Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wyłącznie z sołtysem

Mieszkańcy Zasiadek nie chcą wpuszczać do domów pracowników socjalnych. Wszystko dlatego, że kilka lat temu dwie kobiety podające się za pracownice międzyrzeckiej opieki okradły ich.
– Mamy takie przypadki aż do dziś – mówi Dorota Świrydziuk, kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Międzyrzecu Podlaskim. – Najgorzej, gdy nie otwierają nam osoby starsze i samotne. Musimy sprawdzić, jak sobie radzą, głównie w czasie dużych mrozów. Kierowniczka znalazła na to sposób. Teraz do nieufnych podopiecznych pracownicy opieki chodzą z sołtysem albo z radnym z wioski. Dla pracowników socjalnych wizyta w towarzystwie sołtysa, czy radnego, to także dowód na to, że daną osobę odwiedzili. – Żeby nie sołtys, to bym tej pani nie wpuściła – mówi mieszkanka Zasiadek. – Znam sołtysa, więc jestem pewna, że ze złodziejem nie przyszedł. Pracownicy proszą o pomoc sąsiadów. W przypadku, kiedy zauważą, że coś złego się dzieje, natychmiast powinni zgłosić to do opieki. (jw)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama