Reklama
Z podniesionymi głowami
Koszykarki Azotów Meblotapu Chełm wystąpiły w Gdyni w okrojonym składzie, a mimo to momentami nawiązywały wyrównaną walkę z mistrzyniami Polski. Na początku spotkania nawet prowadziły z Lotosem.
- 28.11.2005 13:55
SKŁADY I PUNKTY
Lotos: Kobryn 16, Bibrzycka 12 (4 x 3), Pawlak 10, Kovacevic 6, Leciejewska 2 oraz Sarenac 13, Chomać 9, Cikosova 7, Janyga 3 (1 x 3), Hodges 2, Gatialova 2.
Azoty Meblotap: Sazanenko 21 (1 x 3), Szymczak-Górzyńska 17 (1 x 3), Szyćko 14 (1 x 3), Piątkowska 6, Piestrzyńska 2 oraz Hołowczyc 4, Chomicka 2.
Sędziowali: Dariusz Szczerba (Wrocław), Dariusz Zapolski (Olsztyn). Widzów – 400.W chełmskim zespole zabrakło Natalii Marczanki, która wyjechała po wizę. Nadal nie może grać Karolina Żurkowska, lecząca złamany palec, a Ludmiła Zdziesińska niedawno zrezygnowała z reprezentowania barw Azotów Meblotapu. Pozostająca do dyspozycji trenera Sławomira Depty siódemka zawodniczek musiała udźwignąć ciężar walki z kolejną wyżej notowaną drużyną. I przyjezdne jakoś sobie radziły, chociaż należy dodać, że trener Lotosu oszczędzał siły swoich najlepszych koszykarek, które w tym tygodniu mają trudne spotkanie Euroligi z Bourges. Agnieszka Bibrzycka, niekwestionowana liderka w polskiej ekstraklasie, przebywała na parkiecie tylko 16 min.
Z koszykarek pierwszej piątki odpoczynku nie miała Gordana Kovacević, która grała przez 36 min. – Chciałem, aby się wrzuciła, bo jej skuteczność będzie nam bardzo potrzebna w Eurolidze – wyjaśnił gdyński szkoleniowiec. Tymczasem skuteczność Serbki pozostawiała wiele do życzenia. Z 13 rzutów trafiła tylko trzy.
Już w pierwszej kwarcie chełmianki stawiły przeciwniczkom większy opór. Po trafieniu Joanny Szymczak-
Górzyńskiej i „trójce” Anny Szyćko Meblotap wygrywał 5:0. Pierwsze prowadzenie (11:9) gdynianki uzyskały po trzypunktowej akcji Eweliny Kobryn. W drugiej kwarcie trzy razy na tablicy wyników pojawiał się remis, ale od stanu 24:24 mistrzynie Polski zaczęły powiększać przewagę. Po 25 minutach wygrywały już 60:36 i na boisku zaczęły dominować rezerwowe. Meblotap, głównie za sprawą skutecznej gry Maryny Sazanenko, zmniejszył rozmiary przegranej do 15 „oczek” i chełmskie zawodniczki mogły opuścić parkiet z podniesionymi głowami.
– Przegraliśmy z honorem, a przed nami ważniejsze spotkania, istotne dla rywalizacji o szóste miejsce, w które mierzymy – stwierdził trener Depta.
W sobotę Meblotap będzie walczył o kolejne ligowe punkty z AZS Gorzów, z którym zmierzy się na własnym parkiecie. Ale wcześniej chełmianki czeka dwudniowy wyjazd do Pabianic, gdzie rozegrają dwa mecze Pucharu Polski (we wtorek i w środę) z Polfą. W tych spotkaniach nie będzie mogła wystąpić Maryna Sazonienko, która także musi pojechać po wizę. Powróci dopiero w czwartek lub piątek, zatem straci kilka treningowych dni.Sławomir Depta (Azoty Meblotap)
- Wszystkie zawodniczki, które wystąpiły w Gdyni, zagrały na przyzwoitym poziomie. Płynność naszych akcji była dużo lepsza niż w poprzednich spotkaniach. Oczywiście przegraliśmy deskę, ale bez klasycznej środkowej trudno nam toczyć podkoszową walkę z czołowymi zespołami. Jedyne, co w tej chwili martwi, to luki kadrowe. Marczanka wróci dopiero w poniedziałek lub wtorek, a wyjedzie Sazonienko. W Gdyni drużyna pokazała charakter. s
Krzysztof Koziorowicz (Lotos)
- Jestem zadowolony tylko z wyniku. Oprócz Kovacević zawiodły mnie także Doneeka Hodges i Daniela Cikosova. Przebłyski lepszej gry miały, Ewelina Kobryn, Aleksandra Chomać i Paulina Pawlak. Nadal szukamy rozgrywającej z prawdziwego zdarzenia. Klub stara się o powrót Gordany Grubin, której kończy się kontrakt w Schio. sLOTOS GDYNIA
Skuteczność w rzutach za 2 pkt – 55 proc. (31 celnych na 56 rzutów), za 3 pkt – 42 proc. (5/12), rzuty wolne – 45 proc. (5/11), zbiórki – 36 (15 w ataku i 21 w obronie), asysty – 20, przewinienia – 13, straty – 16, przechwyty – 10, bloki – 2.
AZOTY MEBLOTAP
Skuteczność za 2 pkt – 54 proc. (25/46), za 3 pkt – 33 proc. (3/9), rzuty wolne – 80 proc. (8/10), zbiórki – 22 (5 i 17), asysty – 17, przewinienia – 12, straty – 19, przechwyty – 8, bloki – 0.
Reklama













Komentarze