Reklama
Gole młodzieżowców
Piłkarze Motoru, przebywający od poniedziałku na zgrupowaniu w nadmorskim Niechorzu, rozegrali wczoraj mecz kontrolny z Kotwicą Kołobrzeg. Lublinianie pokonali 2:0 trzynasty zespół III-ligowej gr. 2.
- 22.02.2006 15:03
Bramki: Kamil Stachyra (40 min), Piotr Styżej.
Motor: Rachowski - Syroka, Ptaszyński, Turkowski, Żmuda - Ocholeche, Drej, Bugała - Stachyra, Popławski, Samolej. Po przerwie Motor grał w składzie: Rachowski - Kubiak, Maciejewski, Styżej, Lenart - Maziarz, Chmura, Grębowski - Nowak, Sawa, Zajączkowski.
Wygrana Motoru mogła być okazalsza, jednak nie wszystkim zawodnikom dopisywało szczęście. Już na początku spotkania Dawid Ptaszyński trafił w słupek z rzutu wolnego. Chwilę później potężnym uderzeniem z dystansu popisał się Przemysław Żmuda, ale futbolówka ponownie odbiła się od słupka. Dopiero akcja w 40 min zakończyła się sukcesem, w czym największa zasługa niespełna 19-letniego Kamila Stachyry. Napastnik Motoru zademonstrował dużą szybkość, przejął podanie z głębi pola i wygrał pojedynek z... Łukaszem Ponichterą. Przypomnijmy, że bramkarzem Kotwicy interesował się lubelski klub.
Po zmianie stron na sztucznym boisku w Rewalu (7 kilometrów od Niechorza - red.) pojawiła się druga \"dziesiątka” graczy. Na placu pozostał tylko Bartosz Rachowski, broniący przez 90 minut. W drugiej połowie Motor miał kolejne okazje do podwyższenia wyniku, ale precyzji w wykończeniu akcji zabrakło Konradowi Nowakowi (z 10 m strzelił obok słupka) i Mariuszowi Sawie. Więcej zimnej krwi zachował młodzieżowiec Piotr Styżej - strzelił celnie głową, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Pawła Zajączkowskiego. Piłkarze Kotwicy też mogli pokusić się o bramkę, ale udanie interweniował Rachowski.
- Motor lepiej zaprezentował się po przerwie, jednak muszę dodać, że zawodnicy występujący w pierwszej połowie odebrali dużo sił rywalom, tocząc twardą walkę w środkowej strefie boiska - powiedział Ryszard Kuźma, trener lubelskiej drużyny. - Nadal gramy zbyt nerwowo, dlatego brakuje płynnych akcji. Na razie sprawdzam wszystkich zawodników, ale z czasem roszady będą coraz mniejsze. Może już w najbliższą sobotę wystąpimy w składzie zbliżonym do optymalnego.
Szkoleniowiec Motoru jest zadowolony z bazy noclegowej i treningowej, ale narzeka na pogodę. - Wprawdzie nie ma śniegu, ale teraz jest zimno i wietrznie - dodał trener Kuźma.
Dzisiaj Motor rozegra kolejny sparing, tym razem z Wybrzeżem Rewal, ósmą drużyną IV ligi zachodniopomorskiej.
(tor)
Reklama













Komentarze