Górnik II Łęczna - Stal Kraśnik 2:1 (0:0)
Bramki: Osuch (75 z karnego, 89) - Kępka (76).
Górnik: Witkowski - Bodziak, Tarczyluk, Kuśmierek, Jędrzejuk, Kasperek, Matysiak, Tatysiak, Klimkiewicz, Szymanek, Osuch. Po przerwie grali: Jęksa, Połetko, Jaroszyński, Chapuła, Wywrocki, Kaczorowski.
Stal: M. Mazur - Wronka, Szarowski, Ławryszyn, Krężołek, Gdak, Cios, Polikowski, R. Król, Kusztykiewicz, Kępka. Po przerwie grali: Ziółkowski, Chmielik, Dudek, Matysiak.
W piątek piłkarze Stali Kraśnik powrócili ze zgrupowania, a już w sobotę w Łęcznej rozegrali pierwszy mecz kontrolny. Rywalem podopiecznych trenera Jerzego Rota były rezerwy Górnika Łęczna, które po golach Dariusza Osucha wygrały 2:1. - Wynik nie był tu istotny. Cieszy mnie to, że zawodnicy byli zaangażowani w grę. Spotkanie toczone było w szybkim tempie i na pewno przyniesie nam pożytek - powiedział Jerzy Rot, szkoleniowiec \"żółto-niebieskich”. W barwach wicelidera IV ligi zagrali zakontraktowani już Wojciech Kępka, Anatolij Ławryszyn i Marcin Szarowski. Całe trio związało się półtorarocznymi umowami. - Na początku tygodnia mamy dopiąć z Górnikiem ostatnie szczegóły odnośnie przejścia Łukasza Polikowskiego. Myślę, że nic nieprzewidzianego się nie zdarzy i wiosną zobaczymy go u nas - poinformował Waldemar Drozd, wiceprezes \"stalówki”, który był obecny na sparingu. - Najważniejsze, że atmosfera w drużynie jest bardzo dobra. Nie będziemy robili niczego na siłę. Jeśli nadarzy się okazja do prześcignięcia Orląt Spomlek, to postaramy się ją wykorzystać. Jeśli nie, to nie będziemy płakali. Mamy dużo czasu na zbudowanie silnego zespołu. Wiosnę poświęcimy na obserwację drużyny. Jeśli zauważymy luki, to po sezonie będą one zapełnione - dodał wiceprezes Drozd.
Honorowego gola dla Stali strzelił Wojciech Kępka, którego perturbacje związane z przejściem z Czarnych Dęblin już się zakończyły. - Dobrze że to już za mną. Górnikowi strzeliłem bramkę, jednak wcześniej zmarnowałem dogodną sytuację. Czeka mnie jeszcze sporo pracy, ale jestem dobrej myśli - powiedział Wojciech Kępka. Z przeprowadzki do Kraśnika zadowolony jest również Ławryszyn, którego w zimowej przerwie \"podchodziły” Stal Mielec i AKS Busko Zdrój. - Działacze z Kraśnika okazali się konkretni. Zarząd klubu postawił jasny cel: awans do III ligi. Lubię grać o coś i nie przeraża mnie to, że teraz trzeba będzie kopać piłkę w IV lidze. Tłoki były o szczebel wyżej i co z tego? Pojawiły się problemy finansowe, zespół się praktycznie rozpadł. Tu jest stabilizacja... - podkreślił Anatolij Ławryszyn.
Marcin Prażmowski
Jutro piłkarze Orląt Spomlek Radzyń Podlaski zakończą zgrupowanie w Dzierżoniowe. Ostatnim akordem obozu będzie mecz kontrolny z Turem Turek. W sobotę natomiast podopieczni trenera Marka Majki bezbramkowo zremisowali z trzecioligową Kanią Gostyń.
Mecz z drużyną, której wychowankiem jest Andrzej Juskowiak, był drugim sparingiem, jaki lider czwartoligowego frontu rozegrał w Dzierżoniowie. Przypomnijmy, że we wtorek Spomlek przegrał 0:1 z Zagłębiem Sosnowiec. - Tym razem również nie mogę mieć większych zastrzeżeń do naszej gry - mówi Marek Majka. Zastrzeżenia budzić może jednak fakt, że radzynianie nie strzelili jeszcze bramki. - Bo graliśmy z silnymi zespołami, które wiedzą, co to jest obrona - usprawiedliwia swoich podopiecznych trener Majka i dodaje. - Staram się nie przywiązywać uwagi do końcowych rezultatów. Jestem spokojny, a skuteczność przyjdzie z czasem.
W podobnym tonie wyraża się napastnik Łukasz Giza, który w obu meczach wybiegł w podstawowej jedenastce. - Najważniejsze, że stwarzamy sytuacje podbramkowe. Jesteśmy dopiero na początku przygotowań, drużyna na nowo się zgrywa - podkreśla zawodnik Spomleku. Przeciwko Kani wystąpił nowy nabytek radzynian Rafał Borysiuk. Były piłkarz Podlasia Biała Podlaska nie mógł zagrać przeciwko Zagłębiu, gdyż odczuwał bóle w kolanie. Po zmianie stron trener Majka systematycznie wpuszczał na murawę dublerów, a jedynym piłkarzem, który rozegrał pełne 90 minut, był Damian Pietroń.
Dzisiaj lider lubelskiej IV ligi rozegra ostatni sparing, a jego rywalem będzie Tur Turek, piąty zespół III ligi (grupa II). - Zagramy przy sztucznym oświetleniu - podkreśla trener Majka. Czy w takim razie da szansę występu grupie juniorów, którzy do tej pory obserwowali grę swoich starszych kolegów zza linii bocznej? - Nie, bo nie będę jeszcze z nich korzystał w rundzie wiosennej. Do Dzierżoniowa przyjechali po naukę. Mają podpatrywać i wyciągać wnioski - podkreślił Marek Majka. Początek meczu z Turem planowany jest na godz. 17.
Marcin Prażmowski
Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski - Kania Gostyń 0:0
Spomlek: Dadasiewicz - Ślusarczyk,
Pietroń, Kaczorowski, Kępa, Chyła, Gołąb, Korneluk, Piotrowicz, Giza, Panek. Grali również: Gołociński, Iwan, Frączek,
Sitkowski, Borysiuk, Pliszka, Troć,
Skorupski, Dziewulski, Krupa.
Trzeci zespół \"okręgówki” okazał się za mocny dla Lublinianki. - Graliśmy nieskutecznie i dlatego przegraliśmy - skomentował występ swoich podopiecznych Zbigniew Grzesiak. Trener jedenastki z Wieniawy obserwował Grzegorza Górala, który ostatnio występował w Polesiu Kock. - Zadeklarował chęć powrotu do nas i raczej z tego skorzystamy - wyjaśnia trener Grzesiak i dodaje. - Pozyskaliśmy już Radosława Szynkaruka, w tym tygodniu chcemy dopiąć umowę z Armandem Palicą. Jakiś ekwiwalent za jego pozyskanie będziemy musieli jednak zapłacić Czarnym Dęblin. (map)
Lublinianka - POM Piotrowice 0:1 (0:1)
Bramka: Wronka (28).
Lublinianka: Herda - Palica, Zieliński, Łysek, Pilipczak, Góral, Sebastianiuk, Buczyński, Szynkaruk, Gralewski, Krupa. Grali również: Górski, Furmanek, Kalinowski.
Piotrowice: Glegoła - Kazubski, Banach, Budzyński, Sobkowicz, P. Skrzypczyński, Brzozowski, Wronka, Ł. Depa, Sulewski, Goździołka. Grali również: Radosław Tracz, Wójcik, Robert Tracz, Piwnicki, Skrzypczyński.
Gdzie jest Stolarczuk?
Co prawda Włodawianka rozgromiła Vitrum Wola Uhruska 5:1, jednak szkoleniowiec beniaminka nie ukrywa, że ma problemy z napastnikami. Jesienią Przemysława Wójciuka wspierał Aleksander Stolarczuk, który na przerwę w rozgrywkach powrócił na Ukrainę. Piłkarz najwidoczniej przedłużył sobie ferie, gdyż specjalnie nie kwapi się z powrotem do Włodawy. - Podobno znalazł sobie klub w II lidze ukraińskiej. Nie wiem co z nim będzie, tym bardziej że ma z nami podpisaną umowę - mówi Witold Dudzik, szkoleniowiec beniaminka.
Gospodarze sobotniego sparingu urządzili sobie prawdziwy festiwal strzelecki, bezlitośnie wykorzystując błędy defensywy piątoligowca. W bramce przyjezdnych zaprezentował się Grzegorz Polak, który jeszcze jesienią grał we Włodawiance. Przeciwko Vitrum nie mogli wystąpić Grzegorz Gański i Wojciech Jarzynka, których zatrzymały sprawy osobiste. - Graliśmy w ekstremalnych warunkach, ale wszystko było w porządku. Drużyna powoli się zgrywa, widoczny jest postęp - skwitował szkoleniowiec włodawian. (map)
Włodawianka - Vitrum Wola Uhruska 5:1 (2:0)
Bramki: Wójciuk (dwie), Więcaszek (dwie), Bornus - Piskorski.
Włodawianka: Dudkiewicz - Chaciówka, Więcaszek, Mossurec, Nielipiuk, Onyszczuk, Kuczyński, Bornus, Chomik, Sadlak, Wójciuk. Grali również: Skorupski, Wysokiński, Staszewski.
Vitrum: Polak - P. Czerpak, Kędzierski, Czerwiński, N. Cholawo, G. Cholawo,
A. Czerpak, Piskorski, Kulbicki, Zalewski, Marcin Mikulski. Grali również: Kędzierawski, Głąb, Walaszek.
Na ostatni weekend marca zaplanowano inaugurację rundy wiosennej na czwartoligowym froncie. Jednak tydzień wcześniej rozegrany zostanie zaległy mecz pomiędzy Unią Hrubieszów a Chełmianką. Wczoraj obie jedenastki zmierzyły się w meczu kontrolnym. Dla podopiecznych trenera Dariusza Herbina był to pierwszy sparing, który nie zakończył się dla nich pomyślnie. - Przegraliśmy, bo rywal był \"żywszy” na boisku. Zanim się spostrzegliśmy, straciliśmy bramkę. Później trzeba było gonić wynik. Wystawiłem aż sześciu juniorów. Niestety, niektórzy piłkarze najwyraźniej chcieliby nie trenować, a od razu grać w lidze - żalił się po meczu szkoleniowiec beniaminka. Nadal nie wiadomo, czy w Hrubieszowie pozostanie Robert Suchodolski. Z drużyną pożegna się z kolei Mariusz Bednarz, który trenuje z Kryształem Werbkowice.
To była twarda walka, która wyjdzie z pożytkiem piłkarzom obu zespołów - uważa z kolei Stanisław Cybulski. Trener Chełmianki w wyjściowej jedenastce znalazł miejsce dla 17-letniego wychowanka Granicy Dorohusk Łukasza Dyćki oraz powracającego po półrocznej przerwie Kamila Droba. Do Hrubieszowa nie pojechał natomiast testowany we wcześniejszych sparingach Siergiej Kresanow. - Ma problemy ze ścięgnem Achillesa i wrócił na Ukrainę. Jak wyzdrowieje, ma ponownie pojawić się na zajęciach - poinformował szkoleniowiec \"biało-niebieskich”. (map)
Unia Hrubieszów - Chełmianka 1:3 (1:2)
Bramki: Fulara (18) - Fajman (2, 80), Sąsiadek (20).
Unia: Giz - Szadowski, Onkiewicz (60 Flisiak), Sala, Hałucha, Fulara, Porowczuk, Kamiński, Bodys (46 Przeworski), Maciejewski, Oleszczuk.
Chełmianka: Bisko - Drob (46 Grzywna), Mazurek (46 Krzyżak), Basiński, Kodeniec (46 Słomka), Różkiewicz, Gwardiak, Dyćko (46 Kogut), Sąsiadek, Fajman, Tatysiak, Kostecki (46 Wieczorek).
Jerzy Bojko o \"siłę ognia” swojej drużyny może być spokojny. Tomasovia gładko pokonała Polonię Przemyśl 4:0, a łupem bramkowym podzielili się nawet młodzi piłkarze. Prowadzenie dla gospodarzy uzyskał Marcin Puźniak, a rezultat ustalił Przemysław Wawryca. Co ciekawe, ten pierwszy, zaraz po strzelonej bramce, opuścił boisko. - Jest to zawodnik na dorobku. Jeśli podniesie głowę do góry i zacznie \"szukać” gry, będzie prezentował się coraz lepiej - mówi o swoim podopiecznym trener Jerzy Bojko.
W przeciwieństwie do ostatniego sparingu z Janowianką w barwach Tomasovii zagrali Michał Janeczko i Piotr Wójcik, który asystował przy dwóch ostatnich golach dla gospodarzy. - Atmosfera w zespole jest dobra, a to sprzyja dobrej grze. Na razie wygląda to nieźle i pozostaje mieć nadzieję, że w lidze uda się nam awansować w górę tabeli. Osobiście nie chcę wybiegać za bardzo w przyszłość. Gram w Tomasovii do końca sezonu, a później zobaczymy - powiedział Piotr Wójcik.
Jerzy Bojko ponownie przyglądał się umiejętnościom Macieja Szymczaka z Roztocza Szczebrzeszyn. - Widzę go w składzie i jeśli wszystko pójdzie pomyślnie, jeszcze w tym tygodniu dopniemy szczegóły jego przejścia - zdradza szkoleniowiec Tomasovii. - Z tym nie powinno być problemów, gdyż mam kartę na ręku. Do Tomasovii jest mi bliżej niż dalej, jestem więc dobrej myśli - mówi z kolei Maciej Szymczak. Czy w takim razie ktoś jeszcze zasili szeregi czwartoligowca? Jerzy Bojko nie ukrywa, że interesuje go pozyskanie stopera. Na tej pozycji na razie gra Piotr Bubiłek... - I spisuje się bez zarzutu. Widać jednak, że ciągnie do przodu - mówi szkoleniowiec Tomasovii.
(map)
Tomasovia - Polonia Przemyśl 4:0 (1:0)
Bramki: Puźniak (30), Gozdek (55), Kapłon (80), Wawryca (83).
Tomasovia: Bartoszyk (65 Wawrusiszyn) - Gęśla (70 Kordas), Bubiłek, Anioł (60 Myszkowski), Puźniak (31 Bojarczuk, 60 Zatorski), Kapłon (85 Suraj), Szymczak (85 Rój), Janeczko, Wójcik, Paszkiewicz, Gozdek (75 Wawryca).
Reklama













Komentarze