W Jakuszycach rozpoczęła się XII Zimowa Olimpiada Młodzieży „Dolny Śląsk 2006”. Od piątku województwo lubelskie reprezentować będą biegacze narciarscy – dziewięć osób z klubu MULKS Tomaszów, podopiecznych trenera Waldemara Kołcuna i pięć z Arianina Wojciechów, prowadzonych przez trenera Kazimierza Nowakowskiego. O przygotowaniach naszych narciarzy i medalowych szansach rozmawialiśmy z prezesem i szkoleniowcem Tomaszowskiego klubu Waldemarem Kołcunem.
Andrzej Frączkowski
14.02.2006 21:26
• Kto znalazł się w składzie reprezentacji województwa lubelskiego?
– Do zawodów zakwalifikowało się 14 osób, które w komplecie znalazły się na listach kwalifikacyjnych Polskiego Związku Narciarskiego. Są to juniorzy w kategorii A: Magdalena i Aleksandra Furman, Damian Korkosz, Mariusz Koziura, Sebastian Hołysz z Tomaszowa oraz Mirosław Gustyn z klubu Arianin. Kategorię junior B będą reprezentować: Edyta Sigłowa, Agata Niemczuk, Paweł Kordas, Łukasz Pilchoń (Tomaszów), Paweł Kowalski, Paweł Czech, Michał Podstawka i Rafał Winiarski (wszyscy Arianin). Pod względem liczby zakwalifikowanych osób jest to druga ekipa w historii. Rok wcześniej na Podkarpaciu, na trasach w Ustianowej, Lubelszczyznę reprezentowało
18 sportowców. Warto jednak podkreślić, że narciarstwo biegowe jest jedyną dyscypliną spośród sportów zimowych, jakie będą reprezentować Lubelszczyznę na Zimowej Olimpiadzie Dzieci i Młodzieży.
• Czym Lubelszczyzna może się pochwalić w dotychczasowej historii startów na OM?
– W ubiegłym roku sztafety juniorek i juniorek młodszych MULKS Tomaszów przybiegły na piątych miejscach. Indywidualnie najwyższej uplasowała się Magdalena Furman, która była dziesiąta, 13 miejsce zajęła Małgorzata Kleszczyńska. Lubelszczyzna zakończyła zmagania w biegach na szóstej pozycji w klasyfikacji okręgów, zaś w rywalizacji klubowej MULK ,,Tomaszów Lubelski’’ był trzynasty.
• Kto teraz ma największe szanse na dobre lokaty?
– Najbardziej liczymy na siostry Aleksandrę i Magdę Furman oraz Edytę Sigłowę. U chłopców raczej trudno będzie walczyć o punktowane miejsca indywidualnie. Największe szanse mamy w sztafetach. Praktycznie w każdej kategorii wiekowej wystawiamy zespół, a w juniorach młodszych aż 3 sztafety. Sztafety
po raz pierwszy będą walczyć w stylu klasycznym w sprincie.
• Jak przebiegły przygotowania?
– Kadra przebywała od 30 stycznia do 3 lutego na zgrupowaniu w Ustianowej Górnej koło Ustrzyk Dolnych. Mieliśmy tam bardzo dobre warunki treningowe i socjalne, co pozwoliło nam dobrze przepracować ten czas. Wymagające trasy dały naszym zawodnikom możliwość realizacji ostatniego etapu przygotowań. Prosto po zgrupowaniu kadra wystartowała w Pucharze Roztocza
• Kto pomaga naszej reprezentacji organizacyjnie?
– Praktycznie cały sprzęt kupowany jest przez kluby, przeważnie z dotacji Urzędu Gminy, tak jest w Wojciechowie,
a w moim przypadku z Urzędu Miasta. Mamy kilka par nart, które pomimo wieku, jak się mówi w gwarze narciarskiej ,,jadą’’ i ścisła czołówka będzie miała pod tym względem wyrównane szanse. W Tomaszowie część dzieci posiada prywatny sprzęt i na najważniejsze starty pożycza jedno drugiemu. Bardzo kosztowne jest smarowanie nart. Jedno smarowanie to wydatek rzędu 200–300 zł, a nie stosujemy najnowszych trendów, czyli ,,proszków-wysokich fluorów’’, bo wtedy koszty wzrosłyby dwukrotnie. Widzę pilną potrzebę odnowienia posiadanego zasobu nart, ale na przeszkodzie tego stoi brak pieniędzy. Sytuacja jest bardzo dobra, jeśli chodzi o organizację obozów i wyjazdów. Owocnie współpracujemy z Lubelską Unią Sportu i znajdujemy tam zrozumienie dla naszych potrzeb.
Komentarze