Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

LUBELSKA KLASA OKRĘGOWA * POM Iskra Piotrowice jedynym zespołem bez porażki

Z pewnością nie dla Auto Mrozu Ryki, który w niedzielę został rozgromiony przez Opolanin aż 0:6. Takiej porażki rycka jedenastka nie doznała od... początku istnienia klubu. Na pewno nie dla Turu Milejów, który przegrał z Cisami Nałęczów 1:2, zaś w 90 min rzutu karnego dla zespołu Lecha Kowalskiego nie wykorzystał Maciej Kucybała. No i dla kibiców Hetmana Gołąb, którzy na meczu w Lublinie stracili dwie flagi. Każda warta około 300 złotych. Siódmej kolejki spotkań miło nie będą też wspominać piłkarze Sygnału Lublin i Granitu Bychawa. Obu zespołom nie udało się przełamać złej passy. Oba od początku sezonu nie wygrały jeszcze meczu. Remis w spotkaniu z Orłami Kazimierz dał piłkarzom trenera Marka Leszczyńskiego dopiero drugi punkt w tych rozgrywkach. Bramkę dla Granitu strzelił Paweł Mącik, syn Bolesława, znanego w latach 80. z występów w pierwszoligowym Motorze Lublin. Wyraźnie nie idzie też Sygnałowi. W przerwie letniej lublinianie stracili trzech podstawowych piłkarzy: Krystiana Sobkowicza, Karola Struga i Artura Kuchtę. Trener Janusz Dec w ich miejsce wprowadził do zespołu wychowanków. - Minie trochę czasu zanim ci młodzi chłopcy wejdą w rytm gry - wyjaśnia Janusz Dec. - Na pewno nie można im odmówić ambicji, bo w każdym meczu grają z pełnym zaangażowaniem W magię liczby siedem mogą jednak wierzyć inni. POM Iskra Piotrowice zasiada w fotelu lidera. Piotrowiczanie są jedynym zespołem, który nie przegrał jeszcze meczu. W minionej kolejce podopieczni trenera Modesta Boguszewskiego zainkasowali trzy punkty w meczu z rewelacyjnie spisującym się do tej pory - trzecia pozycja - Polesiem Kock. Z dna podnosi się powoli Orion Niedrzwica. W minioną środę niedrzwiczanie wysoko ograli w Pucharze Polski Solidarność Lublin. W niedzielę po dwóch golach Radosława Krężołka wywieźli cenne trzy punkty z boiska w Ostrowie Lubelskim. Teraz jednak o komplet \"oczek” będzie zdecydowanie trudniej. Do Niedrzwicy przyjeżdża wicelider tabeli i główny pretendent do awansu - Stal Poniatowa. - Ten mecz będzie weryfikacją tego czy nasza forma rzeczywiście rośnie - twierdzi Wojciech Stopa, trener Orionu. - Z Tajfunem zagraliśmy tak jak chciałem, zawodnicy zrealizowali założenia taktyczne. To przyniosło efekty. Mogliśmy wygrać znacznie więcej, ale rewelacyjnie bronił Czarek Bakiera. Przyznam , że byłem już nieco podłamany wynikami, myślałem o rezygnacji. Zarząd nie wyraził jednak na to zgody. W meczu ze Stalą będziemy prowadzić otwartą grę. Nie nastawimy się na remis, bo to się nie opłaca. Musimy poprawić wizerunek u naszych kibiców. Po porażce z Piaskovią z trybun padło w naszą stronę dużo epitetów. Nie chcę żeby to się powtórzyło. Marek Wieczerzak

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama