Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Piłkarska III liga

Bramki: Koczon (30), Sawa (52), Nowak (60), Ptaszyński (83), Drej (85). Motor: Rachowski – Syroka, Maciejewski, Turkowski, Żmuda – Chmura, Kucharski, Bugała – Stachyra, Koczon (30 Sawa), Grębowski. Po przerwie grali: Studziński – Kubiak, Ptaszyński, Styzej, Lenart – Maziarz, Drej, Zajączkowski – Nowak, Popławski, Sawa (60 Samolej). Pierwszy w tym roku sparing piłkarzy Motoru obejrzała spora grupa kibiców. Lublinianie zmierzyli się na sztucznym boisku w Łęcznej z MZKS Kozienice (III liga gr. 1), wygrywając 5:0. Pierwszą bramkę zdobył Daniel Koczon, a strzeleckie popisy zakończył nowy zawodnik Motoru – Karol Drej. Trener Ryszard Kuźma sporządził sporo notatek, w których znalazły się zapewne oceny poszczególnych zawodników. Szkoleniowiec lubelskiego zespołu na razie nie chce się dzielić swoimi spostrzeżeniami. – Obserwuję, notuję, wyciągam wnioski – powiedział trener Kuźma. – Przed wyjazdem nad morze, na drugie zgrupowanie (20 lutego – red.), z szerokiej kadry prawdopodobnie odpadnie jeden, może dwóch zawodników. Ale w tej chwili wszyscy mają równe szanse, a przed nami kolejne sparingi. W sobotę z powodu kontuzji (naciągnięte mięśnie) nie mogli wystąpić Piotr Prędota i Bernard Ocholeche. Nigeryjczyk, mimo przymusowej przerwy, zbiera pochlebne opinie i wiele wskazuje na to, że uzupełni skład lubelskiego zespołu. Do sparingu z MZKS trener Kuźma wyznaczył dwie „jedenastki”, ustawione ofensywnie, z trzema napastnikami. W pierwszej połowie lublinianie zdobyli jedną bramkę, autorstwa Daniela Koczona, który wykorzystał rozegranie stałego fragmentu (z rzutu wolnego dośrodkował Paweł Bugała, a piłkę odegrał głową Michał Maciejewski). W tej części spotkania Motor nie miał zbyt wielu sytuacji podbramkowych. Wydaje się, że słabiej spisywała się linia pomocy, a obrońcom także zdarzały się wpadki. Dariusz Turkowski, ustawiony na środku defensywy (obok Maciejewskiego) miał dwie straty pod własną bramką i nonszalanckie zagrania mogły się źle skończyć. Piłkę tracił również Robert Chmura, szczególnie pod koniec pierwszej odsłony, kiedy gra lublinian była chaotyczna. Po zmianie stron Motor solidniej przetestował defensorów z Kozienic, aplikując im cztery gole. Bardzo dobrze zaprezentował się Karol Drej, pozyskany z Wiernej Małogoszcz. Zdaniem obserwatorów, wyróżniał się nie tylko wzrostem. Udany występ okrasił strzałem z około 30 metrów. Piłka skozłowała przed bramkarzem MZKS i wpadła do siatki. – Myślę, że ze sparingu na sparing będziemy prezentowali się coraz lepiej – powiedział Karol Drej. – Z pierwszego występu w barwach Motoru jestem zadowolony. Atmosfera w drużynie jest fajna, a to, że w tej chwili musimy rywalizować o miejsce w podstawowym składzie jest rzeczą normalną. Nie boję się konkurencji, chociaż wiem, że do gry w środku pomocy jest kilku dobrych kandydatów. Ale skoro już zdecydowałem się na zmianę barw klubowych, to nie po to, aby siedzieć na ławce rezerwowych. O wszystkim zadecyduje forma, którą oceni szkoleniowiec. Z gry był zadowolony także Paweł Bugała, który nie narzeka na nadmiar treningowych obciążeń. – Czuję się dobrze i nie odczuwam zmęczenia po obozie w górach – powiedział pomocnik Motoru. – Planowaliśmy spokojne, dokładne rozgrywanie piłki i częściowo tak było – ocenił sparing Ryszard Kuźma. – Ale były też fragmenty dużo słabsze, bardzo chaotyczne. Rażących błędów nie będę wytykał, bo to zbyt oczywiste. Na razie próbuję różnych rozwiązań z ustawieniem drużyny. Konrad Nowak po raz pierwszy zagrał z boku i muszę przyznać, że wypadł korzystnie. MZKS wyjechał z Łęcznej z bagażem pięciu straconych bramek. Kilka dni wcześniej, również w Łęcznej, Avia strzeliła Kozienicom dziewięć goli. Dla gości była to bolesna lekcja. Na najbliższą środę zaplanowano sparing Motoru z Avią (na boisku w Łęcznej). (tor) Bramka: Iwanicki w 63 min. SKŁADY Hetman: Baranowski – Połeć, Wachowicz, Saramak, Reyer – Kleszcz, Kita, Pliżga, Sobczyk – Sadowski, Ptasznik oraz Iwanicki, Lipiec, Sowa. Avia: Gieresz (46 Kurzępa) – Machnikowski (56 Wojciechowski), Bednaruk, Dziewulski, Czępiński – Zawadzki (46 Okoniewski), Wiącek, Orzędowski (46 Szewc), Misztal – Boniaszczuk (46 Galiński), Gromba (46 Pranagal). Na zaśnieżonym boisku w Zamościu lepiej czuli się piłkarze Hetmana, którzy w meczu kontrolnym pokonali świdnicką Avię, wicelidera III-ligowej gr. 4. Jedyną bramkę zdobył Jacek Iwanicki. W zespole gospodarzy po raz pierwszy wystąpił testowany Anatolij Ptasznik, 25-letni napastnik Energetyka Bursztyn z ukraińskiej II ligi. Ukrainiec przybył do Zamościa w piątek i przez tydzień będzie sprawdzany w Hetmanie. Dzisiaj do zespołu ma dołączyć kolejny piłkarz zza wschodniej granicy – 22-letni Białorusin Denis Szumiejko, występujący ostatnio w Dynamie Brześć. Zamojscy działacze nie doczekali się przyjazdu Marcina Narwojsza, który najpierw sam zaproponował swoje usługi, a później już nie skontaktował się z klubem. – Jak na pierwszy występ Ptasznik zaprezentował się zupełnie przyzwoicie – ocenił grę Ukraińca trener Waldemar Wiater. – Ma ponad 180 cm wzrostu i może się nam przydać. Decyzję podejmiemy za tydzień, po dwóch następnych meczach kontrolnych. Szkoleniowiec Hetmana był zadowolony z gry swojego zespołu w sparingu z Avią. – Po meczu ze Stalową Wolą zarzucałem swoim zawodnikom małe zaangażowanie, brak walki. Teraz tej walki było nawet za dużo, co zaostrzyło grę – stwierdził trener zamościan. – Obydwa zespoły nie stworzyły zbyt wielu strzeleckich sytuacji. My zagęściliśmy środkową strefę i czekaliśmy na rywali. W końcu wykorzystaliśmy błąd gości. Po długim przerzucie z głębi pola piłka przelobowała świdnickich obrońców, dzięki czemu Jacek Iwanicki znalazł się sam na sam z Karolem Kurzępą, wykorzystując okazję. Na początku meczu szansę na zdobycie gola zaprzepaścił Adrian Sadowski, który przegrał pojedynek z Łukaszem Giereszem. – Na zaśnieżonym boisku łatwiej się bronić i taką taktykę przyjęli gospodarze – stwierdził Marek Maciejewski, trener Avii. – W środku pola rzeczywiście nie mogliśmy sobie poradzić. Rafał Wiącek był słabszy na tym terenie. W porównaniu z ostatnimi sparingami musiałem też trochę przemeblować środkową linię. W składzie zabrakło przeziębionego Piotra Bielaka i kontuzjowanego Andrzeja Gutka. Jeżeli chodzi o atak, to lepsze wrażenie pozostawili Gromba z Boniaszczukiem. W Avii nie mogli zagrać także Grzegorz Pastusiak (zajęcia na uczelni) i kontuzjowany Marcin Borowiec. Z kolei Paweł Machnikowski doznał urazu w trakcie spotkania. W najbliższą środę Hetman zmierzy się w Łęcznej z Radomiakiem (godz. 12), a w piątek rozegra mecz ze Stalą Rzeszów (godz. 13, także w Łęcznej). (art)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama