Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Specjalistki od wyjazdów

W przeciwieństwie do wcześniejszych spotkań, które dziewczyny chciały wygrać najmniejszym kosztem sił, teraz zaprezentowały się w pełni profesjonalnie. Wzorowo zagrała formacja obronna -powiedział po sobotnim meczu w Szczecinie Edward Jankowski, szkoleniowiec SPR ICom. Mistrzynie Polski wręcz \"zdemolowały” Łącznościowca, wygrywając 31:14.
Łącznościowiec: Sziwierska - Całużyńska 1, Andrzejewska 1, Rogucka 2, Kalwasińska 3, Brzozowska 3, Naumienko 2, Sawicka 2, Stanisławek, Zaniewska, Szott, Piontke, Stefaniuk, Dyszewska. Kary: 16 min. SPR ICom: Chemicz, Korabava - Aleksandrowicz 3, D. Malczewska 5, Włodek 6, Lisowska 1, Damięcka 6, Hipnarowicz 2, Kamielina 1, Sztefan 3, Puchacz 4, Duran, Rola, Lipska. Kary: 16 min. Sędziowali: Adam i Andrzej Mikołajczakowie (Wrocław).Po raz kolejny przekonaliśmy się, że lubliniankom zdecydowanie lepiej wiedzie się w tym sezonie na obcych parkietach. SPR ICom z dotychczasowych pięciu wyjazdów powrócił z dziewięcioma punktami, tracąc \"oczko” jedynie w Gdańsku. Po porażce z Piotrcovią Piotrków Trybunalski wydawało się, że nasz zespół ponownie dopadł kryzys formy. Jednak, już w pierwszych minutach sobotniego spotkania, podopieczne trenera Edwarda Jankowskiego szybko rozwiały wszelkie wątpliwości. Łącznościowiec tylko raz prowadził, w 1 min kiedy wynik otworzyła Olena Naumenko. Z minuty na minutę przewagę zyskiwały lublinianki, które po 9 min wygrywały już 5:1. Nasz zespół w pełni kontrolował przebieg gry, bardzo dobrze spisując się szczególnie w obronie. Gospodyniom nie można było odmówić ambicji, jednak przy szczelnej defensywie były bezradne. Dla podopiecznych trenera Edwarda Jankowskiego nie było również straconych piłek. - Wreszcie udało nam się rozszyfrować bramkarkę rywalek, z którą do tej pory mieliśmy największe problemy. Dzięki temu Łącznościowiec nie był w stanie wyprowadzać kontrataków - podkreśla szkoleniowiec mistrzyń kraju. Jeszcze na początku drugiej części spotkania gospodynie starały się doszlusować do lublinianek, ale jedynym efektem było zniwelowanie przewagi naszego zespołu do stanu 15:10 (34 min). Mający bezpieczną przewagę SPR ICom nie omieszkał przeprowadzić kilku widowiskowych akcji, w których w głównej roli wystąpiła Sabina Włodek. Kapitan lubelskiej siódemki starym zwyczajem była najskuteczniejszą zawodniczką w szeregach SPR ICom. Co ciekawe, również sześć bramek zapisała na swoim koncie Ewa Damięcka, która jeszcze przed tygodniem przechodziła rehabilitację po kontuzji kciuka. - W Szczecinie zagrała jak... nie ona. Wykorzystała wszystkie swoje okazje do zdobycia bramki - podkreślił trener Jankowski.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama