Jeleniewski blisko Sipmy
Daniel Jeleniewski nie podpisał jeszcze kontraktu z żadnym polskim klubem na sezon 2006. Jest jednak bardzo prawdopodobne, że w następnym roku popularny \"Jeleń” w dalszym ciągu będzie bronił barw swojego macierzystego klubu. Sprawa ewentualnych startów Jeleniewskiego w Lublinie ma się rozstrzygnąć jeszcze w tym tygodniu.
- 12.12.2005 11:01
W restauracji \"Swojska Chata” w Lublinie odbyło się spotkanie zorganizowane przez Daniela Jeleniewskiego, którego celem było podsumowanie sezonu 2005 oraz podziękowanie sponsorom, którzy wspierali zawodnika w mijającym roku. Kilkunastoosobowe grono przyjaciół lubelskiego żużlowca wspólnie obejrzało materiał filmowy, ukazujący najlepsze występy Daniela z poprzedniego sezonu. Były obrazki z ligi polskiej, ale też unikalne zdjęcia z występów lublinianina w Szwecji, w barwach Bysarny Visby. Nie zabrakło również sekwencji z turnieju o puchar MACEC, rozgrywanego we Lwowie.
Jeleniewski swoich sponsorów obdarował pamiątkowymi statuetkami, przedstawiającymi sylwetkę żużlowca oplecionego wieńcem laurowym. Wyróżnieni zostali: Dariusz Mandziuk - Centro Chełm, Zdzisław Czarny - Zdzichtex, Krzysztof Witek - Santerm, Jarosław Kamiński i Piotr Jóźwiak - Euro Oil, Tomasz Piskorski - Auto Top, Andrzej Kozłowski - Piekarnia, Marian Krzos - Xeramic; PPH Parys. Osobne podziękowania zawodnik skierował do Andrzeja Gieroby, któremu wyraził szczególną wdzięczność. Wszyscy uczestnicy spotkania otrzymali płyty dokumentujące wyniki zawodnika w mijającym sezonie. Daniel podziękował też trenerowi odpowiedzialnemu za przygotowanie fizyczne.
W okresie, kiedy wysiłki większości zawodników koncentrują się na poszukiwaniu jak najatrakcyjniejszej oferty lub też na nieustannych kłótniach o zaległe wynagrodzenia, gest Jeleniewskiego nabiera specjalnego znaczenia. Sobotnie spotkanie może świadczyć o tym, że zawodnik nadal chce współpracować z ludźmi, z którymi tak dobrze dogadywał się do tej pory.• Gdzie będziesz startował w nadchodzącym sezonie?
– Nie powiem nic ponad to, że prowadzę zaawansowane rozmowy z TŻ Sipma. Wiele wskazuje na to, że się dogadamy. Na razie jednak kontraktu jeszcze nie podpisałem.
• Na tegorocznej liście transferowej jesteś jedynym zawodnikiem TŻ, za którego klub żąda pieniędzy. (Jerzy Mordel, Tomasz Piszcz i Mariusz Franków są na niej „bezpłatnie” – red.).
– To, że na liście przy moim nazwisku widnieje kwota 80 tysięcy, nie jest zależne ode mnie. Taką cenę ustalili lubelscy działacze. Czy się z tego cieszę? Nie do końca. Gdybym znalazł się na tej liście bezpłatnie, na pewno miałbym szerszą drogę przy wyborze klubu.
• Masz inne oferty?
– Na pewno w I lidze znalazłbym sobie klub.
• Jak oceniasz zmianę w regulaminie, dotyczącą zniesienia limitu obcokrajowców?
– Trudno cokolwiek na ten temat powiedzieć. Uważam, że ta zmiana nie wnosi wiele. Nie jest to złe rozwiązanie, ale na pewno ma też swoje minusy. Wydawało się, że zniesienie limitu stranieri wpłynie na ceny zawodników krajowych, że pójdą one w dół. Nie wiem czy do końca tak się stało. Wciąż jest zbyt mała grupa zawodników zagranicznych, która mogłaby na równi konkurować z zawodnikami krajowymi.
• Czy znając składy innych pierwszoligowców, uważasz że Sipmę w składzie z tobą stać na awans.
– Na pewno nie przyszłoby to łatwo. Trzeba by było walczyć i... zdobywać punkty.
• Podobno w tym roku trochę przespałeś termin podpisywania kontraktów w Szwecji?
– Rzeczywiście, trochę się to skomplikowało. Kiedy się zreflektowałem, było już po terminie. Ale nie ma tego złego... Zobaczę, jak będę sobie radził w lidze polskiej. Jeśli wszystko będzie w porządku, to po sześciu kolejkach mogę podpisać umowę z drużyną ze Szwecji. Otwiera się wtedy okienko transferowe i mógłbym to wykorzystać.
• Może już czas pomyśleć też o Anglii.
– Myślę, że na Anglię jest jeszcze za wcześnie. Na razie nie chcę się rozdrabniać. Zanim się zdecyduję na starty na Wyspach, chcę już coś znaczyć w żużlu. Także sprzętowo trzeba się przygotować do walki w lidze angielskiej. Musiałbym dysponować dwoma kolejnymi motocyklami. Na razie Anglia to wciąż otwarty temat.
• Jakim sprzętem będziesz dysponował w nadchodzącym sezonie?
– Będę miał przygotowane dwa motocykle oraz dwa dodatkowe silniki. W dalszym ciągu będą to silniki marki GM.
• Którymi się zajmie....
– Bardzo dobry polski mechanik. Nie chcę zdradzać kto to taki. Mogę tylko powiedzieć, że przygotowywał motocykle najlepszym polskim zawodnikom.
Rozmawiał Karol Grzywacz
Reklama













Komentarze