Złamany nos Dydo
Wczoraj piłkarze Stali Kraśnik wyjechali na dziesięciodniowe zgrupowanie do Leska. Po drodze zespół zatrzymał się w Stalowej Woli, gdzie rozegrał mecz kontrolny z liderem III ligi Stalą. Górą okazali się podopieczni trenera Jerzego Rota, którzy wygrali 2:1.
- 01.02.2006 20:49
Bramki: Kurasiewicz (48) - Polikowski (54), Kielarski (80 samobójcza).
Stalowa Wola: Wietecha - Kasiak, Drabik, Wieprzęć, Pająk, Iwanicki, Kusiak, Sierżęga, Telka, Gęśla, Quaye. Grali również: Kielarski, Krawiec, Kurasiewicz, Jabłoński, Stręciwilk, Ożóg, Maciorowski, Gaca, Myszka, Więckowski, Tarapata.
Kraśnik: Ziółkowski - Szarowski, Gołębiowski, Ławryszyn, Cios, Chmielik, Wronka, Polikowski, Szymczyk, Kępka, Kusztykiewicz. Grali również: Mazur, Gdak, Grządka, Król, Minkina, Bandorz, Dydo.
Zwycięstwo przyszło przy wydatnej pomocy rywali, a dokładnie mówiąc bramkarza Artura Kielarskiego (ex-Łada Biłgoraj i Janowianka), który w końcówce meczu po strzale Piotra Kusztykiewicza wpakował sobie piłkę do siatki. Gola wyrównującego dla \"żółto\"niebieskich” strzelił nowy nabytek Łukasz Polikowski.
W wyjściowym składzie Stali znaleźli się Marcin Szarowski i Anatolij Ławryszyn, którzy uzgodnili już warunki swojego przejścia do wicelidera IV ligi. Jerzy Rot wystawił również Wojciecha Kępkę z Czarnych Dęblin. - Będzie z nami trenował i tyle wiem... - powiedział Jerzy Rot, zapytany, czy klub sfinalizował już transfer bramkostrzelnego napastnika.
Pierwszego meczu miło nie będzie wspominał Kamil Dydo. Wychowanek Stali po starciu z jednym z rywali... złamał nos. Zaraz po meczu piłkarz został przewieziony do szpitala, a stamtąd miał wrócić do domu.
Reklama













Komentarze