Szansa dla dublerek
Outsider rozgrywek - AZS AWF Katowice - będzie kolejnym rywalem SPR ICom. Mecz rozegrany zostanie jutro w hali MOSiR o godz. 15. Inny wynik niż tylko okazała wygrana mistrzyń Polski będzie ogromną niespodzianką.
- 27.10.2005 20:05
Przed inauguracją sezonu ekstraklasy drugi trener lublinianek Waldemar Czubala jako głównego kandydata do spadku wskazywał właśnie \"akademiczki” z Katowic. Na razie trener miał nosa, bowiem beniaminek z zerowym dorobkiem punktowym zamyka ligową tabelę. Jakich więc pozytywów można się doszukać u sobotniego rywala SPR ICom? - Zasadniczym jest to, że dysponują młodą kadrą, która ma okazję ogrania się na najwyższym krajowym poziomie - mówi trener Edward Jankowski i dodaje: Mimo wszystko jest to waleczna drużyna. Nie przypuszczam, jednak, aby sprawiła nam \"psikusa”.
Jutrzejsze spotkanie będzie okazją dla trenera Jankowskiego do wypróbowania dublerek. - Chcę dać szansę występu wszystkim piłkarkom zapisanym w protokole - podkreśla szkoleniowiec SPR ICom. - Oczywiście wyjdziemy \"żelazną” siódemką. Zastanawiam się tylko nad tym, czy postawić na Urszulę Lipską, czy Iwonę Kot. W Jeleniej Górze zagrała ta druga, więc raczej zdecyduję się na Lipską. - Owszem liczę na grę - przyznaje Urszula Lipska, która przed lubelską publicznością pokazała się w ostatnich sekundach meczu z AZS Politechniką Koszalin. Miała nawet okazję do pokonania bramkarki rywalek, ale... - Chyba za krótko grałam i zabrakło odwagi. Skupiłam się na rozegraniu tej akcji. Teraz jest już zupełnie inaczej. Fizycznie jestem przygotowana, trenuję na pełnych obciążeniach, brakuje mi tylko zgrania z koleżankami.
Wiadomo, że jutro w składzie mistrzyń Polski zabraknie Jolanty Pierzchały. Rezerwowa bramkarka do wczoraj leżała w łóżku... - Nadal ma problemy z kręgosłupem. Wcześniej sądziliśmy, że absencja potrwa krócej. Przypuszczam jednak, że za tydzień zawodniczka powinna wrócić już na parkiet - informuje trener Jankowski.
Reklama













Komentarze