Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Piłkarska III liga

drużyna zw. rem. porażki punkty bramki 1. Stal Stalowa Wola 9-5-1 32 17-7 2. Avia Świdnik 9-4-2 31 27-14 3. Kmita Zabierzów 8-1-6 25 25-20 4. Stal Rzeszów 6-6-3 24 23-17 5. Motor Lublin 6-5-4 23 18-12 6. Górnik Wieliczka 5-8-2 23 17-13 7. Hutnik Kraków 6-5-4 23 19-20 8. Stal Sanok 5-5-5 20 21-19 9. Sandecja N. S. 6-2-7 20 20-21 10. Tłoki Gorzyce 6-1-8 19 17-22 11. Hetman Zamość 4-6-5 18 13-12 12. Pogoń Leżajsk 3-9-3 18 12-14 13. Kolejarz Stróże 4-3-8 15 18-26 14. AKS Busko Zdrój 3-5-7 14 13-22 15. Wierna Małogoszcz 2-4-9 10 15-24 16. Wisła II Kraków 1-5-9 8 9-21 W domu 1. Avia 6-2-0 20 19-7 2. Rzeszów 5-1-1 16 15-4 3. Sandecja 5-1-1 16 15-6 4. Kmita 5-1-1 16 15-7 5. Stal S.W. 4-3-0 15 10-4 6. Motor 4-2-1 14 11-6 7. Górnik 3-5-0 14 12-8 8. Hutnik 4-2-1 14 6-4 9. Leżajsk 3-4-1 13 6-2 10. Tłoki 4-1-3 13 11-8 11. Sanok 3-3-2 12 13-10 12. Kolejarz 3-1-4 10 12-8 13. Hetman 2-4-1 10 7-5 14. Busko 2-2-3 8 9-9 15. Wisła II 1-4-3 7 5-8 16. Wierna 1-1-6 4 9-13 Na wyjeździe 1. Stal S.W. 5-2-1 17 7-3 2. Avia 3-2-2 11 8-7 3. Motor 2-3-3 9 7-6 4. Górnik 2-3-3 9 5-5 5. Hutnik 2-3-3 9 13-16 6. Kmita 3-0-5 9 10-13 7. Sanok 2-2-3 8 8-9 8. Hetman 2-2-4 8 6-7 9. Rzeszów 1-5-2 8 8-13 10. Wierna 1-3-3 6 6-11 11. Tłoki 2-0-5 6 6-14 12. Busko 1-3-4 6 4-13 13. Leżajsk 0-5-2 5 6-12 14. Kolejarz 1-2-4 5 6-18 15. Sandecja 1-1-6 4 5-15 16. Wisła II 0-1-6 1 4-13Rewelacyjny beniaminek ze Świdnika Drugie miejsce w tabeli, 31 zdobytych punktów, 27 strzelonych goli (najwięcej w grupie) - to bilans piłkarzy Avii na półmetku trzecioligowej rywalizacji. Czy ktoś przewidział taki scenariusz jesiennych zmagań? Chyba tylko najwierniejsi kibice świdnickiego zespołu. Po jednym ze spotkań napisaliśmy, że Avia jest jednym z nielicznych III- ligowców, którego grę ogląda się z przyjemnością. Tak było w pierwszej rundzie, o czym najlepiej świadczą wyniki, zwłaszcza spotkań, których świdniczanie byli gospodarzami. Zespół trenera Marka Maciejewskiego w ośmiu meczach rozegranych na własnym boisku wywalczył aż 20 pkt, i co równie ważne, zaaplikował przeciwnikom 19 bramek. Takim wynikiem nie może pochwalić się żadna inna ekipa z III-ligowej grupy 4. Co sprawiło, że Avia, będąca beniaminkiem rozgrywek, spisywała się jesienią tak dobrze? Zdaniem szkoleniowca, duże znaczenie miało ofensywne, żywiołowe nastawienie drużyny, a także nowi piłkarze, tacy jak Rafał Wiącek i Łukasz Gromba, którzy wnieśli nową jakość. Trzeba też przyznać, że Avia stanowiła dosyć dobrze rozumiejący się zespół, który złapał wiatr w żagle. Zawodnicy grali bez obciążenia, bo przecież beniaminkowi wybacza się więcej, a najwyżej może sprawić niespodziankę. A Avia nie zwalniała tempa przez całą rundę, imponując skutecznością nawet w ostatnim tegorocznym spotkaniu z Hutnikiem w Krakowie. Trener Maciejewski potrafił dostosować ustawienie i taktykę drużyny do możliwości swoich zawodników. Zapewne można grać nowocześniej, ale Avia grała efektywniej niż wielu konkurentów. Być może impet świdnickiego zespołu osłabnie w rundzie wiosennej. Drużyna i tak spisała się lepiej niż oczekiwano, a ligowy byt, którego zachowanie było podstawowym planem, nie jest zagrożony. Na razie trener Maciejewski zapewnia, że chce utrzymać trzon kadry, uzupełnić ją kilkoma nowymi piłkarzami i jeżeli pozwolą okoliczności, powalczyć o jak najwyższą pozycję.(tor)Deficyt napastników Zamojski Hetman nie imponował skutecznością. Zdobył tylko 13 goli, a najlepszym strzelcem drużyny okazał się... obrońca Sebastian Przybyszewski (3 bramki), wypożyczony do końca roku z ŁKS. Linia ataku, to w tej chwili największe zmartwienie działaczy i trenera Grzegorza Wesołowskiego. – Na pewno będziemy szukali dwóch napastników i obrońcy – powiedział Wiesław Wieczerzak, dyrektor Hetmana. Nie wiemy, czy uda nam się przedłużyć wypożyczenie Przybyszewskiego. Sam zawodnik wyraził chęć pozostania w Zamościu, ale musimy dogadać się z ŁKS. Z kim możemy rozwiązać umowy? O tym zdecydujemy po podsumowaniu sezonu. Spotkamy się, ze szkoleniowcami i zastanowimy nad dalszymi krokami. Po analizie rundy okaże się, czy na stanowisku trenera pozostanie Grzegorz Wesołowski. Sam szkoleniowiec twierdzi, że wyniki nie odzwierciedlają gry zespołu, który, jego zdaniem, w wielu meczach prezentował się dobrze. – Jeżeli przegrywaliśmy, to małą różnicą bramek, a muszę też przyznać, że kilka razy rozdaliśmy punkty – stwierdził Grzegorz Wesołowski. – Najboleśniejszą porażkę ponieśliśmy w Rzeszowie. Nawet miejscowi obserwatorzy uważali, że byliśmy lepsi, ale nie potrafiliśmy potwierdzić tego golem. W dodatku bramkę straciliśmy w 86 minucie. Przykra była też przegrana z Hutnikiem Kraków, a remis z Pogonią Leżajsk był ewidentną stratą dwóch punktów. Na ocenę poszczególnych graczy jest jeszcze za wcześnie. Mogę tylko wyróżnić Kleszcza i Przybyszewskiego. Obaj przez całą rundę grali równo, na wysokim poziomie. Szkoda Tomasza Sobczyka, który na skutek kontuzji wypadł ze składu do końca jesiennej rywalizacji. Sobczyk miał pęknięte płuco, ale już powraca do zdrowia, a niedawno, za zgodą lekarzy, wznowił treningi. W Zamościu liczono na doświadczenie i snajperskie umiejętności Jacka Ziarkowskiego, jednak ten grał bardzo mało i prawdopodobnie klub nie przedłuży umowy z tym piłkarzem. – Może przed sezonem rzeczywiście było za dużo roszad w kadrze – przyznaje trener Wesołowski. – Jeden, lub dwóch piłkarzy mogło pozostać. Ale generalnie zmiany były konieczne. (tor)Trener Kuźma jeszcze zwleka W lubelskim Motorze zapowiadano, że drużyna od początku sezonu będzie nadawała ton III-ligowej rywalizacji. Pozyskanie doświadczonych zawodników – Pawła Bugały i Piotra Soczewki, którzy dołączyli do budowanego wcześniej zespołu, miało gwarantować dobre wyniki. Rychło okazało się, że Motor samograjem nie jest, a zdobywanie punktów nie należy do łatwych zadań. Drużyna formą nie zachwycała, męcząc się w wielu spotkaniach. Działacze uznali, że sytuacja dojrzała do zmian. Pierwszy z zespołem rozstał się trener Jerzy Krawczyk, zastąpiony, do końca rundy, przez Romana Dębińskiego. Nowym kandydatem na stanowisko szkoleniowca jest Ryszard Kuźma, który nie utrzymał posady w Stali Rzeszów, mającej także drugoligowe aspiracje. Kuźmie nie udało się w Rzeszowie, czy powiedzie się w Lublinie? Na razie trener jeszcze nie zdecydował o przejściu do Motoru. Do wtorku ma dać ostateczną odpowiedź. A jeżeli nie przyjmie oferty, to nowy szkoleniowiec i tak ma być spoza regionu, przynajmniej takie wieści docierają do nas z klubu. Należy się też liczyć z rozwiązaniem umów z niektórymi piłkarzami. W tej chwili nikt oficjalnie nie chce się na ten temat wypowiadać. Obserwując mecze kończące rundę, można się domyślić, że najbliżsi odejścia są Piotr Soczewka i Piotr Jaroszyński, którzy ostatnio nie mieli miejsca w podstawowym składzie. Wiele wskazuje na to, że Motor zrezygnuje z rezerwowego bramkarza Jacka Dudkiewicza. Czy trudne pertraktacje czekają również Piotra Kucharskiego, Roberta Chmurę, Marcina Kubiaka czy od dawna kontuzjowanego Daniela Koczona? Na razie skazani jesteśmy na spekulacje. Żadne decyzje nie zapadną przed przyjściem nowego szkoleniowca. Motor szuka też piłkarzy mogących uzupełnić kadrę. W tym tygodniu prawdopodobnie dojdzie do kolejnego sparingu i może poznamy jakieś nazwisko. Poprzedni sprawdzian lublinian nie wypadł okazale. Trzecioligowca ostro przetestowały Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski. Lider lubelskiej IV ligi wygrał 4:1. (art)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama