Przepadły nam miliony
Najpierw młodzież miesiącami czekała na unijne stypendia. W końcu dostała mniej niż można się było spodziewać. Teraz wyszło na jaw, że Lubelszczyzna nie wykorzystała 3,5 mln zł.
- 06.11.2005 20:46
Pochodzący ze wsi uczniowie szkół ponadgimnazjalnych unijne stypendia dostawali po raz pierwszy w roku szkolnym 2004/2005. Warunek – dochód na członka rodziny mniejszy niż 504 zł. W całym województwie przyznano je 17,5 tys. uczniów, średnio po 135 zł miesięcznie. Chętnych było dużo więcej. Pieniądze dostali ci, którzy mieli najniższe dochody. Odpowiedzialni za podział stypendiów urzędnicy uznali, że tak będzie lepiej. Według nich, gdyby przyznać je wszystkim uprawnionym, to na każdego przypadłyby grosze.
Przyszedł czas na rozliczenie akcji. Okazuje się, że na Lubelszczyźnie nie udało się wykorzystać 3,5 z 16 przyznanych milionów złotych.
Dlaczego? Urzędnicy tłumaczą, że było dużo pomyłek we wnioskach i musieli wielokrotnie odsyłać je do poprawy.
Inne województwa poradziły sobie z wypłatą całej sumy.
– Było ogromne zainteresowanie tą formą pomocy. Wypłaciliśmy wszystko – mówi Wojciech Zamorski, rzecznik prasowy śląskiego Urzędu Marszałkowskiego.
Co się stanie z pieniędzmi niewykorzystanymi na Lubelszczyźnie? Wrócą do budżetu unijnych projektów. Skorzysta z nich inny region.W tym roku szkolnym zmieniły się zasady wypłacania stypendiów. Uczeń nie musi wyłożyć własnych pieniędzy na szkolne zakupy, by potem starać się o ich zwrot. Teraz może dostać zaliczkę, za którą kupi sobie przybory szkolne, zapłaci za obiady i bilety. I dopiero po jej wykorzystaniu przyniesie faktury. Jeśli nie rozliczy się w terminie, straci stypendium.
Reklama













Komentarze