Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Czwarty trener na aucie

Krzysztof Łętocha nie jest już trenerem piłkarzy Kolejarza Stróże. Zastąpił go Bogusław Szczecina, który pierwszy trening z nową dla siebie drużyną poprowadził wczoraj. Jest to już czwarta zmiana w tym sezonie na stanowisku szkoleniowca w III-ligowej grupie czwartej i zapewne nie ostatnia. Nowego trenera nadal poszukuje... lubelski Motor.
Dotychczasowy opiekun Kolejarza, beniaminka III ligi, o decyzji zarządu klubu dowiedział się po powrocie z meczu w Nowej Hucie. – Wiceprezes Kolejarza poinformował mnie, że przestałem pełnić swą funkcję, proponując jednocześnie pozostanie w klubie w charakterze koordynatora ds. szkolenia oraz menedżera – powiedział Krzysztof Łętocha. – Przystałem na ofertę. Nie mam żalu do działaczy. Może rzeczywiście zespołowi potrzebny jest ożywczy powiew. Następca Łętochy, 46-letni Bogusław Szczecina, to w przeszłości znany piłkarz m.in. Sandecji, Hutnika Kraków i I-ligowego wówczas Śląska Wrocław, a następnie trener Sandecji, Biegoniczanki Nowy Sącz i Popradu Muszyna. Jeszcze w niedzielę siedział na ławce IV-ligowego Dunajca. Były już trener Kolejarza dołączył do innych szkoleniowców, którym nie dane było dokończyć nawet pierwszej rundy. Z posadą w Wiernej Małogoszcz musiał pożegnać się Andrzej Dec, zastąpiony przez Antoniego Hermanowicza. Wierna, zajmująca ostatnie miejsce w tabeli, odniosła ostatnio swój największy sukces. Wygrała pierwszy w sezonie mecz, pokonując w Gorzycach tamtejsze Tłoki. Na roszadę zdecydowano się także w zespole rezerw krakowskiej Wisły. Marcina Jałochę „zluzował” Ryszard Kruk. Niestety, do ruchu na trenerskiej ławce doszło także w lubelskim Motorze, który od początku nowych rozgrywek miał nadawać ton III-ligowej rywalizacji. Okazało się, że nie jest to takie proste i teraz lubelska ekipa, występująca pod wodzą trenera i dyrektora klubu Romana Dębińskiego, zajmuje piątą pozycję, mając 10 pkt straty do prowadzącej Stali Stalowa Wola. A co porabia trener Krawczyk? Nadal jest na urlopie. – Odpoczywam – stwierdził były trener Motoru. – W tej chwili nie szukam innych ofert. Wcześniej też tego nie robiłem. Wątpliwe, aby były to ostatnie zmiany wśród trzecioligowych szkoleniowców. Nowy trener prawdopodobnie pojawi się właśnie w Motorze, ponieważ sam Roman Dębiński przyznaje, że nie powinien na dłuższą metę łączyć stanowisk, a lubelski zespół potrzebuje szkoleniowca, być może z zewnątrz. – W tej chwili nie wiem, kto wiosną poprowadzi Motor. Na razie mamy inne problemy i próbujemy jak najbezpieczniej wyprowadzić klub z zakrętu, na jakim niewątpliwie się znalazł – powiedział Roman Dębiński. Rozmowy z trenerami zaczniemy po ostatnim jesiennym meczu. Kiedy Motor przegrał w Gorzycach, propozycję objęcia zespołu otrzymał Jerzy Masztaler i był już bardzo bliski przyjazdu do Lublina. Później zmieniła się koncepcja, ale temat zapewne jeszcze powróci. Wśród kandydatów wymienia się także Lesława Ćmikiewicza, o którym myślano jeszcze podczas letniej przerwy. Z kolei prezes Paszkiewicz nie ukrywa, że rozmawiał też z Jackiem Zielińskim, byłym trenerem Górnika Łęczna, z którym awansował do ekstraklasy. – Trener Zieliński na razie nie jest zainteresowany pracą z Motorem, ponieważ jest zadowolony z pobytu w Piaście Gliwice – stwierdził Waldemar Paszkiewicz. – Ale nie wykluczam, że zimą porozmawiamy jeszcze raz.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama