Złapały wiatr w żagle?
Trzeci zespół ubiegłego sezonu Vitral Jelfa Jelenia Góra, to jutrzejszy rywal SPR ICom Lublin. Mecz rozegrany zostanie w hali przeciwniczek, które w tym sezonie są dalekie od ubiegłorocznej formy.
- 21.10.2005 21:55
Spora w tym „zasługa” zmian kadrowych, jakie drużyna ze stolicy Karkonoszy przeszła w letniej przerwie. Z zespołem pożegnało się aż dziewięć piłkarek, w tym m.in. Justyna Alberciak, Magdalena Młot, Agata Wypych, Iwona Szafulska, czy Katarzyna Duran, która powróciła do Lublina. – Te piłkarski stanowiły o sile tamtej drużyny – mówi Duran, która mimo wszystko stara się nie skreślać swoich były koleżanek. – Vitaral jest nieobliczalny. W swoich szeregach ma głównie młode zawodniczki, które grają bez kompleksów – podkreśla rozgrywająca SPR ICom. Popularne „Witaminki” są w lidze jednym z największych rozczarowań. Podopieczne trenera Romualda Szpota wygrały zaledwie jedno spotkanie, pokonując u siebie AZS Politechnikę Koszalin. Było to w drugiej kolejce i od tamtego czasu Vitaral nie był w stanie wywalczyć ani jednego „oczka”.
Mistrzynie Polski natomiast jakby powoli wychodziły z kryzysu. Wygrana z AZS Politechniką czy wtorkowy triumf w Gliwicach nieco osładzają gorycz porażki z Dynamem Wołgograd i fakt, że w tym sezonie lublinianki nie wystąpią w fazie grupowej Ligi Mistrzyń. – Gramy coraz lepiej. Złapałyśmy wiatr w żagle i do Jeleniej Góry jedziemy po dwa punkty – deklaruje Katarzyna Duran.
Początek jutrzejszego meczu o godz. 17.
Reklama













Komentarze