EKSTRAKLASA PIŁKARZY RĘCZNYCH * Wygrana Wisły-Azotów w ligowym debiucie na swoim parkiecie
- 19.09.2005 12:20
W pierwszym występie przed własną publicznością szczypiorniści Wisły-Azotów zwyciężyli gdański AZS AWFiS 32:23. Sobotni mecz był świętem piłki ręcznej w Puławach. Gospodarze w pełni zrewanżowali się gdańszczanom za jednobramkową porażkę 24:25 w sierpniowym turnieju na Wybrzeżu.
Przed spotkaniem prezes klubu Jerzy Witaszek przywitał zaproszonych gości, kibiców, zawodników i sędziów. Uroczyście podziękował Zygmuntowi Kwiatkowskiemu, prezesowi puławskich Zakładów Azotowych oraz Włodzimierzowi Karpińskiemu, członkowi zarządu, za okazaną zespołowi pomoc, wręczając okolicznościowy puchar. - To dzięki wsparciu finansowemu zakładu możemy zagrać w ekstraklasie - mówił Jerzy Witaszek. Z kolei Karpiński zadeklarował, iż dołoży starań, żeby rozbudować dolną trybunę puławskiej hali o kolejne 140 miejsc. Każdy kibic, który przybył na spotkanie z gdańszczanami otrzymał plakat zespołu.
Na trenerskiej ławce Wisły-Azotów nadal zasiadał trener Bogdan Kowalczyk, który w ubiegłym tygodniu złożył rezygnację z pracy w klubie. Zarząd klubu przyjął decyzję szkoleniowca, ale do czasu znalezienia następcy, nadal będzie pracował z drużyną.
Kibice, którzy licznie wypełnili sportową halę MOSiR przy ul Partyzantów nie mogli narzekać na brak emocji. Gospodarze bardzo chcieli zmazać porażkę sprzed tygodnia w Lubinie i od początku nadawali ton wydarzeniom na parkiecie. Pierwszą bramkę w debiucie w ekstraklasie przed własną publicznością rzucił Grzegorz Mazur. Przykładem kołowego Wisły-Azotów poszli Konrad Misiewicz i Sebastian Rumniak i po pięciu minutach było 3:0. Niestety, miejscowi bardzo szybko pozwolili rywalom wyrównać, tracąc dwie bramki dwa po kontrach zainicjowanych skutecznymi przechwytami. Na szczęscie był to tylko chwilowy przestój. Później prowadzenie puławian nawet przez chwilę nie było zagrożone. Do przerwy gospodarze utrzymywali bezpieczną przewagę sześciu bramek (15:9). Po kolejnym kwadransie Wisła-Azoty wygrywała już różnicą 10 goli (25:15). Jeszcze czterokrotnie miejscowi prowadzili 10 trafieniami (27:17, 28:18, 29:19 i 30:20). Ostatecznie zwyciężyli 32:23.
Podobnie jak goście, także w niezbyt okazałej formie był szkoleniowiec gdańszczan Wojciech Nowiński. Nie czuł się chyba najlepiej w puławskiej hali, mając kłopoty z utrzymaniem równowagi. O grze swojego zespołu powiedział tylko tyle, że AZS popełniał zbyt wielu prostych błędów. O wysokiej porażce decydować miały proste straty, nawet w sytuacjach, kiedy gospodarze grali w osłabieniu.
Wisła-Azoty Puławy - AZS AWFiS Gdańsk 32:23 (15:9)
SKŁADY I BRAMKI
Wisła-Azoty: Kubiszewski, Kamil Tylutki - Kurowski 3, Płaczkowski 3, Molenda, Krzysztof Tylutki 1, Rumniak 8, Nowakowski 1, Witkowski 5. Smyrgała 3, Misiewicz 3, Mazur 5. Kary: 20 minut.
Gdańsk: Sibiga, Sokołowski - Krygowski 3, Ćwikliński 4, Woynowski 2, Żółtak 1, Pilch 3, Balmas, Masiak, Jachlewski 8, Pepliński, Waszkiewicz 2. Kary: 10 minut.
Sędziowali: Mariusz Kałużny i Tomasz Stankiewicz (obaj Opole). Widzów: 500.
EKSTRAKALSA PIŁKARZY RĘCZNYCH
Wisła-Azoty Puławy - AZS AWFiS Gdańsk 32:23 (15:9) * VIVE Kielce - Zagłębie Lubin 28:23 (10:7) * Olimpia Piekary Ślaskie - Śląsk Wrocław 24:26 (10:11) * Wisła Płock - Miedź Legnica 38:27 (19:16) * Chrobry Głogów - MMTS Kwidzyn 25:24 (12:11) * Traveland-Społem Olsztyn - Piotrkowianin-Kiper Piotrków Trybunalski 31:26 (13:11).
1. Wisła Płock 2 4 79-57
2. VIVE Kielce 2 4 65-46
3. Chrobry Głogów 2 4 53-50
4. Zagłębie Lubin 2 2 61-52
5. Olimpia Piekary Śl. 2 2 52-49
6. Śląsk Wrocła 2 2 52-52
7. Piotrkowianin-Kiper 2 2 51-54
8. Wisła-Azoty Puławy 2 2 56-61
10. Traveland Olsztyn 2 2 61-67
9. AZS AWFiS Gdańsk 2 0 46-57
11. MMTS Kwidzyn 2 0 47-62
12. Miedź Legnica 2 0 50-66
24 września: Piotrkowianin-Kiper - Wisła-Azoty Puławy * Kwidzyn - Olimpia * Śląsk - Wisła Płock * Miedź - Traveland-Społem * AZS AWFiS Gdańsk - VIVE * Zagłębie - Chrobry.
Reklama













Komentarze