Odpadli po dogrywce
W 1/16 Pucharu Polski Górnik Łęczna okazał się słabszy od lidera II ligi. Jagiellonia Białystok strzeliła w dogrywce dwa gole
i w nagrodę w następnej fazie zmierzy się z warszawską Polonią.
Trener Bogusław Kaczmarek, w porównaniu do ostatniego meczu ligowego w Płocku, poważnie odmienił zespół.
- 25.10.2005 22:58
BRAMKI
1:0 - Kubica 45, 1:1 - Trzeciakiewicz 113, 1:2 - Markiewicz 115.
SKŁADY
Górnik: Bledzewski - G. Bronowicki, Jurkowski, Bożyk, Popiela - Madej, Nikitović, Wędzyński (78 Pawelec), Sokołowski (65 Andruszczak) - Kubica, Oziemczuk (58 Bykowski).
Jagiellonia: Stachowiak - Kulig, Napierała, Nawotczyński, Zalewski (75 A. Kubik) - Łatka, Markiewicz, Kompała (78 Trzeciakiewicz), Sobolewski (110 Jakubowski) - Żuberek, Sobociński.
Żółte kartki: Jurkowski, Popiela, Andruszczak (G), Sobolewski Zalewski, Sobociński, Jakubowski (J). Sędziował Wakaluk (Olsztyn). Widzów: 2500.
Pierwszy mecz: 0:1. Awans: Jagiellonia.Od początku desygnował do gry Artura Bożyka, Łukasza Madeja, Kamila Oziemczuka, Veljko Nikitovicia oraz rekonwalescenta Tomasza Sokołowskiego. W bramce stanął również Andrzej Bledzewski, który z Wisłą otrzymał czerwoną kartkę, jednak klub jest zdania, że kara była nieuzasadniona i liczy na jej anulowanie. Na ławce rezerwowych zabrakło natomiast Roberta Mioduszewskiego, co tylko świadczy iż \"Bobo” ma do niego pretensje za występ przeciwko \"Nafciarzom”.
Dokonane roszady przyniosły efekt, ale tylko do czasu. Od pierwszego gwizdka inicjatywa należała do żwawo poczynających sobie gospodarzy. Poważnie golem zapachniało po główce Oziemczuka i strzałach z dystansu Andrzeja Kubicy oraz Sokołowskiego. Ale na prowadzenie trzeba było poczekać aż do ostatniej minuty pierwszej części. Po przechwycie w środku pola Grzegorza Wędzyńskiego Oziemczuk zagrał do Kubicy, który odważnie wbiegł między dwóch obrońców, wykorzystując sytuację \"sam na sam” z Adamem Stachowiakiem. Straty z Białegostoku zostały wyrównane. W drugiej połowie rezultat nie uległ zmianie, choć oba zespoły stworzyły po kilka dogodnych okazji. Lepsze miała \"Jaga” - Remigiusz Sobociński trafił w poprzeczkę, Paweł Sobolewski w ostatniej minucie w słupek, zaś Dzidosław Żuberek przegrał pojedynek z Bledzewskim. W 66 min arbiter odesłał na trybuny trenera Kaczmarka.
Awans rywale zapewnili sobie w dogrywce. Najpierw Mariusz Pawelec nie zablokował Michała Trzeciakiewicza, a chwilę później Jacek Markiewicz wpakował piłkę do siatki po dobitce z ostrego kąta.1/16 finału PP
(w nawiasach wyniki pierwszych spotkań, wyróżnione zespoły awansowały do kolejnych gier):
Wczoraj: Kujawiak Włocławek - Cracovia Kraków 2:0 (0:0) • Tur Turek - Polonia Warszawa 1:0 (0:2) • Zagłębie Sosnowiec - Odra Wodzisław 0:3 (1:4) • Groclin Dyskobolia Grodzisk - OKS 1945 Olsztyn 5:0 (6:1) • Pogoń Szczecin - ŁKS Łódź 2:1 (4:1) • Lech Poznań - Okocimski Brzesko 4:1 (3:3) • Podbeskidzie Bielsko-Biała - GKS Bełchatów 1:0 (1:0).
Dziś: Kolporter Korona Kielce - Mazowsze Płock (3:0) • Radomiak Radom - Górnik Zabrze (1:0) • Wisła Kraków - Tłoki Gorzyce (3:0) • Amica Wronki - Finishparkiet Nowe Miasto Lubawskie (3:0) • Wisła Płock - Warta Sieradz (2:0) • Zagłębie Lubin - Wierna Małogoszcz (1:1) • Legia Warszawa - KSZO Ostrowiec Św. (2:1).
W czołowej \"16” Pucharu Polski jest już Hetman Zamość, który otrzymał wolny los, bowiem do rozgrywek nie zgłosił się GKS Katowice.
Reklama













Komentarze