Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Spokojna starość dla wybranych

Domy Pomocy Społecznej dysponują wolnymi miejscami, jednak nowych pensjonariuszy, jak na lekarstwo. Wszystko dlatego, że gminy nie chcą do nich dopłacać.
Po zmianie ustawy o finansowaniu pobytu w DPS-ach ciężar dopłaty spadł na gminne i miejskie ośrodki pomocy społecznej. 70 proc. swojej emerytury przekazuje sam mieszkaniec, resztę dopłaca gmina. A ta nie ma skąd wziąć na to pieniędzy. – W ubiegłym roku nie wysłaliśmy nikogo, w bieżącym tylko jedną osobę – przyznaje Wiktoria Rejch, kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Starym Brusie. Na koniec 2003 roku na zamieszkanie w DPS w Różance oczekiwało 80 osób. Jeszcze wiosną przyjmowno ludzi z listy oczekujących. Po zmianie ustawy o finansowaniu, miejsc wolnych zaczęło przybywać. Teraz DPS w Różance dysponuje ośmioma wolnymi miejscami. – Chętnie przyjmiemy nowych pensjonariuszy, ale skąd ich wziąć – pyta Wanda Czubacka, zastępca dyrektora Domu Pomocy Społecznej w Różance. – Ośrodki gminne nie wydają skierowań, żeby tylko samorząd nie musiał dopłacać. Podobna sytuacja jest w Krasnymstawie. W tym roku odeszło tu 16 osób, przyjętych zostało tylko 7. – Mamy trzy miejsca wolne – mówi Jolanta Jaremek, pracownik socjalny DPS w Krasnymstawie. – Do końca grudnia 2004 roku zawsze mieliśmy komplet i jeszcze oczekiwało do 40 osób. Teraz nie ma ani jednej osoby w kolejce. Jak tak dalej pójdzie, czeka nas likwidacja.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama