Trochę spóźniona to Gwiazdka, ale warto było poczekać. Skazywany na pożarcie Górnik wygrał przy ul. Łazienkowskiej, po raz pierwszy w historii klubu! Co więcej, \"zielono-czarni” to prawdziwi zdobywcy stolicy. Jako jedyny zespół ekstraklasy, wygrali w tym sezonie na wyjeździe z dwoma zespołami warszawskimi - Legią i Polonią.
Z Warszawy Artur Ogórek
12.12.2005 09:35
BRAMKI
0:1 - Kamil Oziemczuk (71), 0:2 - Jarosław Popiela (85)
SKŁADY
Legia Warszawa: Łukasz Fabiański - Wojciech Szala, Dickson Choto, Moussa Ouattara (81 Marcin Chmiest), Tomasz Kiełbowicz - Sebastian Szałachowski, Marcin Rosłoń (75 Jacek Magiera), Marcin Burkhardt, Bartosz Karwan (75 Tomasz Sokołowski II) - Dawid Janczyk, Piotr Włodarczyk.
Górnik Łęczna: Andrzej Bledzewski - Mariusz Pawelec, Bartosz Jurkowski, Artur Bożyk, Jarosław Popiela - Kamil Oziemczuk (82 Dawid Sołdecki), Grzegorz Wędzyński, Veljko Nikitović, Tomasz Sokołowski I - Rafał Kaczmarczyk (66 Remigiusz Jezierski), Maciej Bykowski (90 Łukasz Stefaniuk).
Żółte kartki: Wojciech Szala, Moussa Ouattara, Marcin Rosłoń (L) - Remigiusz Jezierski, Grzegorz Wędzyński (G). Sędziował: Tomasz Pacuda (Częstochowa). Widzów: 8000.Górnik pojechał na ostatni w tym roku mecz w bardzo okrojonym składzie. Do protokołu co prawda wpisano siedemnastu piłkarzy, ale dwóch to bramkarze - Robert Mioduszewski i Przemysław Tytoń, a dwóch to typowe młokosy - Dawid Sołdecki (18 lat) i Łukasz Stefaniuk (17 lat). Ten ostatni pojawił się w kadrze zupełnie nieoczekiwanie. Na ławce usiedli jeszcze Remigiusz Jezierski i Artur Andruszczak.
Wobec nieobecności Andrzeja Kubicy, spowodowanej żółtymi kartkami, Dariusz Kubicki, w poprzednich rozgrywkach jeszcze szkoleniowiec Legii, postawił w ataku tylko na jednego - Macieja Bykowskiego. A w środku pola wyszło trzech - Veljko Nikitović, Grzegorz Wędzyński i Rafał Kaczmarczyk, po raz pierwszy w tym sezonie od początku. Podobnie jak na lewej stronie - Kamil Oziemczuk.
Wstęp meczu należał do gości, którzy uzyskali delikatną przewagę. Trzy razy warszawskiej bramce próbował zagrozić Bykowski, a w 6 min uderzenie Jarosława Popieli Łukasz Fabiański z trudem wybił na róg. Groźnie z dystansu strzelał też Oziemczuk. Legia szybko wyrównała grę, a największe niebezpieczeństwo stwarzał Piotr Włodarczyk. Najpierw, po podaniu eks-łęcznianina Sebastiana Szałachowskiego, \"Włodar” minął Andrzeja Bledzewskiego, ale z kąta nie trafił do pustej bramki. W 20 min po główce warszawskiego napastnika piłkę z linii wybił Kaczmarczyk, a trzy minuty potem ładną i skuteczną interwencją popisał się bramkarz Górnika. Za chwilę \"Bledza” wygrał pojedynek z Bartoszem Karwanem.
W drugiej połowie Legia miała zaatakować, jednak robiła to z mizernym skutkiem. Górnik bronił się rozsądnie, defensorzy nie popełniali błędów. Najgroźniej było po stałych fragmentach gry, ale za każdym razem kończyło się na strachu. Jedynie w 69 min Bledzewski musiał interweniować po płaskim kopnięciu Włodarczyka. Minutę później na stadionie Wojska Polskiego zapanowało osłupienie. Górnik wyprowadził kontrę, Popiela dośrodkował przed bramkę, a zamykający akcję Oziemczuk przyjął przytomnie piłkę i z bliska wpakował ją do siatki. Szał radości w łęczyńskim obozie i kołyska dla \"masera” Maćka Kołodziejczyka, któremu urodziła się córeczka.
Dariusz Wdowczyk zaczął dokonywać roszad w składzie, ale bez wpływu na jakość gry swojego zespołu. Dobre zmiany, pomimo skromnego pola manewru, zrobił natomiast Dariusz Kubicki, za sprawą Jezierskiego oraz Sołdeckiego, który nie bał się pojedynków z legionistami. W samej końcówce w ekstraklasie zadebiutował jeszcze Stefaniuk.
W tym czasie było już jednak 2:0 dla przyjezdnych. Po krótko rozegranym rzucie wolnym, Popiela zakręcił piłką, pakując ją do bramki po długim rogu. Niebywałe, Górnik zdobył gola ze stałego fragmentu! Emocje w końcówce był już tak duże, że trener Kubicki, pomimo fatalnej aury, wyskakiwał z boksu w samej koszuli. Sensacja stała się faktem. \"Zielono-czarni” cieszyli się jak dzieci, a Tomasz Sokołowski I, wiosną grający jeszcze z \"eLką” na piersi, zaprezentował koszulkę z napisem \"Super Sokół”.Dariusz Wdowczyk (Legia Warszawa)
- Przede wszystkim chciałem pogratulować Darkowi. To zimny kubeł wody na nasze głowy przed okresem świątecznym. Liczyliśmy na to, że uda nam się zdobyć kolejne trzy punkty. Nie graliśmy najlepiej – popełnialiśmy błędy w każdej formacji. Był to mecz o pierwszą bramkę. Potem dokonałem zmian, próbowaliśmy odrobić wynik, ale zostaliśmy skontrowani. Mieliśmy więcej sytuacji z gry, ale zabrakło nam jakości w wykańczaniu akcji.
Dariusz Kubicki (Górnik Łęczna)
- Jak na koniec sezonu mecz był dosyć szybki, obfitujący w wiele sytuacji. Przewaga należała do Legii. Gdyby Legia wykorzystała stworzone sobie sytuacje to pewnie wynik byłby odwrotny. Myślę, że bramki zmieniają oblicza spotkań. Cieszę się, że szczęście nam dopisało. Zawodnicy mogą być dumni, że rozegrali niezłe spotkanie i zainkasowaliśmy komplet punktów. Legia ostatnio odprawiała wszystkich z kwitkiem i nie lada osiągnięciem jest strzelić dwie bramki na jej terenie.1. Wisła Kraków 17 33 27-12
2. Legia Warszawa 17 32 21-11
3. Korona Korona 17 27 29-22
4. Amica Wronki 17 26 26-18
5. Zagłębie Lubin 16 25 28-22
6. Cracovia 17 25 21-24
7. Odra Wodzisław 17 24 16-15
8. Lech Poznań 17 26 27-26
9. Pogoń Szczecin 16 22 20-17
10. Wisła Płock 17 21 20-27
11. Górnik Zabrze 17 19 19-23
12. Groclin Dyskobolia 17 19 21-26
13. GKS Bełchatów 17 18 16-22
14. Górnik Łęczna 17 17 13-16
15. Arka Gdynia 17 17 13-17
16. Polonia Warszawa 17 12 10-29
4/5 marca: Górnik Łęczna – Arka Gdynia • Cracovia – Górnik Zabrze • Legia Warszawa – GKS Bełchatów • Wisła Kraków – Groclin Dyskobolia • Amica Wronki – Odra Wodzisław • Korona Kielce – Pogoń Szczecin • Zagłębie Lubin – Polonia Warszawa • Wisła Płock – Lech Poznań.Legia Warszawa – Górnik Łęczna 0:2 (0:0)
GKS Bełchatów – Wisła Kraków 0:0
Sędziował: Piotr Siedlecki (Szczecin). Żółte kartki: Fonfara, Cecot, Berliński, Kuranty (B), Baszczyński (W). Widzów: 3000.
Bełchatów: Sapela – Fonfara, Pietrasiak, Cecot, Berliński – Chifon (67 Janković), Kuranty, Garguła, Dziedzic – Matusiak, Ujek (87 Popek).
Wisła: Majdan – Baszczyński, Kłos, Dudka, Piotr Brożek – Błaszczykowski (73 Paulista), Sobolewski, Cantoro, Zieńczuk (85 Kuźba) – Paweł Brożek (79 Dawidowski), Kryszałowicz.
Groclin Dyskobolia – Górnik Zabrze 0:1 (0:1)
Bramka: Siedlarz (14).
Sędziował: Jarosław Żyro (Bydgoszcz). Czerwona kartka: Sninsky (Groclin, 72, druga żółta). Żółte kartki: Sninsky, Lazarevski, Pawlak (D). Widzów: 400.
Groclin: Przyrowski – Sokołowski, Sninsky, Lasocki (70 Ślusarski), Lazarevski – Piechniak, Pawlak, Sabo, Radzewicz (61 Vranjes) – Zając (56 Porazik), Sikora.
Górnik: Lech – Radler, Prokop, Wiśniewski, Felipe – Siedlarz (81 Andraszak), Juszkiewicz, Bukalski, Stoimenow, Magiera – K. Król (90 Dudziński).
Odra Wodzisław – Korona Kielce 1:1 (1:0)
Bramki: Malinowski (26) – Szewczuk (67).
Sędziował: Krzysztof Słupik (Tarnów). Czerwona kartka: Wilk (Korona, 74, druga żółta). Żółte kartki: Masłowski (O) – Wilk, Hermes (K). Widzów: 2 500.
Odra: Pawełek – Szymiczek (9 Krysiński), Dymkowski, Cichy, Szary – Grzyb, Malinowski, Zganiacz, Masłowski – Czerkas (72 Korzym), Woś.
Korona: Załuska – Golański, Hernani, Hermes, Bednarek – Nowacki (79 Kozubek), Kwiek, Wilk, Kaczmarek (86 Grzegorzewski) – Bonin (56 Szewczuk), Piechna.
Wisła Płock – Polonia Warszawa 4:0 (2:0)
Bramki: Zilić (16), Jeleń (25), Geworgian (62), Peszko (66).
Sędziował: Hubert Siejewicz (Białystok). Czerwona kartka: Geworgian (Wisła, 73). Żółte kartki: Peszko (W) – Gołaszewski (P). Widzów: 500.
Wisła: Wierzchowski – Kazimierczak, Belada, Peković, Grizonić – Peszko (88 Jegliński), Mierzejewski, Geworgian, Romuzga – Jeleń (83 Sajdak), Zilić (61 Gęsior).
Polonia: Kieszek – Moryc, Jarczyk, Igwe, Swisher – Gołaszewski, Łukasiewicz (67 Seweryn), Markowski (52 Bąk), Dźwigała – Cichon, Kosmalski (36 Arifović).
Amica Wronki – Cracovia 1:1 (0:0)
Bramki: Dembiński (64, karny) – Skrzyński (89).
Sędziował: Marek Mikołajewski (Ciechanów). Żółte kartki: Wojtkowiak, Kucharski (A) – Karwan, Moskała (C). Widzów: 1 600.
Amica: Cierzniak – Wasilewski, Dziewicki, Kucharski, Wojtkowiak (82 Skrzypek) – Kikut, Murawski, Simr, Grzybowski (78 Lisowski) – Gregorek (85 Micanski), Dembiński.
Cracovia: Cabaj – Radwański, Skrzyński, Karwan, Baster (74 Szczoczarz) – Pawlusiński (23 Wacek), Baran (46 Drumlak), Nowak, Bania, Bojarski – Moskała.
Arka Gdynia – Lech Poznań 0:2 (0:0)
Bramki: Nawrocik (86), Reiss (90, karny).
Sędziował: Robert Werder (Warszawa). Czerwona kartka: Sebastian Gorząd (Arka, 40, za kopnięcie przeciwnika). Żółte kartki: Majda, Jawny (A) – Kuś (L). Widzów: 9 000.
Arka: Witkowski – Kowalski, Jawny, Jakosz, Majda – Gorząd, Ulanowski (82 Sobieraj), Moskalewicz, Bartoszewicz (32 Kubisz), Griszczenko – Niciński (77 Pilch).
Lech: Kotorowski – Kuś, Wójcik, Anderson, Telichowski – Zakrzewski (84 Sasin), Scherfchen, Iwan (81 Nawrocik), Świerczewski – Reiss, Gajtkowski (90 Wachowicz).
Pogoń Szczecin – Zagłębie Lubin
został przełożony na 7 marca 2006
Komentarze