Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Idą jak burza

- Pierwsza bramka zupełnie podcięła nam skrzydła. Mieliśmy grać piłką i w miarę możliwości przytrzymywać ją. W najgorszym wypadku liczyłem na remis - powiedział Jerzy Szych, szkoleniowiec lubartowskiego Lewartu. Wczoraj jego podopieczni nie sprostali idącym jak burza piłkarzom Orląt Spomlek Radzyń Podlaski i ulegli 0:2.
Bramki: Giza (47), Piotrowicz (59) Lewart: Jęksa, Kuśmierek (78 Kowalczyk), Meksuła, Bordzoł, Mitura, Serwin (60 Bielak), Janeczko, Szczawiński, Polikowski, Kaczmarski, Klepacz. Spomlek: Dadasiewicz, Ślusarczyk, Pietroń, Kępa, Iwan, Chyła, Gołąb (75 Pliszka), Korneluk, Piotrowicz (78 Leszkiewicz), Giza (69 Skorupski), Panek. Żółte kartki: Janeczko, Kaczmarski (L) – Kępa, Panek (S). Sędziował: Kudela (Zamość). Widzów: 300.Trudno się jednak nie dziwić rozgoryczeniu trenera gospodarzy, skoro w pierwszej połowie nie wykorzystali oni dwóch dogodnych sytuacji. W obu przypadkach \"bohaterem” okazał się Łukasz Bordzoł, który najpierw z dogodnej sytuacji strzelił wprost w Artura Dadasiewicza, a później zamiast uderzać z pierwszej piłki wdał się w pojedynek z obrońcami gości, którzy szybko zażegnali niebezpieczeństwo. Przełom nastąpił zaraz po przerwie. Najpierw Daniela Jęksę przelobował Łukasz Giza, a losy mecz ustalił Marek Piotrowicz, który wykorzystał crossowe podanie Marcina Korneluka. - Było ciężko, najważniejsze, że się udało. Cieszę się podwójnie, bo wreszcie się przełamałem. Wszystko idzie w jak najlepszym porządku, więc nic dodać, nic ująć - powiedział po spotkaniu strzelec pierwszej bramki dla Spomleku Łukasz Giza. Dobrego nastroju nie ukrywał prezes radzyńskiego klubu Szczepan Skomra. - Drużyna zagrała ambitnie i włożyła w to spotkanie sporo serca. Czy liczę na to, że w sobotę będziemy mistrzami jesieni? Oczywiście, bo Janowianka to solidny zespół i da sobie radę ze Stalą. Pamiętajmy jednak, że do awansu jeszcze daleka droga - skwitował prezes Skomra. (map)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama