Majówka: Najlepiej odpoczywa się u siebie
Rozmowa z Krzysztofem Grabczukiem, wicemarszałkiem województwa lubelskiego.
- 30.04.2014 19:00

• Gdzie zamierza Pan spędzić majowy weekend? W Lubelskiem?
- Oczywiście. To pierwsza tej wiosny okazja, aby wypocząć, najlepiej w naszym regionie. Piękna pogoda zachęca do odwiedzenia np. Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego. I niekoniecznie przez cały dzień musimy siedzieć przy grillu. Dzień warto poświęcić na bardziej aktywny wypoczynek. Nie tylko nad jeziorami, ale też w innych miejscach Polesia, południowego Podlasia czy Doliny Bugu jest wiele ciekawych tras i ścieżek na spacery, wyprawy rowerowe i kajakowe.
• Jakie miejsca poleca Pan na majówkę?
- Nasz region ma bardzo dużo takich miejsc. Warto wybrać się na Powiśle, np. w rejon Kazimierskiego Parku Krajobrazowego, gdzie poza pięknymi nadwiślańskimi krajobrazami nie brakuje też bogatych zabytków. Niemniej atrakcyjne jest Roztocze, którego nie trzeba specjalnie rekomendować turystom. Z pewnością warto też zajrzeć do Kozłówki. Okazja jest wyjątkowa, bo to jedno z najpopularniejszych w kraju muzeów obchodzi w tym roku jubileusz 70-lecia. Namawiam też na dłuższy spacer po Lublinie - szczególnie do skansenu, gdzie koniecznie trzeba zwiedzić nowy sektor małego prowincjonalnego miasteczka oraz do pobliskiego ogrodu botanicznego.
• Czy Lubelskie jest atrakcyjne dla turystów spoza regionu?
- Nasz region od lat jest bardzo atrakcyjny dla mieszkańców stołecznej aglomeracji, Śląska i innych wysoko zurbanizowanych i uprzemysłowionych regionów. Badania ruchu turystycznego pokazują, że chętnie przyjeżdżają też do nas łodzianie, krakowianie, a nawet mieszkańcy Wrocławia czy Trójmiasta. Największym naszym atutem jest przyroda, możliwość wypoczynku w bliskim kontakcie z naturą, naładowania akumulatorów przed powrotem do znacznie szybszego i bardziej stresującego życia w dużym mieście. Wielu ceni sobie także serdeczność i gościnność naszych mieszkańców oraz bardzo smaczną i zdrową regionalną kuchnię. W końcu nasz region jest jednym z liderów agroturystyki i rynku zdrowej żywności.
• Ostatnio województwo przygotowało kolejną kampanię promocyjną. Czy widać już jej efekty?
- Za wcześnie na podsumowania, bo kampania jeszcze się nie skończyła. Ale mamy pierwsze sygnały, że została dobrze przyjęta w innych miastach i regionach. Co do efektów kampanii w postaci rosnącego ruchu turystycznego w regionie, to jesteśmy optymistami. W ostatnich latach Lubelskie było jednym z nielicznych regionów w kraju, notujących zrównoważony lub rosnący wskaźnik przyjeżdżających. Według danych Instytutu Turystyki, w roku 2010 mieliśmy 1,3 mln turystów krajowych, a w roku 2011 i 2012 już po 1,8 mln. Rośnie też liczba turystów zagranicznych - cztery lata temu przyjęliśmy ich 900 tysięcy, przed trzema laty już milion, a dwa lata temu - 1,1 mln.
Reklama












Komentarze