Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Powalczą o ekstraligę

Działacze TŻ Sipma Lublin w minionym tygodniu zakończyli budowę składu drużyny na nadchodzący sezon. Szeroką, bo aż szesnastoosobową kadrę, tworzy mieszanka rutyny i młodości. Po uwolnieniu rynku dla zawodników z zagranicy, połowa żużlowców Sipmy, to obcokrajowcy.
Najwcześniej, bo już w listopadzie, kontrakt z lubelskim klubem podpisał Grzegorz Knapp. Do zawarcia umowy doszło jeszcze przed ogłoszeniem decyzji o zniesieniu w polskiej lidze limitu obcokrajowców. Chyba nikt wtedy nie przypuszczał, że pod koniec okresu transferowego Knapp może mieć problemy z \"załapaniem się” do podstawowego składu. Kolejnymi wzmocnieniami okazali się: Australijczyk - Adam Shields i Jacek Rempała. Pozyskanie tego drugiego, to w dużej mierze zasługa nowego dyrektora TŻ Sipma, Bogusława Kasińskiego, który zna się z Jackiem od dziesięciu lat. Kasiński przyszedł do Lublina z Tarnowa. W 2003 roku wprowadził Unię do ekstraligi, a w kolejnych latach, wspólnie z tamtejszymi zawodnikami i działaczami, przyczynił się do wywalczenia przez Unię dwóch tytułów drużynowego mistrza Polski. Polityka transferowa, którą prowadzi dyrektor, TŻ, pozwala teraz oczekiwać sukcesów także i w Lublinie. Na trzeciej konferencji, zwołanej przez kierownictwo lubelskiej drużyny, ujawniono nazwiska aż pięciu nowych zawodników: Bohumila Brhela, Davida Norrisa, Andreasa Messinga, Lubosa Tomicka i Piotra Śwista. Dla większości kibiców zakontraktowanie Śwista było dużym zaskoczeniem. Wychowanek Stali Gorzów w światku żużlowym słynie z niewybrednych komentarzy i ciętego języka. Popularny \"Twisty” podczas baraży o ekstraligę (2004 rok) niezbyt miło wyrażał się o lubelskim zespole. Na pewno skuteczna jazda tego zawodnika z koziołkiem na plastronie, zatrze wśród kibiców niemiłe wspomnienia. W kolejnych dniach umowę podpisał Tomas Suchanek. Dwa tygodnie temu, po długich negocjacjach, podpis pod kontraktem złożył Daniel Jeleniewski. Z Sipmą związał się też młody talent rodem z Chorwacji - Jurica Pavlić. Prawdziwym hitem transferowej gorączki było zakontraktowanie w lubelskim zespole Chrisa Louisa. Anglik jest najbardziej utytułowanym zawodnikiem w kadrze TŻ. Do tej pory brakowało lubelskiej ekipie lidera, zawodnika doświadczonego i z sukcesami na koncie, a Louis niewątpliwie łączy te cechy. W nadchodzącym sezonie na pierwszym froncie zapowiada się niezwykle ciekawa rywalizacja. Z takim składem lubelskie TŻ Sipma śmiało może rywalizować z okrzykniętymi faworytami ligi, drużynami z Zielonej Góry i Ostrowa. Kto wie, może powtarzane co roku w Lublinie hasło: \"Celem jest ekstraliga” znajdzie wreszcie przełożenie w praktyce? Przedsezonowe ruchy kadrowe w lubelskim TŻ pozwalają wierzyć, że coroczny cel może wreszcie zostać zrealizowany. • Adam Shields (Australia) - w nadchodzącym sezonie zadebiutuje w lidze polskiej. Pochodzi z rodziny o żużlowych tradycjach. Speedwayem parali się jego ojciec i dziadek. Adam treningi rozpoczął w wieku 12 lat na prywatnym torze w rodzinnej posiadłości. W 2000 roku za przykładem swoich starszych kolegów wyjechał do Anglii. Na Wyspach trafił do zespołu Isle of Wight, gdzie spędził trzy sezony. W 2002 roku był najskuteczniejszym zawodnikiem Premier League (odpowiednik polskiej I ligi - red.). Od 2003 zdobywa punkty dla teamu Eastbourne Eagles rywalizującego w Elite League (Ekstraliga). Ubiegłoroczna średnia Shieldsa z występów w Anglii, to 1,75. 29-letni Australijczyk w minionym roku startował także w lidze szwedzkiej, reprezentując barwy Vargarny Norrkoeping (średnia biegowa 1,84). Bohumil Brhel (Czechy) - 40-letni weteran żużlowych torów. Jedna z największych gwiazd czeskiego speedwaya. Od wielu sezonów rywalizuje na polskich torach. W swojej karierze reprezentował kluby: ROW Rybnik (1991), Stal Gorzów (1992-1994), Stal Rzeszów (1999-2003), Kolejarz Opole (2005). W minionym sezonie w barwach Kolejarza wywalczył średnią 2,173, co dało mu siódmą lokatę w klasyfikacji zawodników I ligi. Trochę gorzej wiodło się Brhelowi w Szwecji. W Rospiggarny Hallstavik wypracował średnią 0,857. W Czechach, wspierając Olimp Praga, \"wykręcił” piątą średnią w lidze: 1,833. Popularny \"Bo” wielokrotnie, drużynowo i indywidualnie rywalizował na arenie międzynarodowej, jednak jedynym znaczącym sukcesem jest drugie miejsce reprezentacji Czech, w finale drużynowych mistrzostw świata - Pardubice 1999. David Norris (Wielka Brytania) - urodzony w 1972 roku Anglik ma już na swoim koncie starty w lidze polskiej. W latach 1995-1996 reprezentował barwy Wybrzeża Gdańsk. Natomiast w 1999 roku wspierał toruńskiego Apatora. Do tej pory jego występy w lidze polskiej nie były rewelacyjne. Znacznie lepiej Norris prezentuje się na Wyspach. W minionym sezonie, podobnie jak Adam Shields, David startował w Eastbourne Eagles, gdzie osiągnął średnią 1,897. Reprezentując szwedzką Vargarnę uzyskał przeciętną 2,00. Norris ma również w swoim dorobku starty w reprezentacji Anglii. W 2004 z kolegami z kadry narodowej wywalczył srebrny medal drużynowych mistrzostw świata. Największym sukcesem indywidualnym Anglika jest szóste miejsce w finale indywidualnych mistrzostw świata juniorów sezonu 1992. Dwa lata temu Norris wystąpił z \"dziką kartą” w jednym turnieju cyklu Grand Prix. Na torze w Cardiff zajął wysoką, dziesiątą pozycję. Andreas Messing (Szwecja) - osiemnastoletni zawodnik w nadchodzącym sezonie zadebiutuje w rozgrywkach ligi polskiej. W minionym roku Messing rywalizował w Szwecji, reprezentując dwa teamy: Getigarnę (w niższej klasie rozgrywkowej), gdzie \"wykręcił” średnią 2,00 oraz Vargarnę (najwyższa klasa rozgrywek), gdzie uzyskał znacznie niższą przeciętną 0,810. Szwedzki junior ścigał się też w Danii, w Utrup (średnia 2,579). W statystyce najskuteczniejszych zawodników duńskiej ligi wyprzedził go tylko Nicki Pedersen. Messing w sezonie 2005 rywalizował w indywidualnych mistrzostwach Europy juniorów (startują zawodnicy, którzy nie przekroczyli 19 roku życia). Zajął dziewiąte miejsce, zdobywając osiem punktów (t,2,d,3,3). W finale indywidualnych mistrzostw świata juniorów też był dziewiąty, z ośmioma \"oczkami” na koncie (1,3,0,2,2). Ubiegłoroczne zmagania o mistrzostwo Szwecji zakończył na ósmym miejscu. Lubos Tomicek (Czechy) - urodzony w 1986 roku Lubos jest kolejnym zawodnikiem pochodzącym z żużlowego rodu. Żużlowcami byli dziadek i ojciec młodego Czecha. Mimo młodego wieku Tomicek ma już na swoim koncie występy w lidze angielskiej i to na dwóch frontach. W Premier League w zespole Newcastle Diamonds wywalczył średnią 1,17. Natomiast reprezentując Oxford w rozgrywkach Elite League uzyskał przeciętną 0,800. Jako zawodnik czeskiego Olimpu Praga wypracował normę 1,12. W minionym roku, podobnie jak Messing, Tomicek rywalizował o tytuł najlepszego juniora do lat 19. Zawody zakończył na dwunastej pozycji. Tomas Suchanek (Czechy) - dla 22-letniego zawodnika TŻ Sipma będzie już trzecim klubem w Polsce. W 2002 roku Czech zadebiutował w barwach łódzkiego TŻ. W swoim pierwszym sezonie w Polsce \"odjechał” tylko trzy mecze, uzyskując średnią 1,333. W 2004 roku w barwach SKA Speedway Lwów wystąpił w jednym drugoligowym spotkaniu. W konfrontacji lwowian z Polonią Piła Suchanek zdobył siedem punktów. W sezonie 2005 startował w Anglii, w drużynie Isle of Wight (średnia 1,196). Reprezentował też ekstraligowy zespół - Poole (średnia 0,333). W Czechach od początku kariery związany jest z ZP Pardubice. W tym roku \"wykręcił” tam średnią 1,81. Największym sukcesem indywidualnym Tomasa jest srebrny medal mistrzostw świata juniorów 2005. O tym, że tytuł przypadł Krzysztofowi Kasprzakowi, a nie Suchankowi, zadecydował rzut monetą. Jurica Pavlić (Chorwacja) - mimo że ojczyzna tego siedemnastolatka nie zalicza się do żużlowych potęg, znawcy twierdzą, że to talent na skalę światową. Chorwat w minionym roku rywalizował w indywidualnych mistrzostwach Europy juniorów. W finale, rozegranym w czeskim Mseno, wywalczył pięć punktów (3,2), co dało mu dziesiątą lokatę. Pavlić pojawił się na torze tylko dwukrotnie, dlatego że był rezerwowym. Juricę mieli na celowniku działacze kilku polskich zespołów, w tym ekstraligowych. Chorwat jednak długo nie decydował się na starty w Polsce z powodu nauki. Namówienie go do reprezentowania TŻ Sipma, to duży sukces kierownictwa lubelskiego klubu. Chris Louis (Wielka Brytania) - najbardziej utytułowany obcokrajowiec TŻ Sipma. Chris to kolejny kontynuator rodzinnej tradycji. Jego ojciec John należał swego czasu do czołowych żużlowców globu. Chris Louis w Polsce zdobywał punkty dla Wrocławia, Zielonej Góry i Piły. Do największych sukcesów 36-letniego zawodnika należą: wicemistrzostwo świata juniorów w 1989 roku, mistrzostwo świata juniorów 1990 i brązowy medal indywidualnych mistrzostw świata wywalczony w 1993 roku w niemieckim Pocking. Siedmiokrotnie uczestniczył też w cyklu Grand Prix. W 2001 roku Louis uległ groźnemu wypadkowi. Na torze w Częstochowie został uderzony metalowym przyrządem do podtrzymywania taśmy i z impetem uderzył w bandę. Ten makabryczny wypadek wyeliminował go z uprawiania speedwaya na rok. Po kontuzji szybko odzyskał formę, ale przysiągł rodzinie, że więcej w polskiej lidze nie będzie rywalizował. Jak widać daną obietnicę… złamał. Grzegorz Knapp (GTŻ Grudziądz) - dla urodzonego w 1979 roku zawodnika nadchodzący sezon będzie trzecim, w którym założy plastron z koziołkiem. Knapp w zespole TŻ startował w latach 2003-2004. Pierwszym sezon startów w Kozim Grodzie nie był dla Grzegorza udany. Działacze postanowili go zatrzymać i w 2004 roku należał do wyróżniających się zawodników ligi. Kibiców i kierownictwo klubu ujął nieustępliwością i wielką wolą walki na torze. Przed rokiem wybrał inną ofertę. W GTŻ Grudziądz wielokrotnie potwierdzał, że należy do wymierającego w żużlu gatunku \"walczaków”. Jego ambicją na torze można by obdzielić kilku zawodników. Knapp w minionym sezonie uzyskał średnią 1,987, co dało mu 12. miejsce w klasyfikacji zawodników I ligi. Największym sukcesem Grześka jest złoty medal młodzieżowych drużynowych mistrzostw Polski wywalczony w 1997. Jacek Rempała (Unia Leszno) - najstarszy z żużlowego klanu. Wychowanek Unii Tarnów przygodę ze speedwayem rozpoczął w wieku 15 lat. W latach 1988-1997 był podporą tarnowskiej Unii. Największym sukcesem osiągniętym w tym okresie przez ekipę \"Jaskółek” było drużynowe wicemistrzostwo Polski w 1994 roku. Po spadku tarnowian do niższej klasy rozgrywek zdecydował się na zmianę klubu. Jego wybór padł na Grudziądz. Na długo się tam nie zadomowił i po dwóch sezonach zaczął rozglądać się za kolejnym klubem. Tym razem wybrał imienniczkę macierzystego klubu, czyli Unię Leszno. Z bykiem na plastronie przejeździł sześć sezonów. W ubiegłym roku uzyskał średnią 1,377. Startował też w duńskim Brovst (średnia 1,938) i szwedzkiej Bysarnie Visby (średnia 2,036). Największe sukcesy 34-letniego zawodnika to: zwycięstwo w \"Brązowym Kasku” 1989, zwycięstwo w \"Srebrnym Kasku” 1991, złoty (1991) i srebrny (1990) medal młodzieżowych drużynowych mistrzostw Polski, drużynowe wicemistrzostwo Polski (1994 i 2002). Jacek Rempała uczestniczył w 11. finałach indywidualnych mistrzostw Polski. Piotr Świst (ZKŻ Zielona Góra) - urodzony w 1969 roku zawodnik jest jednym z najbardziej utytułowanych polskich żużlowców. W dotychczasowej karierze reprezentował wyłącznie kluby walczące w najwyższej klasie rozgrywek: Stal Gorzów (1985-1997 i 2000-2002), Stal Rzeszów (1998-1999) i ZKŻ Zielona Góra (2003- 2004). W minionym sezonie uzyskał średnią 1,486. W Szwecji \"wykręcił” 1,333, a w Angli 1,1. Będąc u szczytu kariery wielokrotnie zakładał plastron z orłem. Na liście sukcesów Piotra Śwista są między innymi: srebrny medal indywidualnych mistrzostw świata juniorów 1987, 15-krotne uczestnictwo w finałach indywidualnych mistrzostw Polski, w których raz wywalczył wicemistrzostwo (1995) i dwukrotnie trzecią lokatę (1993 i 2003). W drużynowych mistrzostwach Polski ma w dorobku 5 medali - dwa srebrne (1992 i 1997) oraz trzy brązowe (1987, 1998 i 2000). Na swoim koncie ma także zwycięstwa w zawodach o Złoty, Srebrny i Brązowy Kask. Daniel Jeleniewski - Miniony sezon był przełomowy dla tego 22-letniego wychowanka Lubelskiego Klubu Żużlowego. Popularny \"Jeleń” bardzo płynnie przeszedł z wieku juniora do grona seniorów. Szczególną skuteczność Daniel wykazywał na torze przy Alejach Zygmuntowskich. Gorzej wiodło mu się w meczach wyjazdowych. Ostatecznie pierwszy sezon startów jako senior Jeleniewski zakończył ze średnią 1,460. W minionym roku żużlowiec próbował też swoich sił w Szwecji. Startując w zespole Bysarny Visby uzyskał średnią 1,278. Z osiągnięć indywidualnych w 2005 roku na uwagę zasługuje zwycięstwo Daniela w cyklu trzech turniejów o puchar MACEC. Wiele wskazuje na to, że o pozycję rezerwowego (zawodnika, który nie przekroczył 23 lat) wychowanek LKŻ rywalizować będzie z Tomasem Suchankiem. Karol Polak - jeden z dwóch najmłodszych adeptów lubelskiego żużla. Przygoda Karola z \"czarnym sportem” swój początek ma w 1997 roku. Szesnastoletni dziś zawodnik swoje pierwsze \"żużlowe” kroki stawiał na minitorze przy ulicy Zemborzyckiej. Przez kilka lat, pod czujnym okiem Janusza Stachyry, zdobywał doświadczenie trenując też w Rzeszowie, Opolu, Tarnowie i Warszawie. W ubiegłym roku Karol ukończył 16 lat. Mimo młodego wieku udowodnił, że psychika jest jego mocną stroną. Przed egzaminem na żużlowy certyfikat, trenując w Krośnie, uległ groźnemu wypadkowi \"kasując” przy tym motocykl. Nie załamało to młodego zawodnika, który kilka dni później na tym samym torze bez problemów uzyskał \"żużlowe papiery”. Maciej Michaluk - drugi, obok Karola Polaka, najmłodszy lublinianin w składzie TŻ Sipma. Urodzony w 1988 roku Michaluk egzamin na żużlowy certyfikat zdał w ubiegłym roku na torze w Krośnie. Przez kilka sezonów adept lubelskiej szkółki wspierał drużynę amatorów. Sportowym wzorem Maćka jest Tomasz Gollob. Krzysztof Wrona - nadchodzący sezon będzie dla niego ostatni wśród juniorów. Dwudziestoletni wychowanek TŻ egzamin na licencję żużlową zdał w 2002 roku. Od tamtej pory walczy o możliwość jazdy w podstawowym składzie. W ubiegłym sezonie, na skutek kontuzji, które dotknęły kilku lubelskich juniorów, Wrona kilkakrotnie dostał szansę występów w meczach I-ligowych. Średnia Krzysztofa z ubiegłego roku wyniosła 0,333. Kacper Kępa - największy pechowiec minionego sezonu w ekipie TŻ Sipma. Kępa wystąpił jako junior w pięciu spotkaniach i uzyskał średnią 0,471. Niestety, poważna kontuzja odniesiona w zawodach młodzieżowych, postawiła kontynuowanie kariery tego zdolnego zawodnika pod dużym znakiem zapytania. Opracował Karol Grzywacz

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama