Pasieka nie porządzi cukrem
Zarząd Krajowej Spółki Cukrowej odwołał Jerzego Pasiekę z funkcji dyrektora Cukrowni „Werbkowice”. Oficjalnie – „w celu zapewnienia właściwej realizacji polityki spółki”. Nieoficjalnie wiadomo, że odwołanie ma związek z nieprawidłowościami ujawnionymi przez ABW w werbkowickiej cukrowni.
- 06.02.2006 19:55
27 września 2005 r. delegatura ABW w Lublinie wszczęła śledztwo w sprawie nadużycia uprawnień przez dyrekcję cukrowni i wyrządzenia znacznych strat w jej mieniu. Kilka dni później funkcjonariusze ABW zabezpieczyli w zakładzie dokumenty z lat 2003–2005. Przeprowadzili też rewizję w gabinecie i w domu Jerzego Pasieki. ABW nie ujawniła, czego dotyczyły nieprawidłowości; z nieoficjalnych źródeł (od osób związanych z cukrownią) wiadomo jednak, że nadużyć dokonano przy sprzedaży melasy. Kupowana głównie przez gorzelnie melasa znajduje zastosowanie przy produkcji alkoholu. Cukrownia w Werbkowicach miała ją sprzedawać po zaniżonych cenach jako tzw. popłuczyny.
Czy odwołanie dyrektora ma związek ze śledztwem prowadzonym przez ABW? – Śledztwo jest w toku, nikomu nie postawiliśmy jeszcze zarzutów. A Krajowa Spółka Cukrowa ma prawo do swobodnych decyzji kadrowych – wyjaśnia Jacek Górny z Delegatury ABW w Lublinie. – Nie potwierdzam i nie zaprzeczam, że odwołanie dyrektora Pasieki ma związek z transakcjami sprzedaży melasy – mówi Łukasz Wróblewski, rzecznik KSC. – Na pewno ma związek z kwestiami wewnątrzfirmowymi.
Ale odwołanie nie jest równoznaczne z zakończeniem pracy Pasieki w cukrowni. Po pierwsze dlatego, że jest na zwolnieniu lekarskim i nie można mu wręczyć wypowiedzenia. Zgodę na zwolnienie Pasieki musi też wyrazić Rada Powiatu Hrubieszowskiego, której jest członkiem. Tak stanowi Ustawa o samorządzie powiatowym. Jak zachowa się rada wobec swojego kolegi? – Jestem zaskoczony. Nie wiedziałem, że musimy wyrazić jakąś zgodę. Ustawa o tym mówi? Może i tak... – plątał się Leszek Czerwonka, przewodniczący Rady Powiatu Hrubieszowskiego.
Reklama












Komentarze