Agnieszka dziękuje za życie
Dzięki przytomności umysłu Michała Zemły z Łukowa lekarze uratowali życie Agnieszki z woj. zachodniopomorskiego. W miniony piątek pan Michał zaalarmował łukowskich policjantów, że znana mu tylko z imienia kobieta zamierza popełnić samobójstwo.
- 20.02.2006 21:16
– Za pośrednictwem komunikatora Gadu-Gadu rozmawialiśmy od półtora roku – opowiada Michał Zemło. – Agnieszka często mówiła o kłopotach związanych z samotnym wychowywaniem dwojga dzieci. Poświęcała im cały swój czas, nie mogła pracować. Ostatnio coś w niej pękło. Pisała o samobójstwie. Prosiłem, by pamiętała o dzieciach. W piątek dostałem wiadomość, że chce się pożegnać. „Nie pisz bzdur” – odpowiedziałem. Znałem numer jej telefonu, zadzwoniłem. Miała przerażająco smutny głos. Po kilku słowach w słuchawce zapadła cisza. Przeczuwałem najgorsze. Koledze z pracy, Krzysztofowi Śledziowi, udało się z pomocą operatora sieci namierzyć adres Agnieszki – miejscowość w woj. zachodniopomorskim.
Tamtejsi policjanci zareagowali błyskawicznie. Po sygnale od kolegów z Łukowa wysłali patrol do jej mieszkania. Agnieszkę, która próbowała się otruć lekarstwami, uratowano w szpitalu. Teraz jest już w domu. Podziękowała Michałowi.
– Teraz będę dbać o siebie. Przekonałam się, że warto – powiedziała nam Agnieszka. – Dzięki rozmowom z Michałem. (pim)
Reklama












Komentarze