Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Po drugiej stronie barykady

Dzisiaj (godz. 17.30), w dziewiątej serii spotkań ekstraklasy piłkarek ręcznych, SPR ICom podejmie Piotrcovię Piotrków Trybunalski. W składzie gospodyń ponownie zabraknie Jolanty Pierzchały, a pod wielkim znakiem zapytania stoi występ Ewy Damięckiej.
W ekipie rywalek na pewno zagra Inna Silantieva, która jeszcze w ubiegłym sezonie broniła barw lubelskiej siódemki. To właśnie jej bramka z rzutu wolnego, już po końcowej syrenie meczu finałowego w Gdańsku, dała naszej drużynie dziesiąty tytuł mistrzyń Polski. - To już historia. Co prawda miła, tak dla mnie, jak i lubelskiego klubu, ale teraz jesteśmy po przeciwnych stronach barykady i każdy stara się myśleć o teraźniejszości - mówi popularna \"Inka”. • Wielu kibiców w Lublinie nadal nie może się pogodzić z pani odejściem do Piotrkowa. - Postanowiłam odejść z Lublina, bo szukałam czegoś innego, nowego. Jestem zawodowcem, dla którego liczą się również względy finansowe. • Wydawało się, że po wzmocnieniach, jakich dokonała Piotrcovia w letniej przerwie, wasz zespół będzie dyktował warunki w lidze. - Trudno spodziewać się dobrych wyników, kiedy w drużynie wymieniło się praktycznie całą wyjściową siódemkę. Bez zgrania nie da się wygrywać, nawet jeśli wzmocni się skład najlepszymi zawodniczkami. Nie załamujemy się jednak i zamierzamy zrealizować cel, jakim jest zdobycie medalu. Przed nami jeszcze kilka spotkań pierwszej rundy i na pewno podreperujemy w nich zdobycz punktową. • Jak się współpracuje z kontrowersyjnym trenerem Romanem Jezierskim, który objął Piotrcovię w trakcie sezonu? - Bardzo dobrze. Treningi podobają się wszystkim zawodniczkom, uczymy się nowych rozwiązań. Taktyka jest przemyślana... • Na mecz z SPR ICom także? - Tak, ale jej nie zdradzę. • Musi być naprawdę dobra, bo lublinianki złapały wiatr w żagle. - Bacznie śledzę ich poczynania w lidze i widać, że faktycznie wyszły już z kryzysu. Ręczę jednak, że o punkty z nami będzie im bardzo ciężko. Potrafimy walczyć. Szykuje się widowiskowy mecz, a kibice na pewno nie będą się nudzić. • Los chciał, że już za tydzień ponownie zawitacie do Lublina, tym razem na mecz Pucharu Polski. - W naszym przypadku liga jest ważniejsza i bardziej nam zależy na zwycięstwie w tym pierwszym spotkaniu. Nie oznacza to wcale, że na puchar przyjedziemy tylko po to, żeby go \"odbębnić”.Jerzy Sulowski, wiceprezes głównego sponsora firmy ICom, wszedł w skład zarządu lubelskiego klubu. Zastąpił Jarosława Dobrzyńskiego, który zrezygnował z piastowanej funkcji. Podczas walnego zebrania SPR dokonano również zmian w składzie komisji rewizyjnej. Po przyjęciu rezygnacji Tadeusza Więcka i Andrzeja Podświadka, ich miejsca zajęli Małgorzata Ziętek i Krzysztof Bójko. Po zebraniu doszło do spotkania zarządów SPR Lublin i MKS TPR Lublin. Przedstawiciele pierwszoligowca zdecydowali o szerszej współpracy z ekipą mistrzyń Polski. TPR przekaże miejsce w I lidze SPR. Szczegóły mają zostać uzgodnione w najbliższym czasie, tak aby I-ligowa drużyna od rundy rewanżowej mogła już występować jako SPR I. (map)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama