Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zaczęli od porażki

Drugie zgrupowanie na Cyprze zawodnicy Górnika Łęczna rozpoczęli od przegranej 0:1 (0:0) z trzecim zespołem ligi bułgarskiej Lokomotiwem Sofia. Mecz został rozegrany na boisku w Paralimni. Bułgarzy, podobnie jak Polacy, wznawiają rozgrywki w pierwszy weekend marca.
Górnik: Bledzewski – Kcira, Jurkowski (46 Kulig), Golem, Pawelec (80 Sokolenko) –Grzegorzewski (46 Masłowski), P. Bronowicki (46 Kaczmarczyk), Manevski (65 Andruszczak), Wędzyński, Sokołowski –Kubica (46 Bykowski). \"Zielono-czarni” przystąpili do spotkania bez dwóch reprezentantów kadry U-19 - Przemysława Tytonia i Kamila Oziemczuka, których Michał Globisz zabrał na obóz do Chorwacji. Ale o tych absencjach wiadomo było już wcześniej. Natomiast w ostatniej chwili z udziału w sparingu został wykluczony Veljko Nikitović. Serb, już na Cyprze, podczas jednego z treningów podkręcił staw skokowy i choć uraz nie wydawał się zbyt groźny, to jednak nieustępujący ból w kostce okazał się wystarczającą przeszkodą. Szkoda, bo na tym zgrupowaniu wykrystalizuje się jedenastka, która zainauguruje rundę wiosenną, a Nikitović miał dużą szansę, aby znaleźć się w podstawowym składzie. Na szczęście do rozpoczęcia ligi pozostały jeszcze dwa tygodnie. Do tego czasu w pełnej dyspozycji powinien być również Przemysław Kulig, który musi nadrabiać wcześniej stracony - z powodu kontuzji - czas. W pierwszej połowie optyczna przewaga należała do drużyny bułgarskiej, która nie potrafiła udokumentować jej celnym strzałem. Górnik odpowiedział sytuacją w 35 min, ale korzystnej sytuacji nie wykorzystał Borce Manevski, uderzając piłkę z szesnastu metrów mało precyzyjnie. Macedończyk to ostatni nabytek łęcznian, który tuż przed wyjazdem na Cypr podpisał czteroletni kontrakt. Po zmianie stron role odwróciły się. Tym razem inicjatywa należała do piłkarzy Dariusza Kubickiego, ale to rywale, w 60 min po kontrataku, strzałem z linii pola karnego zdobyli zwycięskiego gola. Górnik nie stworzył klarownych sytuacji, choć szanse na remis były. Golkiper Lokomotiwu dwukrotnie popisał się udanymi interwencjami. Najpierw wybijając piłkę zmierzającą tuż pod poprzeczkę po kopnięciu Rafała Kaczmarczyka z dalszej odległości i niewiele później, kiedy po rzucie rożnym, z 8 metrów groźnie główkował Przemysław Kulig. - Trener Dariusz Kubicki jest zadowolony z pracy, którą wykonują piłkarze i z faktu, iż na tym ciężkim etapie przygotowań obywa się bez poważniejszych kontuzji. Jedynie Veljko Nikitović zwichnął lekko staw skokowy. Poza rezerwowym bramkarzem Krzysztofem Żukowskim oraz juniorami Krystianem Michalakiem i Bartoszem Tomczukiem pozostali zawodnicy wystąpili przeciwko Bułgarom. Następny mecz kontrolny Górnik rozegra w najbliższą niedzielę, 19 lutego, z chińską drużyną Schandong Luneng Taisman - powiedział rzecznik klubu Andrzej Szwabe. (ogor)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama