Za wysokie progi
Koszykarki Meblotapu znowu były bezradne w konfrontacji z kolejnym czołowym zespołem polskiej ekstraklasy. Tym razem musiały uznać wyższość Wisły Kraków, która prowadzi w rywalizacji.
- 20.11.2005 22:04
SKŁADY I PUNKTY
Azoty Meblotap: Szyćko 14 (2 x 3), Sazonienko 9 (1 x 3), Piątkowska 2, Piestrzyńska 2, Marczanka 2 oraz Szymczak-Górzyńska 13, Hołowczyc 7, Zdziesińska 1, Chomicka 0.
Wisła: Perovanović 17, De Forge 15 (2 x 3), Skerović 14 (1 x 3), Brown 7, Radwan 0 oraz Gburczyk 10, Trafimowa 6, Kenig 4, Kress 2, Błaszczak 0, Wilk 0.
Sędziowali: Roman Kuczyński i Adrian Lis. Widzów - 300.25-punktowa przegrana nie jest niespodzianką. Można nawet powiedzieć, że jak na możliwości chełmskiego zespołu, który ponosił dotkliwsze porażki, gospodynie stawiły czoło krakowiankom, mierzącym w tym sezonie w złoty medal. A plany Azotów Meblotapu są dużo skromniejsze. Trener Sławomir Depta chciałby, aby drużyna zajęła szóste miejsce, a w najgorszym przypadku ósmą lokatę, premiowaną grą w play off. Szkoleniowiec chełmskiej drużyny wolałby uniknąć sytuacji z poprzedniego sezonu, kiedy Meblotap rywalizował o utrzymanie się w ekstraklasie, a po osiągnięciu celu bardzo wcześnie zakończył rozgrywki.
Losy ostatniego spotkania praktycznie rozstrzygnęły się w pierwszej kwarcie, w której Wisła wypracowała sobie wystarczającą przewagę. Zaczęło się od punktów centerki \"Białej Gwiazdy” Kary Brown. Gospodynie trzykrotnie mogły odpowiedzieć trafieniami, jednak najpierw straciły piłkę, później dwa razy spudłowały w dogodnych sytuacjach. Dopiero akcja Anny Szyćko, ponownie najskuteczniejszej w Meblotapie, otworzyła punktowe konto. Po jej rzucie było 2:4. Kolejne minuty należały do wiślaczek, które systematycznie powiększały prowadzenie (2:8 w 3 min, 6:17 w 6 min). Chełmski kosz najczęściej \"bombardowały” Iva Perovanović, Anna De Forge i Jelena Skerović. Po ich rzutach, także \"trójkowych”, różnica na korzyść przyjezdnych wyniosła po pierwszej kwarcie 17 pkt.
Następna odsłona rozpoczęła się od \"trójki” Szyćko, która w całym meczu dwukrotnie rzucała zza linii 6,25 m, w obu przypadkach celnie. Ale krakowianki i tak panowały nad sytuacją. Otwarcie trzeciej kwarty było udane dla Maryny Sazonienko, która zdobyła 4 pkt z rzędu. Na odpowiedź zdecydowała się De Forge. W 28 min za pięć przewinień boisko opuściła Marina Kress, przy wyniku 38:54. W ostatniej części trener Wisły mógł sobie pozwolić na wprowadzenie do gry rezerwowych.
Reklama













Komentarze