Reklama
Na sygnale EKG przez telefon
Od wczoraj cztery nowe ambulanse jeżdżą w Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego. Będą stacjonować w Kraśniku, Łęcznej, Piaskach oraz Garbowie.
- 23.01.2006 20:24
– W karetce jest urządzenie o nazwie defibrylator – demonstruje Ireneusz Pasztelan, anestezjolog z pogotowia ratunkowego. – Podłączamy je do pacjenta, aby zrobić EKG oraz do telefonu komórkowego. Łączymy się z dyżurnym kardiologiem w szpitalu przy al. Kraśnickiej lub ul. Jaczewskiego w Lublinie. Wynik badania przesyłamy faksem. Lekarz ocenia stan chorego. Mówi, czy trzeba go przewieźć do Lublina na operację, czy można go zostawić w jakimś powiatowym szpitalu. Teletransmisja trwa półtorej minuty.
Nowy nabytek jest nieoceniony. Pozwala szybko postawić diagnozę i w razie potrzeby przetransportować pacjenta do wysoko specjalistycznego ośrodka, który wykonuje zabiegi udrażniania tętnic. – Zawał serca polega na zatkaniu się jednej z tętnic dochodzących do serca – wyjaśnia prof. Andrzej Wysokiński, kardiolog ze szpitala przy ul. Jaczewskiego w Lublinie. – O wszystkim decyduje tzw. złota godzina, w czasie której nie dochodzi do trwałych zmian w sercu. Jeżeli chory będzie miał szybko wykonany zabieg odetkania tętnicy, jest uratowany. Dłuższe niedokrwienie serca prowadzi albo do śmierci albo jego częściowej martwicy i późniejszego kalectwa.
Ambulanse z wyposażeniem kupiono za pieniądze unijne oraz samorządu województwa lubelskiego. W tym roku ma być jeszcze osiem takich karetek w WSPR w Lublinie. (step)
Reklama












Komentarze