Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Rozmowa z Adamem Pietraszko, żużlowcem TŻ Sipma

• Rozliczyłeś się już z klubem z Lublina? - TŻ Sipma zalega mi jeszcze z płatnościami, ale myślę, że wszystko zostanie uregulowane. Każdy z zawodników ma w kontrakcie termin spłaty ewentualnych należności. Jeżeli po upływie wyznaczonej daty nie otrzymam pieniędzy dopiero wtedy zacznę się martwić. • Dla TŻ tegoroczne rozgrywki zakończyły się bardzo wcześnie. Zaczynasz już myśleć o przyszłym sezonie? - Wciąż jeszcze startuję w lidze angielskiej, jednak nie ukrywam, że przygotowuję się też pod kątem kolejnego sezonu. Regularnie trenuję na torze w Częstochowie. Sprowadziłem z Wysp trochę sprzętu i teraz muszę go przetestować. • Jak oceniasz sezon spędzony w Kozim Grodzie? - Na pewno stać mnie na lepsze wyniki. Nie lubię spotkań o tak zwaną \"pietruszkę”, a takich w tym sezonie było za dużo. Praktycznie tylko w dwóch czy trzech meczach walczyliśmy o coś i wtedy nie zawodziłem. Na początku sezonu miałem dobry sprzęt, ale potem brakowało już pieniędzy na remonty. • Do poważnych ruchów transferowych jeszcze daleko, ale może ktoś się już do ciebie zgłaszał... - Nie otrzymałem jeszcze żadnej oferty na przyszły sezon. • Chciałbyś w następnym roku startować w Sipmie? - Gdybym dostał taką propozycję pewnie bym się zgodził. To by była dla mnie nawet pewnego rodzaju nobilitacja. Chciałbym też coś udowodnić. Rozmawiał Karol Grzywacz

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama