Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

II LIGA KOSZYKARZY • Start AZS pokonał MKKS Rybnik • Nowy stary asystent trenera Krzysztofa Ziemoląga

Trener Krzysztof Ziemoląg tylko kilka dni samodzielnie prowadził zajęcia z II-ligowymi koszykarzami Startu AZS. W piątek asystentem pierwszego szkoleniowca ponownie został Piotr Karolak, zastępując Romana Myśliwca. Ziemoląg i Karolak (były koszykarz, wychowanek AZS Lublin) pracowali razem w poprzednim sezonie.
SKŁADY I PUNKTY Start AZS: Pelczar 23 (5 x 3), Borkowski 13, Bidyński 9 (1 x 3), Nowakowski 7 (1 x 3), Hołota 4 oraz Kowalski 15 (1 x 3), Fijałka 8, Olejniczak 5, Lipowski 3, Kosior 1, Samborski 0, Ostrowski 0. MKKS Rybnik: Ochodek 24 (1 x 3), Frankowski 12, Rener 11 (3 x 3), Kozieł 4, Rduch 3 oraz Marczyk 6, Grabiec 5, Gołucki 0, Anduła 0. •Artur Toruń d Trener Krzysztof Ziemoląg tylko kilka dni samodzielnie prowadził zajęcia z II-ligowymi koszykarzami Startu AZS. W piątek asystentem pierwszego szkoleniowca ponownie został Piotr Karolak, zastępując Romana Myśliwca. Ziemoląg i Karolak (były koszykarz, wychowanek AZS Lublin) pracowali razem w poprzednim sezonie. Zmiana w szkoleniowym sztabie jeszcze nie ma przełożenia na lepszą jakość gry zespołu. Lublinianie szukają nowych sposobów na konstruowanie akcji ofensywnych, ale na razie to tylko nieśmiałe próby. Drużyna, bazująca na doświadczeniu kilku zawodników, i tak nie miała problemu z pokonaniem gości z Rybnika. W trzech kwartach gospodarze spisywali się dosyć dobrze, ale ogólny obraz popsuł przebieg ostatniej odsłony, w której broniący agresywnie na całym boisku rybniczanie wymusili na koszykarzach Startu AZS serię błędów. Widać, że lublinianie nadal mają kłopoty z utrzymaniem rytmu gry, zwłaszcza po wprowadzeniu zmian. Pojawienie się na parkiecie rezerwowych wywołuje sporo chaosu. Tak było, kiedy na boisko wszedł mało rozgrzany Michał Samborski i to w momencie, kiedy rywale ostro bronili. Już druga akcja rozgrywającego Startu AZS zakończyła się kontuzją, na szczęście niegroźną. W pierwszej kwarcie przyjezdni też nawiązywali wyrównaną walkę. Początkowo prowadzili nawet 5:0 (w 2 min) po „trójce” Adama Renera. W 5 min akcja Artura Bidyńskiego dała jednopunktową (8:7) przewagę lublinianom. Wcześniej dwie skuteczne akcje przeprowadził środkowy Startu AZS Bartosz Borkowski, który sobotnie zawody może zaliczyć do udanych. Borkowski dobrze radził sobie pod atakowanym koszem. Pod własną tablicą zebrał 8 piłek. Słabszą stroną lubelskiego centra jest gra w obronie i nad tym elementem będzie musiał jeszcze sporo popracować. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 20:15. Tuż przed końcem tej części trójkowy festiwal rozpoczął Arkadiusz Pelczar. Tym razem zespół wykorzystał snajperskie umiejętności skrzydłowego Startu AZS (podobno tak miało być), który w całym spotkaniu pięciokrotnie trafił zza linii 6,25 m. Pelczar otrzymywał podania nawet w takich momentach, kiedy jego koledzy śmiało mogli sami kończyć akcje. W 17 min gospodarze wygrywali już 42:27. Ważne, że lublinianie przeprowadzili kilka kontrataków, wykorzystując zbiórki pod własnym koszem i przechwyty, najczęściej w wykonaniu Michała Nowakowskiego, który miał także 13 asyst. Efektywnie grał Paweł Kowalski, zdobywca 15 pkt. Tak jak wspomnieliśmy na wstępie, od 34 min goście zagrali agresywnie w defensywie, co sprawiło, że ostatnią kwartę wygrali 23:19. Nie miało to większego wpływu na końcowy wynik, ale momentami przykro było patrzeć na bezradność czołowego II-ligowca. Przed spotkaniem z MKKS mówiło się, że lubelską ekipę uzupełni Andrzej Gajewski, wychowanek Polonii Warszawa, później zawodnik stołecznej Legii, a także AZS Lublin. Zawodnik nawet trenował z lubelskimi koszykarzami, ale ostatecznie nie doszedł do porozumienia w sprawie umowy. Kibiców to raczej nie zmartwiło. •

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama