Reklama
Penetrują wschodni rynek
Do rundy rewanżowej ekstraklasy piłkarek ręcznych SPR ICom może przystąpić wzmocniony. Lublinianie rozglądają się za nową zawodniczką. Trener Edward Jankowski podkreślał, że zespół należy wzmocnić kołową i w tym celu klub rozpoczął już poszukiwania na... Ukrainie. - W kraju jest problem ze znalezieniem obrotowej. Mamy na wschodzie \"swojego człowieka”, który bada tamtejszy rynek - informuje Andrzej Wilczek, prezes SPR ICom.
- 21.11.2005 20:07
Więcej szczegółów poznamy pod koniec tygodnia. Mało prawdopodobne jest natomiast, aby lubelski klub wznowił rozmowy z Eweliną Przygodzką, którą interesował się przed sezonem. - Wybrała Vitaral Jelfę i \"wyrwanie” jej jest niemożliwe. Chcę podkreślić, że pozyskanie jakiejkolwiek zawodniczki z polskiej ligi będzie wielkim problemem. Względy finansowe może nie są wielką barierą, ale brakuje u nas klasowych i wolnych zawodniczek na tę pozycję - podkreślił prezes Wilczek.Piłkarki mistrza Polski otrzymały tydzień wolnego (oprócz reprezentantek kraju) i na pierwszych zajęciach spotkają się we wtorek. Do końca miesiąca zespół będzie trenował w Lublinie, a na początku grudnia wyjedzie na dziesięciodniowy obóz, najprawdopodobniej w Bieszczady. W grę wchodzi również Słowacja. - Zajęcia będą odbywały się dwa razy dziennie i skupimy się na przygotowaniu kondycyjnym zawodniczek - informuje Waldemar Czubala, drugi trener SPR ICom. Po powrocie szczypiornistki wezmą najprawdopodobniej udział w klubowym Pucharze Śląska (16-18 grudnia) oraz spróbują również zorganizować turniej w Lublinie. - Chcielibyśmy zaprosić do udziału w nim zespoły ze Słowacji oraz Serbii i Czarnogóry. Nie wiem jednak, czy impreza dojdzie do skutku, ponieważ mamy napięty terminarz. Liga rusza 7 stycznia, czyli w terminie meczów Pucharu Federacji. Chcielibyśmy spotkanie ze Zgodą Ruda Śląska rozegrać wcześniej, tak by odpowiednio przygotować się do pojedynku z BNTU Region Mińsk - powiedział trener Czubala, który przez najbliższy czas będzie pełnił funkcję pierwszego szkoleniowca.Wszystko w związku z wyjazdem na zgrupowanie kadry Edwarda Jankowskiego, który pomaga Zygfrydowi Kuchcie w prowadzeniu reprezentacji. A ta wczoraj rozpoczęła przygotowania do grudniowych finałów mistrzostw świata, które odbędą się w rosyjskim St. Petersburgu. W kadrze \"biało-
czerwonych” znalazły się trzy zawodniczki lubelskiej siódemki: Magdalena Chemicz, Ewa Damięcka i powracająca do reprezentacji Sabina Włodek. Niewykluczone, że dołączy do nich Dorota Malczewska, która otwiera listę zawodniczek rezerwowych. Ostatni sprawdzian formy przed wyjazdem na mistrzostwa Polki przejdą w najbliższy weekend podczas międzynarodowego turnieju, który rozegrany zostanie na Ukrainie. W Kijowie wystąpią również reprezentacje Rumunii, Hiszpanii i gospodyń. Po powrocie do kraju zawodniczki nadal będą trenowały w Centralnym Ośrodku Szkolenia w Spale, a 3 grudnia wylecą z Warszawy do St. Petersburga. Mistrzostwa globu potrwają od 4 do 19 grudnia.
Marcin Prażmowski
Reklama













Komentarze