Stare przysłowie mówi: lepszy rydz niż nic. Czy jednak trzybramkowa zaliczka wystarczy do tego, aby SPR ICom Lublin wywalczył upragniony awans do fazy grupowej SPR ICom? Przekonamy się już za niespełna tydzień. Pewne jest to, że przed lubelskim zespołem jest jeszcze wiele pracy.
W grze podopiecznych trenera Edwarda Jankowskiego zauważyć można pewną prawidłowość. Mistrzynie Polski zdecydowanie lepiej radzą sobie w pojedynkach pucharowych, niż w rozgrywkach ligowych. W rozegranych w tym sezonie meczach SPR ICom zanotował dwa zwycięstwa, jeden remis, a trzykrotnie z parkietu schodził przegrany. Wszystkie wygrane lublinianki odniosły w europejskich pucharach, chociaż ich gra pozostawiała wiele do życzenia.
Z pewnością nastroje po piątkowej wygranej z Dynamem Wołgograd byłby lepsze, gdyby gospodynie \"dowiozły” do końca sześciobramkową przewagę. Oczywiście, można powiedzieć, że zespół roztrwonił zaliczkę w skutek osłabień (kara dla Izabeli Puchacz i czerwone kartki dla Doroty Malczewskiej i Anny Lisowskiej - red.), to jednak w trakcie meczu miał kilka wybornych okazji do powiększenia prowadzenia. Niestety, szwankowała skuteczność. Ten element gry, który do znudzenia trenowany był przed meczem z Rosjankami. W czym więc tkwi problem? - Może za bardzo chcemy - odpowiada Ewa Damięcka, która przeciwko Dynamo sama nie wykorzystała kilku \"setek”. - Wiem, że w kilku sytuacjach nie popisałam się. Po meczu poprosiłam trenera o pomoc na treningach, aby w jakiś sposób poprawić skuteczność - przyznała kołowa SPR ICom.
Nadal szwankuje rozegranie i momentami faktycznie widać, że nie ma chętnej, żeby wziąć ciężar gry na siebie. Po meczu trener Edward Jankowski żalił się, że jego podopieczne rozegrały najgorszy w tym sezonie mecz - oceniając grę obronną. Mało agresywne, nie potrafiące nadążyć za szybkimi Rosjankami zawodniczki SPR ICom dopuszczały rywalki do czystych sytuacji rzutowych. \"Dzięki” temu wystawiały bramkarki na ciężką próbę, z której Magdalena Chemicz i Jolanta Pierzchała momentami wychodziły obronną ręką. Szczególnie dobry fragment gry zanotowała ta druga, która w pierwszej odsłonie dopiero w czwartej sytuacji \"sam na sam” musiała skapitulować. - Należało przerwać kontrę Rosjanek zdecydowanie wcześniej - uważa Magdalena Chemicz. - Trudno bowiem powstrzymać zawodniczkę w pełnym biegu. Widać, że rywalki były szybkie, jednak mimo popełnionych błędów w obronie i tak zaprezentowałyśmy się lepiej niż w poprzednich meczach - podkreśla bramkarka mistrzyń Polski.
Po piątkowym meczu nasze zawodniczki nie miały czasu na odpoczynek. W sobotę przeszły odnowę biologiczną, a we wczorajsze przedpołudnie trenowały. Jutro mistrzynie Polski rozegrają kolejny mecz ligowy, a ich rywalem będzie AZS Politechnika Koszalińska.
Wyniki innych spotkań kwalifikacyjnych LM: Viborg HK A/S - ZRK Celje Celjske Mesnine 48:25 * 1. FC Nürnberg - Dunaferr NK 20:25 * Slovan Duslo Sala - ZRK Knjaz Milos 29:24 * Aalborg DH - HC Motor Zaporoże 34:29 * Byasen Trondheim - C.S. Silcotub Zalau 30:19.
(map)
EKSTRAKLASA PIŁKAREK RĘCZNYCH
Łącznościowiec Szczecin - Vive Kielce 34:25 (15:14) * Piotrcovia Piotrków Trybunalski - Zgoda Ruda Śląska 23:23 (12:12) * Jelfa Jelenia Góra - Sośnica Gliwice 27:30 (13:13) * AZS AWF Katowice - AZS AWFiS Gdańsk 19:33 (8:21) * awansem w środę: EB Start Elbląg - Zagłębie Lubin 20:31 (9:12) * SPR ICom Lublin - AZS Politechnika Koszalińska przełożony na 4 października.
1. Zagłębie Lubin 4 8 131-90
2. Zgoda Ruda Śląska 4 7 106-81
3. Łącznościowiec 4 6 120-95
4. Vive Kielce 4 6 111-106
5. Piotrcovia Piotrków 4 5 104-90
6. AZS AWFiS Gdańsk 4 5 116-108
7. AZS Politechnika 3 4 83-74
8. Sośnica Gliwice 4 2 104-119
9. Vitaral Jelfa 4 2 92-109
10. SPR ICom Lublin 3 1 81-84
11. EB Start Elbląg 4 0 84-121
12. AZS AWF Katowice 4 0 71-126
8 października: Vive - Vitaral * Zgoda - Łącznościowiec * Zagłębie - Piotrcovia * AZS AWFiS Gdańsk - EB Start * AZS Politechnika - AZS AWF Katowice. Mecz Sośnica - SPR ICom przełożony na 18 października.
Komentarze