W sejmiku znowu zanosi się na burzę. Opozycja mówi:
Sejmikowa opozycja (SLD, Samoobrona) chce odwołania marszałka Edwarda Wojtasa (PSL). Jeśli im się uda, zmieni się cały Zarząd Województwa. Wniosek ma wpłynąć do kancelarii sejmiku za dwa tygodnie.
- 29.11.2005 20:51
Bogusław Warchulski z Samoobrony jest pewien, że zmiana się uda. – Tylko na początek jest kiepsko z odwagą – mówi radny zaangażowany w zmiany. – Potem, jak już są podpisy, to z podniesieniem ręki nie ma problemów. Raczej z tym, kto później będzie marszałkiem. Nie ma kandydatów.
Dlaczego opozycja chce odwołać zarząd? Twierdzi, że rządziłaby lepiej. – To zarząd mało decyzyjny, mało operatywny – mówi Anna Czechowska, radna SLD. – Przecinają wstęgi na inwestycjach poprzedników. Nie wnoszą niczego nowego, więc powinni odejść.
Radnym SLD jest wszystko jedno, kto będzie szefem zarządu. I część z nich już się pod wnioskiem podpisała. Nie udało się namówić radnych SdPl. – Nie mam zamiaru przysłużyć się do tego, żeby niektórzy radni załatwiali swoje prywatne porachunki z marszałkiem – mówi Dariusz Sadowski (SdPl). – Bo groźba odwołania ze stanowiska to doskonały pretekst, by coś jeszcze wywalczyć dla siebie.
Marszałek Edward Wojtas komentuje całą sytuację krótko: To polityczne awanturnictwo.
Żeby wniosek był ważny trzeba dziewięciu podpisów. Do odwołania marszałka i zarządu potrzeba 20 głosów.
(kap)
Reklama
Komentarze