Górniku Zabrze. Jestem pełen uznania dla Veljko. Jego podejście do treningów i obowiązków jest przykładem do naśladowania dla innych. Uważam, że z powodzeniem może sobie radzić na środku obrony, ale sam chyba najbardziej woli rolę defensywnego pomocnika. Przypomina mi Radka Sobolewskiego, choć to jeszcze nie ta klasa. • Z pana słów wynika, że na lewej stronie obrony powinien grać Jarosław Popiela. Ale są jeszcze Ronald Siklić oraz Mariusz Pawelec... - Każdy z tych zawodników ma swoje walory. Jarek ma ich wiele, w tym bardzo dobrze \"ułożoną” lewą nogę. Roni jest dynamiczny i szybki, ale... po kontuzji. I nie wiem jak po rozbracie z piłką mógłby zaprezentować się pod względem fizycznym. A Mariusz ma ogromną ambicję i czasem chce aż za bardzo. Musi to sobie \"poukładać” w głowie, nie działać pod wpływem emocji, grać znacznie spokojniej. • A kto, zdaniem Bartosza Jurkowskiego, powinien stanąć w bramce - Przemysław Tytoń czy Roberta Mioduszewski? - Przemek nie zawiódł szkoleniowców i zespołu w Grodzisku. My w defensywie robiliśmy wszystko, aby miał jak najmniej strzałów. Nie dlatego, że jest słaby, ale by wczuł się w rolę bramkarza, nie sięgając po piłkę do siatki. Wpuścił jednego gola, jednak nie mógł nic zrobić. Trenerzy mają dylemat na kogo postawić, bo u siebie pewnie zagramy odważniej. Cracovia będzie kontratakowała i strzałów może być tym razem więcej. Jednak Robert też jest po urazie, miał przerwę i jeszcze może nie być przygotowany na sto procent. Do podjęcia decyzji pozostały jeszcze dwa dni. • Przedostatnie miejsce w tabeli, w której panuje ścisk, to duże rozczarowanie. Zespół odczuwa dużą presję? - Nie. Między zdaniami, po tak dobrej wiośnie, można było usłyszeć o pucharach, ale ja podchodziłem do wszystkiego spokojnie. Dajmy sobie 8-12 meczów i wtedy zobaczymy na co naprawdę nas stać. • Zero zwycięstw i tylko trzy strzelone gole. Taktyka sprawdzająca się wiosną została jednak przeczytana przez rywali. Jak teraz zaskakiwać przeciwników? - Taktykę dobiera się do ludzi, których się posiada. Ja zajmuję się grą w obronie, razem z kolegami staram się ją udoskonalać. I teraz tracimy dużo mniej goli niże przed rokiem. Wracając do pytania, jeśli najlepiej umiemy grać z kontry, to róbmy to dalej, pracujmy nad tym. Z Bełchatowem chcieliśmy zagrać bardziej otwartą piłkę i nie wypadło to zbyt dobrze. Rozmawiał Artur Ogórek

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama