Zaczynają się schody
Trzy zwycięstwa koszykarek Azotów Meblotapu w czterech spotkaniach ekstraklasy to bardzo przyzwoity wynik. Chełmianki na początku sezonu zrealizowały plan minimum. Teraz czeka je dużo trudniejsze zadanie – konfrontacje z silniejszymi rywalkami. Już w sobotę drużyna trenera Sławomira Depty zmierzy się we własnej hali z Polfą Pabianice.
- 27.10.2005 20:04
Gospodynie zagrają jeszcze bez zapowiadanej Amerykanki Kimberly Watson. 25-letnia centerka miała przylecieć do Polski w połowie tygodnia, jednak zmianę planu wymusił huragan na Florydzie, gdzie mieszka zawodniczka. Ale jej przyjazd jest aktualny. Chełmscy działacze będą czekali na Watson w sobotę rano, zatem nie jest wykluczone, że Amerykanka zasiądzie z nowym zespołem na ławce rezerwowych, na razie w roli obserwatora, podczas meczu z Polfą.
– Dlaczego właśnie teraz zamierzamy zatrudnić Amerykankę? Aby mieć czas na wkomponowanie jej do zespołu – odpowiada trener Sławomir Depta. – Runda rewanżowa rusza już 10 grudnia, więc czasu nie pozostaje zbyt dużo. A do najbliższych spotkań możemy podchodzić spokojniej
i z innym nastawieniem, bardziej szkoleniowo. To może przynieść określony skutek w postaci niespodzianki, czyli odebrania punktów silniejszej drużynie. W poprzednich spotkaniach na pewno było większe obciążenie psychiczne. I właściwie nasze założenia jakoś się zbilansowały, ponieważ nie zakładaliśmy wygranej w Łodzi, natomiast liczyliśmy na zwycięstwo u siebie z AZS Poznań. Było odwrotnie, ale dorobek jest tak, jak planowaliśmy.
Zdecydowanym faworytem sobotniego meczu jest Polfa, mierząca w medal, nawet z najcenniejszego kruszcu. W poprzednim sezonie pabianiczanki przegrały rywalizację o miejsce na najniższym stopniu podium z Polkowicami, a w nowych rozgrywkach Polkowice znowu okazały się lepsze, zwyciężając w niedzielę 66:55. W środę pabianiczanki rozegrały zaległe spotkanie z ostatnim w tabeli AZS Jelenia Góra, gromiąc akademiczki 106:43. O sile Polfy boleśnie przekonały się też chełmianki, w ostatnim przed sezonem sprawdzianie rozegranym w Puławach. Meblotap przegrał wówczas 36:93. Motorem napędowym drużyny, prowadzonej przez byłego trenera reprezentacji Tomasza Herkta, jest Olga Pantelejewa, która w ostatnim meczu zdobyła 30 pkt,
a w towarzyskiej grze z Azotami Meblotapem rzuciła
18 pkt. Mierząca 190 cm Leona Krystofova zaaplikowała ekipie z Jeleniej Góry
24 pkt, zebrała 7 piłek i zablokowała 3 rzuty. Na środku dobrze spisywała się także Agnieszka Pałka (12 pkt, 5 zbiórek). Trener Herkt ma do dyspozycji dosyć wyrównany skład, w którym obok wspomnianych koszykarek grają również: Karla
Martins Da Kosta, Sylwia Wlaźlak (wróciła po rocznej przerwie spowodowanej kontuzją – red.), Beata Krupska-Tyszkiewicz, Gabriela Toma, Tamara Ruzić, Małgorzata Kudłak.
Porównując potencjał obydwu zespołów trudno o optymizm, jednak liczymy, że chełmianki wyciągnęły wnioski z poprzedniego spotkania, nie przestraszą się utytułowanych rywalek i znajdą sposób na nawiązanie przynajmniej wyrównanej walki, tworząc ciekawe widowisko.
Reklama













Komentarze