Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Fumaca rozczarował w sparingu

Nie udało się z powodu ataku zimy rozegrać sparingu w sobotę, ale wczoraj aura okazała się już dużo łaskawsza. Na bardzo dobrze przygotowanym boisku ze sztuczną nawierzchnią pierwszoligowy Górnik zwyciężył trzecioligową Avię 3:1. Pomimo porażki świdniczanie zostawili po sobie korzystne wrażenie.
Bramki: Manevski (9), Kaczmarczyk (55, 74 z karnego) - Szewc (38 z karnego). Górnik: Tytoń (41 Żukowski) - Kcira, Jurkowski (41 Jędrzejuk), Golem, Pawelec - Masłowski (41 Andruszczak), Manevski (41 Kaczmarczyk), Wędzyński (41 P. Bronowicki), Fumaca, Sokołowski (41 Bodziak) - Grzegorzewski (41 Bykowski). Avia: Gieresz (68 Kurzępa) - Orzędowski (41 Wojciechowski), Machnikowski, Dziewulski, Czępiński (65 Okoniewski) - Szewc (41 Zawadzki, 71 Borowiec), Gutek (41 Bielak), Wiącek, Misztal (41 Gołąb) - Pranagal, Gromba (41 Galiński). W teamie gospodarzy zabrakło kilku zawodników. Kontuzjowani są Artur Bożyk i Sławomir Nazaruk. - Do Warszawy na badanie USG pojechali Kamil Oziemczuk i Przemek Kulig. Jeden z dolegliwością mięśnia przywodziciela, a drugi z \"achillesem”. - To raczej nic poważnego, ale przed wylotem na Cypr musimy mieć absolutną pewność, że wszystko jest w porządku - powiedział Ryszard Majewski, specjalista odnowy biologicznej. Po wizę na Ukrainę wybrał się natomiast Walerij Sokolenko. A wokół boiska biegali tylko Veljko Nikitović, Andrzej Bledzewski i Andrzej Kubica - z Górnika, a z Avii Tomasz Bednaruk. Spotkanie rozpoczęło się od gola Borce Manevskiego, który z bliska pokonał Łukasza Gieresza. Macedończyk, podobnie jak Brazylijczyk z portugalskim paszportem - Fumaca, jest obecnie testowany przez Dariusza Kubickiego. Po spotkaniu trener zapytany o dyspozycję tego drugiego zrobił jedynie kwaśną minę i zgodził z dziennikarzami, że ciemnoskóry zawodnik wypadł słabo. Przeciwnie Borce. - To ciekawy piłkarz, perspektywiczny i zależy nam by go zatrzymać. Ale nie wiemy jeszcze, ile może nas kosztować - stwierdził \"Kuba”. Avia przy stanie 0:1 odpowiedziała dwoma groźnymi uderzeniami Pawła Pranagla. Natomiast po drugiej stronie boiska ładnym strzałem, tuż nad poprzeczką popisał się Grzegorz Wędzyński. W 38 min fatalnie zachował się Przemysław Tytoń. Bramkarz Górnika za pierwszym razem nabrał zwodem Łukasza Grombę, ale druga próba była już wielką naiwnością. W efekcie napastnik Avii został sfaulowany, a rzut karny pewnie wykorzystał Daniel Szewc. W drugiej połowie obaj szkoleniowcy dokonali zmian. Kubicki na środku obrony wystawił Chorwatów Leka Kcirę i Toni Golema, w ataku znowu zagrał z jednym - Maciejem Bykowskim, do środka pola desygnował Rafała Kaczmarczyka, a na lewą pomoc przesunął Mariusza Pawelca - Wybiegłem tam z konieczności - mówi Mariusz. - Moją pozycją jest bok defensywy, bez różnicy który. Czuję się coraz pewniej i spokojniej na boisku. Muszę jeszcze popracować nad strzałami z dystansu. Szansę otrzymali również młodzi Krzysztof Bodziak i Paweł Jędrzejuk. Jednak pierwszoplanową postacią drugiej części był Kaczmarczyk, który swoją grą przekonał, że zbyt wcześniej został skreślony. W 55 min odzyskał prowadzenie, wykorzystując podanie Pawelca i sprytnie przerzucając piłkę nad golkiperem. W 74 min cwaniactwem zaimponował \"Byczek”, który stojąc tyłem do bramki, wymusił faul Marcina Dziewulskiego. Do piłki ustawionej na 11 metrze podszedł Kaczmarczyk i trafił tuż przy słupku. - Słyszałem, że dzieliłeś i rządziłeś - komplementował kolegę Bartosz Jurkowski, który nie wystąpił po przerwie. - Nie widzę przeszkód, aby Rafał pojechał z nami na Cypr i został na rundę wiosenną - przyznał Dariusz Kubicki. - Jeśli dodatkowo pozyskamy Manevskiego, to wcale nie wyklucza dalszych poszukiwać ofensywnego pomocnika. Pomimo porażki w sparingu, podbudowany grą swoich podopiecznych był Marek Maciejewski, podkreślając bardzo dobre warunki na boisku oraz piłkarską klasę przeciwnika. - Jestem zadowolony z postawy pozyskanego Marcina Dziewulskiego - komentuje trener Avii. - Na prawej obronie zagrał Sebastian Orzędowski i nie wiem, czy nie będzie to rozwiązanie na dłużej. Muszę wzmocnić konkurencję między słupkami i chcę sprowadzić Grzegorza Szarugę. W tym tygodniu będziemy rozmawiali z Lublinianką i mam nadzieję, że Grzesiek wystąpi już w sobotnim sparingu z Podlasiem. Nie przewiduję więcej zmian, choć nie jest wykluczone odejście Sebastiana Gołębia, który nie ma pewnego miejsca w zespole. Na sto procent zostaje do czerwca Łukasz Gromba. Marek Galiński? Słynie już z tego, że szuka sobie nowego pracodawcy, ale ostatnio nie miałem żadnych sygnałów.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama