Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Skuteczna pogoń Azotów

Po zaciętym i emocjonującym meczu Wisła-Azoty zwyciężyła Traveland-Społem Olsztyn 23:22. Wygrana jest tym cenniejsza, że przez prawie trzy kwadranse gospodarze musieli gonić rywala.
SKŁADY I BRAMKI Wisła-Azoty: Kubiszewski - Kurowski 5, Nowakowski 4, Rumniak 4, Mazur 2, Molenda 2, Witkowski 2, Chmielewski 1, Misiewicz 1, Płaczkowski 1, Smyrgała 1, Sieczka. Kary: 12 min. Traveland-Społem: Łabuziński - Malewski 5, Łomanov 4, Maciejewski 4, Stefański 3, Szymkowiak 3, Walasek 3, Kłosowski, Kubisztal, Rozporski, Wasilenko, Wojtaszewski. Kary: 16 min. Dyskwalifikacja: Maciej Wasilenko w 21 min. Sędziowali: Arkadiusz Sołodko (Legionowo), Leszek Sołodko (Warszawa). Widzów: 600. Kibice w Puławach z wielką niecierpliwością czekali na pierwszy występ swoich ulubieńców po prawie dwumiesięcznej przerwie, spowodowanej występami reprezentacji Polski na Mistrzostwach Europy w Szwajcarii. Wszyscy byli ciekawi, co pokażą puławianie pod okiem nowego szkoleniowca Edwarda Kozińskiego, tym bardziej że zespół miał zagrać agresywną obroną 3-2-1. Do użytku kibiców oddano też dodatkowe miejsca pod główną trybuną, zaś dla dziennikarzy i zawodników krzesełka po drugiej stronie boiska. Gromkimi brawami został przywitany przez fanów szczypiorniaka nowy trener gospodarzy. Nowością była też cała ceremonia prezentacji zawodników obu drużyn. Gracze wyczytani wcześniej przez spikera wbiegali z korytarza na parkiet witani owacjami. Spotkanie od pierwszych minut było bardzo zacięte. Żadnej ze stron nie udawało się uzyskać znaczącej przewagi. W 10 min do remisu 3:3 doprowadził obrotowy gości Krzysztof Maciejewski. W dalszej części gry szczególnie niebezpieczny był Rosjanin Aleksiej Łomanow, nowy nabytek olsztynian, który mądrze rozgrywał i celnie rzucał z II linii. Nic dziwnego, że otrzymał indywidualne krycie Pawła Molendy. Gospodarze jeszcze nie najlepiej radzili sobie z nową koncepcją obrony, ale z kolei ich akcje ofensywne były przeprowadzane z polotem i w szybkim tempie. Szkoda tylko że Artur Witkowski i Grzegorz Mazur nie wykorzystali w tym czasie trzech rzutów karnych. Inna sprawa, że bramkarz gości Robert Łabuziński prezentował wysoką skuteczność nie tylko przy rzutach z siedmiu metrów. Ciarki przeszły kibiców Azotów, kiedy w 21 min drugą karę 2 minut dostał Mazur. Po przegranej pierwszej połowie w drugiej odsłonie od początku zagrał rozgrywający Andrzej Chmielewski, który rzucił 11 bramkę w 31 min. Popis umiejętności bramkarskich dał też Marek Kubiszewski, gdy w odstępie trzech minut obronił dwa karne wykonywane przez Marcina Malewskiego. Pierwszy remis (17:17) pojawił się na tablicy wyników w 45 min, po trafieniu Błażeja Smyrgały, a na prowadzenie 19:18 wyprowadził puławian Sebastian Płaczkowski. Niesieni ogłuszającym dopingiem gospodarze, mimo że ponownie przegrywali 19:20 po golu Łomanowa, ostatecznie zwyciężyli 23:22.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama