Reklama
Maszerują w górę tabeli
Piąte z rzędu zwycięstwo odniosły piłkarki ręczne SPR ICom Lublin. Podopieczne trenera Edwarda Jankowskiego pokonały w Elblągu tamtejszy EB Start 35:27. Dzięki tej wygranej mistrzynie Polski awansowały na trzecie miejsce w ligowej tabeli.
- 06.11.2005 23:10
SKŁADY I BRAMKI
SPR ICom: Chemicz, Korabava – Aleksandrowicz 2, D. Malczewska 7, Włodek 9, Lisowska 2, Kamielina 5, Sztefan 5, Duran 1, Puchacz 4, Hipnarowicz. Kary: 4 min.
EB Start: Charłamowa, Zwiewka – Pełka 1, Błaszkowska 5, Szklarczuk 4, Korowacka 4, Mihdaliowa 9, Żurawska 4, Langowska, Stelina, Sądej, Koniuszaniec. Kary: 16 min.
Sędziowali: Mirosław Majchrowski (Gdańsk) i Włodzimierz Chmielecki (Kwidzyn).Gospodynie do sobotniego spotkania przystąpiły niezwykle zmotywowane. Działacze elbląskiego klubu obiecali swoim piłkarkom premię 3 tys. zł, o ile te zdołają pokonać SPR ICom. Nic więc dziwnego, że od pierwszych minut gospodynie stawiały opór lubliniankom. I chociaż to podopieczne trenera Edwarda Jankowskiego jako pierwsze objęły prowadzenie (2:0), to przewaga naszego zespołu nie była wyraźna. Mało tego. Po 20 min to gospodynie prowadziły (11:9), wykorzystując serię błędów SPR ICom w ataku. Groźne w ekipie Startu były Iwona Błaszkowska i Alesia Mihdaliowa, dzięki którym EB Start odrobił stratę. Końcówka pierwszej połowy należała już do lublinianek i gdyby nasze zawodniczki zagrały skuteczniej, to na przerwę schodziłyby z bardziej okazałą niż dwubramkowa przewagą.
Wybitnie słabo spisujące się w tym sezonie podopieczne trenera Zdzisława Czoski starały się jak mogły zniwelować stratę i odnieść pierwsze w tym sezonie zwycięstwo. Jednak Mihdaliowa w pojedynkę nie mogła wygrać meczu, a jeśli już została wsparta przez koleżanki z zespołu – w 40 min dzięki Paulinie Korowackiej Start odrobił cztery bramki – to szybko do głosu dochodziły mistrzynie Polski. Inna sprawa, że gospodynie nie przebierały w środkach i same osłabiały swój zespół, a grę w przewadze nasz zespół wykorzystał w stu procentach.
Losy spotkania rozstrzygnęły się w ostatnich dziesięciu minutach. Szczypiornistki Startu zupełnie opadły z sił, SPR ICom natomiast szybko wyprowadzane kontry zamieniał na kolejne bramki. Jak zwykle strzeleckimi popisami błysnęła Sabina Włodek, która w Elblągu rzuciła 9 bramek i jest na dobrej drodze do dogonienia czołówki klasyfikacji snajperek.
Ewę Damięcką udanie na kole zastąpiła Olena Kamielina. Ukrainka nie dość, że zapisała na swoim koncie pięć „oczek”, to kilkakrotnie wręcz ośmieszyła doświadczoną Katarzynę Szklarczuk.
Już w środę (godz. 17.30) mistrzynie kraju podejmą Piotrcovię, która naszpikowana „nazwiskami” plasuje się dopiero na 8. miejscu. Inna Silantieva i spółka, w sobotę odprawiły z kwitkiem Sośnicę Gliwice (36:29), a dla gospodyń najwięcej bramek – osiem – rzuciła Agata Wypych. •– Faktycznie Start ma niefart. Dysponują mocną kadrą i jeszcze nie- jeden zespół w tym sezonie na nich się „skaleczy”. Trzeba przyznać, że walczyły, a końcowy wynik nie oddaje w pełni tego, co działo się na parkiecie – powiedział po sobotnim meczu Edward Jankowski, trener SPR ICom Lublin.
• Rywalki miały dostać okazałą premię za zwycięstwo nad SPR ICom. Ile w takim razie nasz zespół otrzyma za pokonanie EB Start?
– (śmiech) Liczyliśmy, że nasz prezes przebije rywali. Nic takiego się jednak nie stało. Nie da się, ukryć, że taki system premiowania jest dobrym pomysłem. Start przecież grał bardzo dobrze, był agresywny...
• Pięć kolejny wygranych wskazuje na to, że SPR ICom złapał już odpowiedni rytm.
– Trudno powiedzieć czy nasza gra zaskoczyła. Inaczej przecież drużyna prezentuje się na swoim parkiecie, a inaczej na wyjazdach. Są jeszcze momenty, w których nie gramy jak należy.
• Co w takim razie było przyczyną słabego początku sezonu?
– Zmęczyły nas turniejowe wojaże.
Poza tym doszła plaga kontuzji
oraz to, że odeszła Monika Marzec, pod którą układana była gra zespołu. To wszystko rozbiło zespół.
(map)EB Start Elbląg – SPR ICom Lublin 27:35 (12:14) • Vitaral Jelfa Jelenia Góra – AZS AWF Katowice 29:23 (13:10) • Łącznościowiec – AZS Politechnika Koszalin 31:27 (16:14) • Zgoda Ruda Śląska – Zagłębie Lubin 26:28 (7:16) • Vive Kielce – AZS AWFiS Gdańsk 32:33 (18:13) • Piotrcovia Piotrków Trybunalski – Sośnica Gliwice 36:29 (17:16).
1. Zagłębie 8 16 262-194
2. Gdańsk 8 13 250-219
3. SPR ICom 8 11 253-181
4. Zgoda 8 11 222-176
5. Politechnika 8 10 210-202
6. Vive 8 10 225-231
7. Łącznościowiec 8 8 222-214
8. Piotrcovia 8 7 217-203
9. Sośnica 8 6 216-232
10. Jelfa 8 4 174-231
11. EB Start 8 0 185-241
12. Katowice 8 0 147-259
9 listopada: SPR ICom – Piotrcovia • AZS AWFiS – Zgoda • AZS Politechnika – Vive • Sośnica – Łącznościowiec • Zagłębie – Vitaral. 10 listopada: AZS AWF Katowice – EB Start.
Reklama













Komentarze