Reklama
Bramka na urodziny
Górnik zremisował w meczu kontrolnym z siódmym zespołem ligi koreańskiej FC Seul 1:1 (1:0). Prowadzenie dla \"zielono-czarnych” zdobył Maciej Bykowski. To już jego czwarte trafienie w sparingach. Jednak ostatnie było szczególnie cenne, bo dziś łęczyński napastnik obchodzi 29. urodziny.
- 22.02.2006 15:05
Bramka dla Górnika: Maciej Bykowski (27 min)
Górnik: Bledzewski - Pawelec (46 Kulig), Jurkowski, Kcira, Sokolenko - Sokołowski, Wędzyński (46 Kaczmarczyk), Nikitović (15 P. Bronowicki), Manevski (78 Michalak) - Bykowski (46 Kubica), Grzegorzewski (78 Tomczuk).
- Podobać się mogła zwłaszcza pierwsza połowa w wykonaniu podopiecznych Dariusza Kubickiego - mówi rzecznik klubu Andrzej Szwabe. - Górnicy przeprowadzili dużo interesujących akcji ofensywnych, a zastosowany pressing uniemożliwił Koreańczykom odstęp na przedpole Andrzeja Bledzewskiego.
W ten sposób łęcznianie uzyskali prowadzenie, wymuszając błąd przeciwników na własnej połowie. - Maciej Bykowski przejął piłkę rozgrywaną przez Koreańczyków ok. 30 metrów przed swoją bramką, w pełnym biegu minął obrońcę i będąc już w polu karnym silnie strzelił tak, że piłka odbiła się jeszcze od poprzeczki i wpadła do bramki - dodał A. Szwabe. Gol - stadiony świata. Dogodne sytuacje do zdobycia goli mieli też Jakub Grzegorzewski, który znalazł się w sytuacji sam na sam, dwukrotnie groźnie z dystansu strzelał Grzegorz Wędzyński, natomiast Tomasza Sokołowskiego w ostatniej chwili powstrzymali defensorzy.
Po przerwie gra była wyrównana. Koreańczycy przyśpieszyli i zaczęli poczynać sobie lepiej. Pod bramką \"Bledzy” zaczęło robić się coraz bardziej gorąco. - W 58 min padło wyrównanie, kiedy po rzucie wolnym z 30 metrów, jeden z wysokich koreańskich napastników głową umieścił piłkę w siatce. Później szansy na zdobycie zwycięskiego gola nie wykorzystali m.in. Tomasz Sokołowski, którego strzał z 12 metrów obronił bramkarz oraz Przemysław Kulig. W 15 min boisko opuścił Veljko Nikitović, ponieważ doznał lekkiego skręcenia stawu skokowego - wyjaśnił rzecznik prasowy. Dziś do Polski wraca Artur Andruszczak, który w Warszawie będzie miał badanie USG.
Reklama













Komentarze