Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Przyspieszyli po przerwie

Po serii pięciu przegranych szczypiorniści Wisły-Azotów wreszcie zanotowali zwycięstwo. Puławianie wygrali 28:26 w Gdańsku z miejscowym AZS AWFiS. To dobra prognoza przed kolejnym meczem, już w najbliższą sobotę, z ostatnim w lidze Piotrkowianinem-Kiperem.
AZS AWFiS: Głębocki, Sibiga - Krygowski, Ćwikliński 1, Żółtak 4, Woynowski 6, Balmas, Pilch 3, Masiak 3, Jachlewski 7, Pepliński 1, Waszkiewicz 1, Wysokiński. Kary: 6 minut. Dyskwalifikacja Marcin Pilch w 60 min. Wisła-Azoty: Kubiszewski – Waśko, Kurowski 5, Płaczkowski, Rumniak 7, Sieczka , Nowakowski 6, Witkowski 3, Smyrgała, Mazur 7, Molenda, Misiewicz. Kary: 18 minut. Sędziowali: Jarosław Szynklarz i Mariusz Szynklarz (Opole). Widzów: 150.Zespół trenera Bogdana Kowalczyka jechał do Gdańska z zapasem 9 bramek z pierwszego spotkania w Puławach (32:23). Poczynania graczy beniaminka ekstraklasy uważnie obserwowali działacze zarządu puławskiego klubu, z prezesem Jerzym Witaszkiem na czele. Goście w pierwszej połowie nie prezentowali się najlepiej. Zbyt dużo bowiem w tym okresie gry Wisła-Azoty miała strat piłki, nie zawsze akcje kończyły się celnymi rzutami. Z kolei bardzo dobrze spisywał się w bramce Marek Kubiszewski i to dzięki niemu po 30 minutach był remis. W poczynaniach beniaminka było za dużo chaosu, gra była ospała, a zawodnicy poruszali się jak w zwolnionym tempie. Już w 4 min, po golach Michała Waszkiewicza, Szymona Woynowskiego i Mateusza Jachlewskigo, AZS prowadził 3:0. Później gospodarze prowadzili jedną, dwoma bramkami. Do remisu 10:10 doprowadził w 22 min Sebastian Rumniak, jednak cztery minuty przed końcem puławianie przegrywali 11:14. Na szczęście dzięki bramkom Nowakowskiego, Marcina Kurowskiego i Rumniaka Wisła-Azoty uratowała przed przerwą remis 14:14. Obraz gry po przerwie uległ znaczącej poprawie. Puławianie zdecydowanie przyspieszyli grę, ich akcje nabrały świeżości i impetu. W bramkę gospodarzy wstrzelał się z II linii Rumniak, stuprocentową skuteczność z rzutów karnych miał Grzegorz Mazur (6 na 6). Po trafieniu tego pierwszego przyjezdni wyszli na prowadzenie 15:14 i nie oddali go już do końca. Wprawdzie w 46 min Jachlewski doprowadził do remisu 21:21, ale dwie minuty później Mazur po karnym wyprowadził Azoty znowu na dwubramkowe prowadzenie 23:21. Trochę nerwowo było na 20 sekund przed końcem, kiedy Daniel Żółtak zmniejszył straty do jednej bramki (27:26 ). Na szczęście Mazur z karnego zdobył 28 gola i Wisła-Azoty wywiozła z Wybrzeża komplet punktów. (grom)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama