Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zatrzymać snajpera

Na zakończenie jesieni Górnik rozpoczyna wyjazdową sesję. Z pięciu spotkań rozegra tylko jedno na własnym stadionie – z Amiką Wronki. Pozostałe poza domem. Jutro na początek z Koroną, a później kolejno z Górnikiem Zabrze, Wisłą Kraków i warszawską Legią.
Kielczanie to beniaminek, który w ciągu dwóch lat pokonał drogę z trzeciej ligi do pierwszej. Przy wsparciu takiego sponsora, jak Kolporter, wszystko jest możliwe. Wędrówkę na salony polskiego piłkarstwa rozpoczął Dariusz Wdowczyk, a zakończył Ryszard Wieczorek. W Orange Ekstraklasie Korona uznawana jest za prawdziwą rewelację. W jej składzie znajduje się z lider klasyfikacji snajperów – Grzegorz Piechna, będący już najlepszym strzelcem w czwartej lidze – jako zawodnik Ceramiki Paradyż, trzeciej – w Heko Czermno oraz drugiej – w Kielcach. Teraz zmierza po koronę w pierwszej. Obecnie popularny „Kiełbasa” ma na koncie dwanaście trafień i o cztery wyprzedza Michała Chałbińskiego z Zagłębia Lubin, który w poprzedniej serii raz oszukał łęczyńską defensywę. W nagrodę został powołany przez Pawła Janasa do reprezentacji Polski. Korona od 1 października nie grała na własnym stadionie. Wtedy pokonała Amikę Wronki 2:1. W 12 meczach zgromadziła 16 punktów i do czwartego Lecha traci tylko 3 „oczka”. Sezon w kieleckiej bramce rozpoczynał dobry znajomy – Maciej Mielcarz, były zawodnik Górnika. Jednak w trakcie rundy zaczął przegrywać rywalizację z Łukaszem Załuską. Górnik, myśląc jutro o wywiezieniu korzystnego wyniku, będzie musiał znaleźć sposób przede wszystkim na zatrzymanie Piechny. Jednak w takiej formie jak do przerwy przeciwko Zagłębiu, zadanie to będzie bardzo trudne, o ile wykonalne. Bo takich błędów, jak ostatnio, popełniać po prostu nie wolno! Dlatego należy spodziewać się, że do składu powróci Artur Bożyk, a na ławkę powędruje Jarosław Popiela. Ciekawe również, kto stanie w bramce. Andrzej Bledzewski odpokutował czerwoną kartkę z Płocka, ale Robert Mioduszewski, choć przed tygodniem wpuścił trzy gole, to jednak żaden z nich jego sumienia nie obciąża. Za żółte kartki wypada z zespołu Grzegorz Wędzyński, lecz i tak w środku pola, na pozycji rozgrywającego, wystąpiłby Tomasz Sokołowski. Do pomocy od pierwszej minuty wróci pewnie Sławomir Nazaruk, a do ataku Andrzej Kubica. Po kontuzji zajęcia trochę wcześniej wznowił Ronald Siklić, a w tym tygodniu do kolegów dołączył Rafał Kaczmarczyk. A kto poprowadzi „zielono- czarnych”? – Chyba nic się nie zmieni – mówił wczoraj po południu Tadeusz Łapa, oficjalnie, ze względu na posiadane uprawnienia, pierwszy trener. – To Marek Kostrzewa odpowiada za całość, w tym prowadzenie treningów. Ale jadę do Kielc z zespołem i będziemy dyskutowali na temat ostatecznego składu i taktyki.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama