Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nie chcemy mutantów

Światowa Organizacja Handlu (WTO) nakazała Unii Europejskiej dopuszczenie na swój teren upraw roślin i hodowli zwierząt mutowanych genetycznie (GMO). Tymczasem wiele regionów UE, w tym Lubelszczyzna, ogłosiło, że chcą być wolne od roślinnych i zwierzęcych mutantów.
– Będziemy budować silne europejskie lobby w tej sprawie – mówi Robert Jakubiec, prezes Lubelskiej Izby Rolniczej. – Sami niewiele zdziałamy, nawet jako kraj, choć trudno byłoby w Polsce znaleźć zwolenników zmutowanych organizmów. Zaczniemy od naszych europosłów i rządu. Rolników wspierają ekologowie. – Nas, oraz międzynarodowych organizacji ekologicznych, nie trzeba nawet prosić – zapewnia Justyna Choroś z Towarzystwa dla Natury i Człowieka w Lublinie. Greenpeace, które od lat walczy z GMO, potępia werdykt WTO. – To desperackie wysiłki administracji amerykańskiej i koncernów biotechnologicznych, by wykorzystać WTO jako instrument do siłowego wprowadzenia roślin i zwierząt mutowanych genetycznie na europejskie stoły i pola – grzmi Daniel Mittler z Greenpeace International. – WTO jest od zajmowania się sprawami handlu, a nie nauką, czyli organizmami mutowanymi – dodaje Maciej Muskat, koordynator akcji polskiej organizacji Greenpeace dla ochrony przed GMO. – Poza tym werdykt WTO nie jest dla Europy ani Polski wiążący. Możemy go co najwyżej przyjąć do wiadomości. Organizmy zmutowane genetycznie mają w sobie geny innych gatunków, zapewniające określone cechy. Np. kukurydza lepiej plonuje i jest odporna na wiele groźnych chorób i szkodników. Skąd więc te obawy? – Istnieje zagrożenie, że np. gen odporności na herbicydy przeniesie się na chwasty, które przestaną się bać środków ochrony – mówi prof. Wanda Kociuba z Instytutu Genetyki i Hodowli Roślin Akademii Rolniczej w Lublinie. – Są też obawy, że żywność produkowana z roślin z mutowanych może wpłynąć na nasze geny.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama