Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

EKSTRAKLASA PIŁKAREK RĘCZNYCH * W weekend ruszają rozgrywki ekstraklasy sezonu 2005/2006

W najbliższy weekend zainauguruje rozgrywki ekstraklasa piłkarek ręcznych. Ze względu na rewanżowe spotkanie Ligi Mistrzyń z Havelsan Ankara, szczypiornistki SPR ICom pierwszy mecz rozegrają dopiero we wtorek. W gronie najgroźniejszych rywalek, które mogą zdetronizować lubelską siódemkę, wymienia się Natę AZS AWFiS Gdańsk, EB Start Elbląg i Piotrcovię Piotrków Trybunalski. Niestety, jeszcze przed inauguracją rozgrywek ekipę mistrzyń Polski nie ominęły problemy. - Nie powiem na ile procent jesteśmy przygotowani do ligi, ponieważ w żadnym ze spotkań kontrolnych nie miałem pełnej kadry. Najpierw wypadła nam Tatiana Sztefan, później kontuzji nabawiła się Anna Pałgan, a ostatnio problem z nadgarstkiem miała Małgorzata Rola... - wylicza Edward Jankowski, trener SPR ICom. W opinii sztabu szkoleniowego najgroźniejszymi rywalkami mistrzyń kraju, w walce o jedenasty tytuł, będą szczypiornistki Naty AZS AWFiS Gdańsk. - Są bardzo mocne. Przegraliśmy z nimi na turnieju, gdzie przewyższały nas zgraniem - mówi E. Jankowski. - Do walki powinien włączyć się EB Start Elbląg, który wygrał silnie obsadzony turniej Chociwlu. Mocny będzie również nasz pierwszy rywal - Zgoda. Od trzech sezonów zespół ten gra praktycznie tym samym składem, co gwarantuje stabilność formy. Oczywiście groźna będzie Piotrcovia, chociażby z tego względu, że dokonała poważnych wzmocnień. I rzeczywiście ekipa z Piotrkowa Trybunalskiego w letniej przerwie okazała się \"królem polowania”. Zespół zasiliła Inna Silantieva, która walnie przyczyniała się do wywalczenia przez SPR ICom dziesiątego mistrzostwa Polski, czy do końca walcząca o koronę najlepszej strzelczyni Agata Wypych (Vitaral Jelfa Jelenia Góra). Ponadto barw Piotrcovii będą broniły: Justyna Alberciak (Vitaral) i Kinga Polenz (EB Start). Poważnie natomiast osłabiła się Jelfa. Brak wspomnianych wcześniej Alberciak, Wypych czy Katarzyny Duran (powróciła do SPR ICom), Iwony Szafulskiej (Politechnika Koszalin) oraz Magdaleny Młot (Zagłębie Lubin) skazuje ten zespół raczej na walkę o zachowanie ligowego bytu. Jakby z \"urzędu” identyczny cel będzie przyświecał beniaminkom: Vive Kielce i AZS AWF Katowice. - Vive to zespół, który bez problemów powinien się utrzymać. Mało tego, dzięki wzmocnieniom może napsuć jeszcze krwi faworyzowanym ekipom. Katowiczankom natomiast nie daje większych szans na wyjście z grup spadkowej - mówi Waldemar Czubala, II trener SPR ICom, który w minionym sezonie prowadził lubleski TPR w I lidze. (map)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama