Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Gorący grudzień Stali

Zespół Stali Kraśnik może liczyć na znaczną pomoc finansową ze strony miasta. Wczoraj doszło do spotkania władz miasta z przedstawicielami Fabryki Łożysk Tocznych, głównego sponsora czwartoligowców. – Teraz na pewno klubowi nic złego się nie stanie – zapewnia Wiesław Wołoszyn, prezes Stali.
Przed sezonem w gronie głównych pretendentów do awansu wymieniano właśnie „stalówkę”. Runda jesienna wykreowała jednak innego zdecydowanego lidera – Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski. Kraśniczanom pozostała walka o drugą lokatę – obecnie zajmowaną, która w praktyce niczego nie daje. – Cieszmy się z tego, co jest, bo Stal już dawno na półmetku rozgrywek nie zgromadziła na swoim koncie 32 punktów. Jeszcze w poprzednim sezonie taka zdobycz dałaby nam prowadzenie... – podkreśla szkoleniowiec Stali, który, podobnie jak drużyna, przerwy w rozgrywkach oczekiwał „z duszą na ramieniu”. Wszystko za sprawą decyzji władz Fabryki Łożysk Tocznych, dotyczącej dalszego wspierania klubu. Główny sponsor Stali zapowiedział, że ograniczy dotacje, co wprowadziło niepewność w „żółto-niebieskich” szeregach. – Fabryka nie może dalej w tak dużym stopniu finansować klubu – wyjaśnia prezes Stali i dodaje: Liczyliśmy na większe wsparcie ze strony władz samorządowych. I udało się. Wstępnie omówiliśmy zasady pomocy, jak również opracowany został nowy udział FŁT w sponsorowaniu zespołu. – To bardzo optymistyczna informacja – uważa Jerzy Rot. Szkoleniowiec obawiał się, że „stalówka” podzieli los drużyny z jego rodzinnego miasta Granatu Skarżysko-Kamienna. – Niedawno zespół ten grał w III lidze, a teraz jest w ogonie IV ligi. Wszystko przez to, że miasto nie pomogło klubowi. Okazuje się, że w Kraśniku jest inaczej. Samorząd interesuje się sportem i mimo trudnych czasów znajduje środki na wspieranie piłki nożnej. Finanse będą zapewnione, ale wciąż niewiadomą pozostaje, kto zasiądzie na fotelu prezesa Stali. Na 5 grudnia zaplanowano walne zebranie sprawozdawczo-wyborcze. Wtedy poznamy nazwisko nowego prezesa oraz skład zarządu. – Podtrzymuję swoją decyzję: nie zamierzam ubiegać się o kolejną kadencję. Nie wiem kto mnie zastąpi. Jest wąska grupa kandydatów, ale nie mogę podawać nazwisk – poinformował Wiesław Wołoszyn. Jednak, jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, za najpoważniejszego kandydata uchodzi Waldemar Drozd. Ustępujący prezes podkreślił również, że w tym tygodniu klub zasiądzie do rozmów z piłkarzami, którym wygasają umowy. – Musieli czekać tak długo, bo wszystko uzależnione było od ustaleń z władzami miasta – dodaje prezes Wołoszyn. Tylko czy teraz włodarzom Stali uda się zatrzymać kluczowych zawodników. Ernesta Chomicza kusi Łada Biłgoraj, a pozyskaniem Marcina Dziewulskiego zainteresowana jest Avia Świdnik. Niewykluczone również, że ostoja defensywy Stali zdecyduje się na grę w Ruchu Radzionków. Do tego 31 grudnia umowy wygasają Andrzejowi Ignaciukowi, Piotrowi Kapłonowi i... Jerzemu Rotowi. – Nie wpadam w panikę. Nie rozglądałem się za innym klubem, ale problemów ze znalezieniem pracodawcy miał nie będę – podkreślił trener Rot.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama