Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Macedończyk oficjalnie w Górniku

Borce Manevski już na pewno wiosną będzie występował w łęczyńskim zespołem. – Kontrakt zawarliśmy na cztery lata – informuje menedżer Waldemar Kwiatkowski. – Wszystko zostało dogadane z poprzednim klubem Macedończyka – Pobedą Prilep. Manevski jest reprezentantem młodzieżówki. Urodził się 7 maja 1985 roku.
Z Górnikiem przygotowywał się już od kilku tygodni i był razem z drużyną na pierwszym zgrupowaniu. Został pozyskany do roli ofensywnego pomocnika. Dzisiaj łęcznianie rozpoczynają drugi obóz na Cyprze. Z Okęcia górnicy mieli odlot wczoraj późnym wieczorem – o godz. 22.20, a lądowanie w Larnace, zgodnie z planem, o godz. 3 nad ranem. Decydujące przygotowania do sezonu także będą prowadzone w Ayia Napie. Na bazę ponownie wybrano hotel Pavlo Napa. Na Wyspie Afrodyty Górnik rozegra cztery mecze kontrolne. Dariusz Kubicki zabrał ze sobą 21 piłkarzy. W ostatniej fazie szlifowania formy zabraknie sześciu zawodników. O dwóch – Arturze Bożyku oraz Sławomirze Nazaruku, wiadomo było wcześniej. – Sławek nie odczuwa już bólu i trenuje indywidualnie – mówi Ryszard Majewski, specjalista odnowy biologicznej w klubie. – 3 marca przejedzie drugą operację kostki w Carolina Medical Center u doktora Roberta Śmigielskiego. Zabieg czyszczenia drugiego kolana, nazwijmy go kosmetycznym, czeka na pewno również Artura. Do Chorwacji, zamiast na Cypr, wybrali się w poniedziałek Przemysław Tytoń i Kamil Oziemczuk. Obaj zostali powołani przez Michała Globisza do reprezentacji U-19. Choć przed wyjazdem na Bałkany młody napastnik mówił, że może ostatecznie polecieć z „zielono-czarnymi”, ze względu na złamanie nosa, którego doznał na sobotnim treningu. – Lekarz kadry stwierdził, że chce Kamila mieć ze sobą. Kupiliśmy mu maskę jak do futbolu amerykańskiego i teraz jest w Chorwacji – wyjaśnił „maser”. Trener Kubicki zdecydował zostawić w domu młodych pomocników Dawida Sołdeckiego oraz Łukasza Stefaniuka. Wcześniej do drużyny rezerw postawił przesunąć Grzegorza Tobiszewskiego, chociaż Waldemar Kwiatkowski nie wyklucza, że jednak w rundzie rewanżowej ten napastnik będzie występował w innym zespole. – Dawid będzie ćwiczył na siłowni – wyjaśnia Ryszard Majewski. – Lekarz zalecił mu dwutygodniową przerwę od treningu piłkarskiego, więc nie było sensu, aby teraz z nami jechał. Po naszym powrocie dołączy do zespołu. Na kłopoty ze ścięgnem Achillesa uskarżał się Łukasz, więc też opuści zgrupowanie. Zamiast tego będzie odwiedzał pływalnię i... szkołę, bo razem z Dawidem mają trochę zaległości do nadrobienia. Wszystko w porządku jest natomiast z kolanem Andrzeja Bledzewskiego, który wczoraj przechodził w stolicy badanie USG. – Chcieliśmy mieć całkowitą pewność i po tej wizycie wiemy, że nie ma więcej powodów do zmartwień. Dodatkowo Andrzej otrzymał pod kolano regeneracyjny zastrzyk. Na pełnych obrotach przygotowuje się już Borce Manevski. Zaległości biegowe ma jeszcze Przemysław Kulig, dlatego przez najbliższe trzy lub cztery dni będzie brał udział w zajęciach wyrównawczych – dodał szef sztabu medycznego Górnika.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama