Reklama
Po drugiej stronie barykady
Dzisiaj (godz. 17.30), w dziewiątej serii spotkań ekstraklasy piłkarek ręcznych, SPR ICom podejmie Piotrcovię Piotrków Trybunalski. W składzie gospodyń ponownie zabraknie Jolanty Pierzchały, a pod wielkim znakiem zapytania stoi występ Ewy Damięckiej.
- 08.11.2005 19:47
W ekipie rywalek na pewno zagra Inna Silantieva, która jeszcze w ubiegłym sezonie broniła barw lubelskiej siódemki. To właśnie jej bramka z rzutu wolnego, już po końcowej syrenie meczu finałowego w Gdańsku, dała naszej drużynie dziesiąty tytuł mistrzyń Polski. - To już historia. Co prawda miła, tak dla mnie, jak i lubelskiego klubu, ale teraz jesteśmy po przeciwnych stronach barykady i każdy stara się myśleć o teraźniejszości - mówi popularna \"Inka”.
• Wielu kibiców w Lublinie nadal nie może się pogodzić z pani odejściem do Piotrkowa.
- Postanowiłam odejść z Lublina, bo szukałam czegoś innego, nowego. Jestem zawodowcem, dla którego liczą się również względy finansowe.
• Wydawało się, że po wzmocnieniach, jakich dokonała Piotrcovia w letniej przerwie, wasz zespół będzie dyktował warunki w lidze.
- Trudno spodziewać się dobrych wyników, kiedy w drużynie wymieniło się praktycznie całą wyjściową siódemkę. Bez zgrania nie da się wygrywać, nawet jeśli wzmocni się skład najlepszymi zawodniczkami. Nie załamujemy się jednak i zamierzamy zrealizować cel, jakim jest zdobycie medalu. Przed nami jeszcze kilka spotkań pierwszej rundy i na pewno podreperujemy w nich zdobycz punktową.
• Jak się współpracuje z kontrowersyjnym trenerem Romanem Jezierskim, który objął Piotrcovię w trakcie sezonu?
- Bardzo dobrze. Treningi podobają się wszystkim zawodniczkom, uczymy się nowych rozwiązań. Taktyka jest przemyślana...
• Na mecz z SPR ICom także?
- Tak, ale jej nie zdradzę.
• Musi być naprawdę dobra, bo lublinianki złapały wiatr w żagle.
- Bacznie śledzę ich poczynania w lidze i widać, że faktycznie wyszły już z kryzysu. Ręczę jednak, że o punkty z nami będzie im bardzo ciężko. Potrafimy walczyć. Szykuje się widowiskowy mecz, a kibice na pewno nie będą się nudzić.
• Los chciał, że już za tydzień ponownie zawitacie do Lublina, tym razem na mecz Pucharu Polski.
- W naszym przypadku liga jest ważniejsza i bardziej nam zależy na zwycięstwie w tym pierwszym spotkaniu. Nie oznacza to wcale, że na puchar przyjedziemy tylko po to, żeby go \"odbębnić”.Jerzy Sulowski, wiceprezes głównego sponsora firmy ICom, wszedł w skład zarządu lubelskiego klubu. Zastąpił Jarosława Dobrzyńskiego, który zrezygnował z piastowanej funkcji. Podczas walnego zebrania SPR dokonano również zmian w składzie komisji rewizyjnej. Po przyjęciu rezygnacji Tadeusza Więcka i Andrzeja Podświadka, ich miejsca zajęli Małgorzata Ziętek i Krzysztof Bójko.
Po zebraniu doszło do spotkania zarządów SPR Lublin i MKS TPR Lublin. Przedstawiciele pierwszoligowca zdecydowali o szerszej współpracy z ekipą mistrzyń Polski. TPR przekaże miejsce w I lidze SPR. Szczegóły mają zostać uzgodnione w najbliższym czasie, tak aby I-ligowa drużyna od rundy rewanżowej mogła już występować jako SPR I. (map)
Reklama













Komentarze