Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Łupy pochowane w grobach

Marcin D. to, co ukradł, niósł na cmentarz. W grobie z trumną swojej matki trzymał telewizor. W innym - konserwy, czajnik i komputer. Kiedy wczoraj o godz. 6 policjanci zatrzymali Marcina D., włamywacza, nawet nie podejrzewali, gdzie ukrył łupy. A mogło być ich dużo.
Policja wiedziała, że zatrzymany przez ostatnie tygodnie nie próżnował: okradł biuro firmy szkolącej przyszłych kierowców, włamał się do siedziby firmy rachunkowej, splądrował sklep mięsny. Kradł sprzęt komputerowy, telefony, faksy i telewizory. Skradzione mienie było warte ponad 20 tys. zł. - W domu włamywacza znaleźliśmy tylko komputer i drukarkę - mówi Mirosław Kamola, komendant komisariatu w Dęblinie. Ale na przesłuchaniu Marcin D. pękł. Przyznał, że większość łupów ukrył w trzech grobach na miejscowym cmentarzu. Był przekonany, że nikt nie będzie ich tam szukał. Na cmentarz szedł zaraz po kradzieży. Wybierał grobowce dwukomorowe, w których pochowano tylko jedną osobę. Odsuwał kamienne płyty i wrzucał fanty do wnętrza. Na koniec zamykał grobowce. Wczoraj około południa policjanci przywieźli Marcina D. na cmentarz. Mężczyzna bezbłędnie wskazał kwatery, w których ukrył łupy. Grobowiec, tuż przy bocznym wejściu na cmentarz, wypełnił plastikowymi torbami z konserwami. Złodziej schował tam również komputer, kserokopiarkę i czajnik elektryczny. Sprzęt i żywność leżały na płycie oddzielającej tę część grobu od trumny ze zwłokami 15-latka. Resztę łupów ukrył kilkadziesiąt metrów dalej: w grobowcu swej matki Marcin D. trzymał telewizor. W następnym - artykuły spożywcze i biurowe. Przedmioty, które wczoraj wydobyto z grobów, policja odda właścicielom. A Marcin D. prawdopodobnie trafi na dłużej do aresztu. - Odpowie nie tylko za kradzieże z włamaniem, ale także za zbezczeszczenie zwłok - zapowiada Janusz Wójtowicz, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. - W tych grobowcach były przecież trumny ze zmarłymi. Marcin D. był wcześniej karany za rozbój. Z więzienia wyszedł pod koniec ubiegłego roku. 

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama