Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wygodny przeciwnik

Po ponadmiesięcznej przerwie piłkarze Motoru wrócą na boisko przy Al. Zygmuntowskich i już dziś rozegrają przed wlasną publicznością III-ligowy mecz z Sandecją Nowy Sącz. Gospodarze ostrzą sobie apetyt na komplet punktów. Trzeba przyznać, że w dotychczasowych spotkaniach obydwu drużyn lublinianie częściej byli górą, zatem goście są wygodnym przeciwnikiem.
Po powrocie do III ligi (od sezonu 2002/2003) Motor sześciokrotnie zmierzył się z Sandecją, wygrywając 4 spotkania (3:1, 1:0, 2:0, 5:0) i dwa remisując (1:1, 0:0). Bilans bramkowy jest imponujący – 12:2 na korzyść lubelskiej drużyny. Najczęściej, bo aż pięciokrotnie, do bramki Sandecji trafiał Piotr Prędota. W ostatnim meczu, rozegranym w poprzednim sezonie, lublinianie zwyciężyli aż 5:0. Ciekawe, że dziś nie zobaczymy strzelców goli w tym spotkaniu. Motor już opuścili Grzegorz Szymanek i Jakub Ławecki. Adrian Prażmo nie znajdzie się w szerokiej kadrze, a Paweł Zajączkowski (zdobył wówczas dwie bramki) nadal jest kontuzjowany. W „jedenastce” Motoru nadal będzie brakowało także Pawła Maziarza. Pod znakiem zapytania stoi występ Konrada Nowaka, jednak szkoleniowiec Motoru nie wyklucza, że ostatecznie zobaczymy tego piłkarza na boisku. Do bramki powróci Bartosz Rachowski, leczący ostatnio uraz mięśnia. – Statystyki przemawiają na naszą korzyść, ale w tej lidze nie ma łatwych meczów – stwierdził trener Roman Dębiński. – Oczywiście naszym celem jest zwycięstwo i chęć pokazania się z jak najlepszej strony. Musimy się podbudować, zwłaszcza teraz, kiedy po nieszczęsnych derbach z Avią i zamknięciu stadionu zespół znalazł się w dołku. Teraz zamierzamy rozpocząć marsz w górę tabeli. Wprawdzie odskoczyła nam Stal Stalowa Wola, ale i ona wkrótce dozna zadyszki, co powinny wykorzystać inne zespoły. W ostatniej serii spotkań Sandecja sprawiła niespodziankę, pokonując aż 4:1 faworyzowaną Stal Rzeszów. Mimo tak korzystnego rezultatu szkoleniowcy nowosądeckiej drużyny są bardzo ostrożni w prognozach przed kolejną konfrontacją, z Motorem. Można nawet odnieść wrażenie, że już teraz próbują wytłumaczyć ewentualną porażkę. – Niestety, nasza kadra jest poważnie osłabiona – powiedział krakowskim dziennikarzom Stanisław Ogorzały, drugi trener Sandecji. – W dalszym ciągu nie wiadomo, czy zagra obrońca Paweł Szczepanik, do tego doszedł uraz innego defensora Tomasza Rusina, na kontuzję uskarża się również Artur Hajduk. Tylko lekkie zajęcia przeprowadzał pomocnik Adam Ciastoń. Poza tym, w piątek mecz rozegra także drugi zespół Sandecji. Ciężko jest nam pozbierać dobry skład na dwa mecze. Chcemy powalczyć z Motorem, ale także z dobrej strony zaprezentować się rezerwami w Tarnowie. Rozważamy sięgnięcie po juniorów.Kibice, którzy dzisiaj wybiorą się na mecz Motoru z Sandecją, muszą pamiętać o zabraniu ze sobą dowodów tożsamości, które mogą być sprawdzane przy wejściu (policja sporządziła listę, na której znalazły się osoby mające stadionowy zakaz). Z kolei dzieci do 14 lat muszą być pod opieką pełnoprawnych opiekunów (dorośli z najbliższej rodzimy). Nie będzie też darmowych wejściówek dla kobiet. Muszą one teraz kupić bilet ulgowy (8 zł). Poza tym osoby, które już znajdą się na stadionie, nie powinny go opuszczać aż do końca zawodów. Wyjście i ewentualna chęć powrotu będzie wiązała się z wykupieniem nowego biletu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama