Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Kuzyn z linii pomocy

Wczoraj Górnik testował ponad dziesięciu nowych zawodników, w tym z Serbii, Białorusi i Ukrainy. Jeśli z tego grona zostanie dwóch, będzie dobrze. Jednym z piłkarzy, którym przyglądał się trener Dariusz Kubicki, był 29-letni Jovan Nikitović, który jest kuzynem grającego w Górniku Veljko.
Okazją do obserwacji był mecz kontrolny z Orlętami Spomlek Radzyń Podlaski, liderem IV ligi. Zespół Marka Majki zaczął w składzie: Dadasiewicz, Ślusarczyk, Pietroń, Kępa, Chyła, Gołąb, Iwan, Pliszka, Piotrowicz, Panek, Skorupski. Goście wygrali 1:0, po golu zdobytym przez Damiana Panka w samej końcówce. Jednak nie wynik w tym spotkaniu był najważniejszy. Spomlek, zmierzający pewnie do III ligi, już w sobotę rozpocznie urlopy. Górnik od przyszłego tygodnia, ale w przeciwieństwie do radzynian, nie będzie miał spokojnej zimy. Do zespołu, broniącego się przed spadkiem, będzie musiało dołączyć kilku nowych zawodników i to stanowiących istotne wzmocnienia. Po meczu z Orlętami trudno pokusić się o jednoznaczną ocenę. Niezłe wrażenie mogli zrobić środkowi pomocnicy, w tym J. Nikitović, wprowadzający spokój, starannie rozprowadzający piłki, strzelający z dystansu. Obecnie jest piłkarzem Javoru Ivanjica, drużyny serbskiej ekstraklasy. Czy przekonał do siebie „Kubę”? Trener unikał komentarzy. Razem z Jovanem z Javoru miał przyjechać również rosły stoper Dragisza Żunić, ale w końcu nie dotarł do Polski. Oprócz Serba, przeciwko Spomlekowi testowani byli: Radosław Majewski (Znicz Pruszków), Rafał Loda (Lechia Gdańsk), Łukasz Gromba (Avia Świdnik), Marcin Juszkiewicz (Igloopol Dębica, był na testach w Łęcznej przed rokiem), Jacek Broniewicz (Polonia Bytom), Łukasz Sękowski (Zdrój Ciechocinek), Walerij Sokołow, Konstantin Derewlow, Anatolij Ptasznik (wszyscy Ukraina) i Dimitrij Rowniejko (Białoruś). Tego ostatniego przywiózł Paweł Batsiuta, do niedawna piłkarz Podlasia Biała Podlaska. Na sparingu pojawił się też Tomasz Brzyski z Radomiaka, którym mocno interesuje się Jagiellonia Białystok. Ale z Tomkiem pogawędkę uciął sobie także Roman Dębiński z Motoru Lublin... – W tym tygodniu powinien pojawić się Alieksiej Suczkow z Karpat Lwów, z którym mamy już podpisaną umowę przedwstępną – mówi menedżer Waldemar Kwiatkowski. – Myśleliśmy, że dojedzie Nikołaj Ryndszuk, grający wcześniej między innymi w Lokomotiwie Moskwa, a ostatnio w Chinach. Chcieliśmy też Witalija Radinowa z Białorusi. To skuteczny napastnik, wysłaliśmy do niego zaproszenie, ale stwierdził, że nie interesuje go granie w Polsce. Górnik musi się śpieszyć, bo w tej chwili bardziej wiadomo kto odejdzie – Grzegorz Bronowicki, Ronald Siklić, niż przybędzie. A konkurencja nie śpi. GKS Bełchatów, po Dawidzie Nowaku, sprowadził Marcina Kowalczyka z SMS Łódź, grającego w Stali Głowno. Natomiast Marcina Robaka z Miedzi Legnica już skusiła Korona Kielce. A tymi piłkarzami interesował się też Górnik Łęczna...

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama